Habibi - Łódź

Kategoria: ŁódzkieHabibi



keshishian
2007-08-26, 17:56
Habibi klub shisha znajduję się na rynku centrum handlowego Manufaktura. Po jego lewej stronie idąc w stronę galerii handlowej.

Umiejscowienie na mapie

Klub posiada dwa poziomy oraz ogródek ze stolikami na zewnątrz lokalu. W lokalu znajdziemy bar z napojami nie tylko alkoholowymi, parkiet wraz z stanowiskiem dla DJ'a oraz kilka stolików do spokojnego wypalenia shishy.

W ofercie tego lokalu znajdują się głównie alkohole, od piwa po wymyślne koniaki za 60zł 50ml. Oferta fajek wodnych przedstawia się następująco:
Habibi sheesha (tradycyjna) 20zł
Sheesha italiana (z czerwonym winem) 27zł
Sheesha polka (z wódką) 28zł
Sheesha extra (z wisky) 35zł
Do wyboru jest kilka smaków melas (niestety nie pamiętam wszystkich): Jabłko, Melon, Wiśnia, Brzoskwinia, Mięta i kilka innych smaków.

Niestety nie wiem jakiej marki podawany jest tytoń, ale zauważyłem że tytoń jest bardzo mokry a jego smak mało naturalny (podejrzewam serbetli).
Muzyka puszczana w lokalu jest przyjemna dla uszu, typowo arabska, od zmiksowanych europejskich hitów po egzotyczne kawałki z bliskiego wschodu.

Wracając do shishy, smak mnie nie zachwycił, wybrałem brzoskwinie ponieważ miałem ochotę na coś słodkiego, owocowego. Po kilku minutach otrzymałem fajkę z rozżarzonym do granic możliwości węglem turystycznym (samo rozpalającym się)i już po kilku zaciągnięciach tytoń był przypalony co jak dla mnie jest poważnym minusem. Gdybym nie palił wcześniej fajki to pewnie skończył bym po 20 sekundach twierdząc że fajka jest ohydna i strasznie gryzie w gardło.
Obsługa nie starała się wytłumaczyć jak się to pali, po co są dodawane szczypce, plastikowe ustniki, po prostu podała shishe i zniknęła za barem.
Smak był wyraźnie wyczuwalny, ale jak dla mnie zbyt chemiczny, coś jakbym probował palić zapach do pokoju.
Do każdej shishy dodawane są dwa ustniki, co jest kolejnym minusem. Licząc że za fajkę wydałem 5x więcej niż w krajach arabskich mogli chociaż rozdać po jednym ustniku dla uczestnika palenia (a było nas 8 osób).
Sprzęt wykorzystywany w barze to głównie Fatuty identyczne jak na tej stronie, chociaż widziałem także inne większe fajki.
Moja ocena:
- wygląd i klimat lokalu: 5/6
- obsługa 3/6
- sprzęt oraz tytoń 4/6
- cena 3/6
Suma 4 na 6 możliwych
Strona baru:
http://habibiclub.pl/ (na dzień dzisiejszy w budowie)
Miejmy nadzieje że w przyszłości będę mógł wystawić mu najwyższą ocenę.

Pełne menu baru Habibi
ZapiUs
2007-08-26, 22:39
Witam


Dowiadywałem się dokładnie a raczej widziałem jakie podają tam węgielki oraz tytoń, oczywiście mają tylko tytoń nakhli a węgielki troszkę się pomyliłeś, ponieważ posiadają tam węgielki belgijskie samorozpałkowe jak i naturalne. W habibi można kupić shishe od 80 zł do 120 zł jak się zapytałem o markę to ekspedientka zbyła mnie tylko i powiedziała że przyjeżdżają do nich prosto z Turcji i pudełko im się zniszczyło a nawet jeśli to nie potrafiła by pewnie przeczytać od razu zauważyłem że są to shishe aladin. 20 zł za nabicie to dla mnie jak najbardziej zbyt wygórowana cena.
MadDog
2007-08-28, 10:43
Bylem tam w poszukiwaniu wegielkow do shishy w Lodzi...

Niestety nie sprzedaja tam poszczegolnych akcesoriow

Niestety nie wiem jakiej marki podawany jest tytoń


Marki nie zauwazylem, widzialem tylko ze nakladaja go z takich duzych pudelek (niczym puszek) a nie z kartonikow...
stempolll
2007-08-30, 13:12
Również odwiedziłem ten shisha bar. 


Zamówiłem smak wiśniowy. Smak był przez ok. 8 minut, później było czuć już tylko smak spalonego tytoniu. Tytoń to Nakhla w puszkach, smaki jakie były dostępne to: jabłkowy, mięta, wiśnia, mango. Pytają sie o dowód jeżeli nie wyglądasz na 18 lat. Fajki jakie tam widziałem to: Magier, Amira II, Osiris II, maja również małe chińskie fajki.

Ogólnie nie polecam w tym miejscu zamawiać fajki.

Podobno w Łodzi shishe można jeszcze zapalić w klubie Camelot na Pietrynie.
hilary
2007-10-11, 23:47
Byłem tam również ale fajki nie paliłem, byłem tylko zakupić fajkę    A co do tego gdzie można jeszcze zapalić to tak jak wyżej wspomniany camelot, jeszcze pub/klub ramzes podajże też na piotrkowskiej oraz kopenhagen teraz nazywa się to piramida przy matejki bardzo blisko Bibliteki uniwersytetu łódzkiego oraz jakby naprzeciwko zarzadzania uniwersytetu
tobiash88
2008-05-25, 23:30
odradzam stanowczo ^^a tu dlaczego ;] :


http://www.odradzamy.pl/ogloszenia/pokaz/537

MANEWR1
2008-12-08, 13:06
Wczoraj wraz z dziewczyną postanowiliśmy wybrać się do shisha-baru. Myslimy nad kupnem nowej fajki i dlatego chcielismy zobaczyć jak pali się z innych i powiem szczerze, że Habibi skusiło mnie fajkami aladina stojącymi na wystawie.

Bar posiada według mnie dobry sprzęt, fajki takie jak amira, arabica i magier, który chyba nie jest używany przez gości, bo w obiegu były raczej mniejsze sztuki. Kelnerka strasznie się ździwiła, że chcemy zapalić właśnie z magiera (musiałem wyjaśnić, że to duża fajka stojąca na wystawie, posiadająca drewniany korpus bo nie miała pojęcia co to w ogóle jest) i musiała zapytać szefa, czy jest taka możliwość. Musieliśmy zapewnić Panią, że jak nie ta fajka to żadna inna, w końcu po to tam poszliśmy.
W efekcie dostaliśmy magiera z węgielkiem samorozpalającym i cybuchem nabitym "pyszną" egzotyczną Nakhlą (tak swoją drogą to nie wiem czy taka Nakhla w ogóle jest i czy Pani się nie pomyliła z poprostu wieloowocową:) ). Do wyboru mieliśmy również z tego co pamiętam 2jabłka, truskawkę, wiśnię, kokosa, cytrynę i miętę. Cybuch nabity był pod samą folię, co skutkowało tym że tytoń nawet na chwilę nie zmienił swojego smaku. Podczas całego palenia towarzyszył Nam smak spalenizny. Warto też powiedzieć, że zaworek był opleciony jakąś folią i nie możliwe było nawet wydmuchnięcie drapiącego dymu.
Powiem szczerze, że gdyby nie sama fajka, którą chcieliśmy dokładnie obejrzeć, szybko byśmy stamtąd wyszli. Po kilku buchach czułem ciężar w płucach i niezły kołowrotek w głowie:/ .
Kolegę wyżej żdziwie, bo dostaliśmy tylko jeden ustnik (byłem z dzieczyną to mogę im to wybaczyc:D) który nadawał do całości szczyptę gumowego, czy plastikowego posmaku.
Jeżeli miałbym ocenić sam lokal, to jak najbardziej mi się podobał. Była fajna atmosfera. ciemno, zapalone świeczki, miła arabska muzyka oraz wygodne poduchy:)
Obsługa łapie ode mnie minus. Kelnerka według mnie powinna być osobą otwartą, a ta która Nas obsługiwała miała chyba kłopoty z komunikacją i powinna mieć chociaż podstawowe pojęcie o swojej pracy (czytaj o fajkach), no ale wdocznie nie jest jej to aż tak potrzebne, nie każdy jest zajawkowiczem:)

Moja ocena:
- wygląd i klimat lokalu: 5/6
- obsługa 2/6
- sprzęt oraz tytoń 3/6 (sprzęt 5 , tytoń 1)
- cena 1/6
Suma 3= na 6 możliwych

Ogólnie nigdy więcej się tam nie wybiorę.
Odys
2008-12-08, 18:41
 	  			  odradzam stanowczo ^^a tu dlaczego ;] :


http://www.odradzamy.pl/ogloszenia/pokaz/537

Bowflan
2009-02-09, 00:54
Byłem tam raz ze znajomym. Zamówiliśmy shishę miętową (nigdy nie kosztowałem tego smaku i chciałem spróbować). Jak się okazało było to nieco za mocne jak dla mnie i ciężko mi coś powiedzieć o jakości tytoniu. Obsługa była miła. Kelnerka - blondyneczka, wniosła shishę na piętro, po jakiś 20-30 minutach, znowu się pojawiła i spytała czy czegoś jeszcze nie podać, cały czas się przyjaźnie uśmiechała. Jeśli chodzi o wystrój lokalu, wszystko ok, oprócz sufitu. Widać wiele dużych rur (pozostałości z przeszłości tego miejsca), jednak nie przeszkadzały zbytnio, pomimo tego, że byliśmy tam w godzinach porannych. Wygodne kanapy i poduszki, zdecydowanie pomogły się odprężyć. Muzyka była dość klimatyczna, nie za cicha, nie za głośna, zdecydowanie nie przeszkadzała. Jeśli chodzi o ceny to są dość wysokie. 20 zł za palenie shishy to sporo moim zdaniem. Drinki również nie należą do najtańszych. Smaków tytoniu do wyboru było +- 10. Sama shisha była dość spora (na oko jakieś 75cm), nie znam się zbytnio na modelach, więc nie mam pojęcia jaki to był. Dostaliśmy 2 ustniki oraz szczypce ("jak chcecie to się pobawcie"). Ogólnie można się tam przejść, jednak nie jest to miejsce na jakieś częste spotkania. Na szczęście nie miałem problemów z obsługą jak osoby, które się wypowiadały przede mną, więc spędziłem tam miło czas.


Wnętrze lokalu: 5-
Muzyka: 5
Obsługa: 5+
Sprzęt: 4+
Tytoń: 3+ (ciężko mi to ocenić)
Ceny: 2
Różnorodność menu: 5

Ocena końcowa: 4
techem
2009-02-22, 07:00
Po pierwsze to dziwi mnie powod podany przez odradzamy.pl zeby tam nie chodzic, co ma w ogole jakas justyna do tego czy sie chce zapalic?? Dla mnie nonsens. Wiem ktora to i faktycznie jest troche dziwna ale na pewno nie przeszkadza. Co innego jak idziecie tam i wygladacie faktycznie mlodo, moze sie po prostu boi czy cos. Jezeli chodzi o lokal to od jakiegos czasu prowadzi go ktos inny i wydaje mi sie ze jest lepiej. Niestety nie ma kuchni... Ale do rzeczy. Jest chyba sporo nowych fajek przynajmniej na moje oko ale wiekszosc to na pewno alladyny. Jezeli chodzi o samo palenie to zalezy kto robi fajki bo mnie udalo sie porozmawiac bodajze z bramkarzem stamtad ktory czesto wlasnie nabija fajki, w sumie tez zajawkowicz ale chyba poczatkujacy:). W kazdym razie dostalem jakas sheeshe "spod lady" z tytoniem nakhla jablkowym i wegielkiem natutralnym . Jak dla mnie REWELACJA(pomijajac sam tyton). Takze polecam sie zapoznac:) Co do cen to faktycznie 20zl za nabicie ale nie ma problemu jezeli chodzi o dodatkowe wegielki itd. Wydaje mi sie ze nie jest to duzo birac pod uwage ze lokal jest w manufakturze. tyle ode mnie . Generalnie polecam.
detalone
2009-06-16, 19:43
Lokal przereklamowany i zdecydowanie za drogi. Z drugiej strony nie ma się co dziwić, jeśli zlokalizowany jest na Rynku Manufaktury (obecnie kulturalno/zakupowym centrum miasta). W lokalu podają Nakhlę i to w niemałej cenie. Dobry motyw, jak ktoś chce zaimponować znajomym, ale szału i tak nie ma. 

Miejsce fajne, bo można sobie popalić na samym środku rynku Manu, ale i tak wolę te >20 zł wydać na kupno 50g lepszego tytoniu

Pozdrawiam i proponuję wybrać się do tego lokalu przy okazji wizyty w Łodzi, dla osób, które jeszcze nie próbowały Shishki. Jak się nie zniechęcicie po Nakhli, to kupujcie od razu swoją Shishę i tytoń (choćby Abira na start)
KoBi
2009-09-26, 13:54
Co do samego lokalu jest w miarę ok, ceny nie porażają bo shisha zdrożała wszędzie ... więc 25 zł za całkiem nieźle zrobioną fajkę to cena powiedzmy nie poraża.

Mankamentem jest tu obsługa... która cholernie, ale to cholernie nie wywiązuje się ze swoich zadań, i nie mówię tu o sytuacji kiedy lokal jest pełny... Nagminnie obsługa zapomina o zamówieniach, domówionych węgielkach, wszelkich uwagach klienta.
Ostatnio ... jakieś 2 dni temu z resztą, na colę czekałem ~40 minut, aż wyszliśmy i się nie doczekałem. Jakiś czas temu, na zamówionego Gentleman Jack'a czekałem... myślę że koło 20-25 minut, a "+" do jedyneczki daję za to, że przynieśli mi raz jak prosiłem... z jedną kostką lodu, a nie 10cioma ;)
Spotkała mnie również żenująca sytuacja w tym lokalu, gdzie obsługa do rachunku doliczyła sobie 15 zł, za obsługę powyżej 7 osób, czy coś takiego. Ogółem jakość obsługi i doliczanie jeszcze pieniędzy woła o pomstę do nieba.
Jedyne co w miarę szybko przynoszą to fajki, choć nie zawsze. Sprzęt szczelny i czysty więc tu plus. Tytoń to świeża Nakhla, ale nie ma się co dziwić przy takiej przepustowości ludzi.
Opinię wystawiam na podstawie kilkudziesięciu wizyt w tym miejscu.

Jako, że jakość obsługi jest dla mnie ważnym czynnikiem, a w tym lokalu próżno go szukać, odradzam lokal. Uważam, że płacąc czegoś trzeba wymagać... a oni tego klientowi nie dają.

Wnętrze lokalu: 5-
Muzyka: 4+
Obsługa: 1+
Sprzęt: 4
Tytoń: 3
Ceny: 3-
Różnorodność menu: 4
smoking buddha
2009-10-07, 08:10
Ja byłem w Habibi może 3-4 razy. Nigdy akurat wieczorem mnie tam nie poniosło. Jakoś nie przepadam za Manu na wieczór oraz zawsze wydawało mi się, że lokal jest przymały więc wieczorem może być tłocznie. 

Muzyka mi się podoba, dobrze połączone klimaty współczesne z tematyką baru.
Wystrój jest fajny, ale uważam, że tam na piętrze mogli by jakoś przyciemnić tworząc bardziej nastrojowy klimat. Mimo wszystko byłem tam 2 razy z przyjaciółką i atmosfera pozwalała się zapomnieć :-) Również na uwagę zasługuje spora i ładna toaleta :-))))
Drinki są faktycznie przydrogie, ale wiecie co... to zależy na jakiego klienta klub się nastawia. Na pewno studencina tam się nie pobawi, zresztą co tu dużo mówić, w manu utrzymanie kosztuje. Ja nawet jako osoba pracująca, mogę tam skoczyć na jednego średniego drinka, może dwa, ale jak miałbym zabawić się cały wieczór i poszaleć to już nie na mój portfel ten lokal. Z obsługą problemów nie miałem. Wybrałem drinka, zamówiłem, przyniosła i tyle... żadna filozofia :-)
Shishy nie zamawiałem, ale czytając poprzednie posty zgodzę się z wami, że to obciach dla klubu jak nie potrafią dobrze przyrządzić shishę, zaproponować krótki instruktarz i w ogóle nie znają podstaw. Tracą klientów partacząc robotę. W ogóle nie rozumiem tego problemu z ustnikami, czy ktoś z was pytał o dodatkowe ustniki ? Bo to jest jakaś paranoja Przecież one są tanie jak barszcz.
Sigryda
2010-02-10, 18:58
To może i ja sypnę tu swoje 3 grosze.

Lokal sam w sobie jest naprawdę fajny. Wystrój elegancki, muzyka nie za głośna, klimaty odpowiednie, pasujące do arabskiej tematyki. Dość dużo ludzi chętnych, jednak dość mało miejsca Szczególnie na górze, przemieszczanie się między ściśniętymi na niewielkiej powierzchni stoliczkami nastręcza trudności. Ale ogółem sam lokal ok.
Ceny- cóż, jak na tą lokalizację to wcale nie jakieś kosmiczne. Alkohol porównywalnie do innych lepszych pubów czy klubów.
Fajka...i tu zaczyna się mniej sympatycznie.
Wybraliśmy się do Habibi w 4 osoby kiedyś wieczorem właśnie na shishę. Zrzuta na fajkę, zamówiliśmy 2 jabłka (taak potwierdzam, z całą pewnością to była nakhla.), w dzbanie normalnie woda. Dostaliśmy więc fajeczkę z 1 jednorazowym ustnikiem na nas 4. Ale dobra, stwierdziliśmy,że w końcu od tego się nie umiera i jakoś pociągnęliśmy. Nie mam pojęcia co to była za fajka, wtedy jeszcze nie miałam swojej, nie byłam za bardzo obeznana pod względem rodzajów. Nie jestem w stanie powiedzieć co było nie tak, ale: a)dymu było mało b)smaku w ogóle c) po paru minutach wszyscy zaczęliśmy się krztusić(podejrzewam,że tytoń się przypalił). Nie dostaliśmy jednak szczypiec, kelnerka widząc nasze niezadowolenie stała dalej przy barze flirtując z barmanem. Dopiero jak kolega ją zawołał,że coś jest nie w porządku to podeszła mówiąc,że ona nie wie, że chyba tak powinno być, a w ogóle to ona to tylko podaje. No to poprosiliśmy,żeby zapytała kogoś, kto rozpala fajki, ona na to,że barman też się na tym nie zna bo on tylko nabija i węgielki rozpala.
Generalnie wyszliśmy trochę zniesmaczeni. Jako,że to nie jest zwykły bar gdzie jedyne umiejętności jakie powinna mieć obsługa to nalewanie drinków/piwa i roznoszenie zamówień tylko knajpa na swój sposób wyspecjalizowana i oferująca shishę to owa obsługa powinna przynajmniej orientować się z czym ma do czynienia, co to jest i jak to się robi. Jeśli zgłaszając się do pracy tam nie mają o shishy pojęcia to powinni mieć przeszkolenie od kierownictwa w tym jak się tego używa.

Innym razem wpadłyśmy tam z dwoma koleżankami, usiadłyśmy na górze. Coprawda nie zamawiałyśmy fajki, tylko drinki. Problem polegał na tym,że obsługa (barman, kelnerka) widziała,że wchodzimy do lokalu, jednak po 15 minutach siedzenia tam nikt nie przyszedł. Po następnych 10 koleżanka sama zeszła do baru z naszym zamówieniem...po które musiałyśmy sobie same przyjść bo kwitłyśmy tam następne pół godziny czekając na nasze drinki, które się nie pojawiały. W ciągu naszego posiedzenia tam mimo tego,że ludzi było dużo(wszystkie miejsca pozajmowane) kelnerka ani razu nie weszła na gorę by sprzątnąć czy zebrać ewentualne dodatkowe zamówienia.

Oceny:
Lokal (wystrój,muzyka,klimat) 5/6
Fajka (shisha/tytoń/podanie) 2/6
Obsługa 0/6
Ocena ogólna: 2


Podobne tematy: