Shesha - Radomsko

Kategoria: ŁódzkieShesha



Kus
2009-11-21, 17:56
Jedyny shesha-bar w mieście Radomsku (taka mała mieścinka między Piotrkowem a Częstochową ;) ) znajduję się w okolicy tzw. Targowicy. Dokładnie w sąsiedztwie sklepu nocnego "Zorza".  


Z zewnątrz lokal wygląda ja zwykły bar/pizzeria. Jedynie napis "SHESHA" nad wejściem może sugerować, że w środku można zapalić fajkę. Wchodząc do środka mamy wrażenie, że weszliśmy do jakiegoś klubu seniora, średnia wieku nie spada podejrzewam poniżej 40stki, jedynie kelnerka może ją troszkę zaniżać. Poczuliśmy się z kolegą troszkę nieswojo w takim otoczeniu. W lokalowym menu ani słowa o tym, że można zapalić tu sziszę, jedyny znak to kilka szisz stojących na półce wysoko pod sufitem. Tak więc udajemy się do baru i pytamy o fajkę. 25zł za fajkę, dostępne tytonie to jabłko, truskawka, brzoskwinia, chyba mięta i jakiś jeszcze. Cena odstrasza no ale zamawiamy. Za te pieniądze liczymy na coś fajnego, naprawdę robiącego wrażenie. Po kilku dłuższych minutach na naszym stole ląduje wysłużona szisza, Bez żadnego dodatkowego ustnika, bez szczypiec. Takie "macie i się cieszcie".
Poprosiliśmy o tytoń brzoskwiniowy, to co dostaliśmy smakowało dokładnie jak arbuz. Dym na początku był całkiem fajny ale tylko kilka pierwszych pociągnięć, później zmętniał strasznie. Odpychające, no ale jak zapłacone to wypalimy.
Muzyka w lokalu to raczej ostatnie hity radiowe, do tego puszczana dużo za głośno, przez długość stolika musiałem krzyczeć do kolegi chcąc porozmawiać.
Kiedy poprosiliśmy o szczypce, żeby troszkę węgielek ogarnąć przyszedł Pan i zapytał co ma tymi szczypcami zrobić. Jak poprosiliśmy, żeby je nam zostawił to się skrzywił i sobie poszedł.

Podsumowując :
Klimat: 2/6
Obsługa: 2/6
Szisza: 4/6
Tytoń: 3/6
Cena: 2/6

Moja ocena 2+
Wątpię, żebym tam zawitał ponownie.


Podobne tematy: