Gliwice - herbaciarnia Czajnik

Kategoria: ŚląskGliwice



Atan
2008-01-06, 16:31
Herbaciarnia znajduje się na ulicy Fredry 6.

Miejsce ma swój klimat, chociaż porównując go z np Shisha Club w Krakowie to sporo im brakuje ;) muzyka bardzo klimatyczna i pasuje oczywiście do wystroju. Często tam zaglądam bo można u niego kupować wszystkie rzeczy z www.shishka.pl bez żadnych kosztów przesyłki, u niego też kupiłem swoją fajkę.
Miejsce same w sobie jest przyjemne, są tzw. "podesty" czyli miejsca gdzie siedzimy na ziemi bez butów przy małym stoliczku do tego są też tradycyjne stoliki.
Mają tam sporo różnych smaków tytoni tylko tak mi sie wydaje że są to prawie same Nakhla, fajka kosztuje 15zl.
Gorąco mogę polecić ten lokal jeżeli ktoś nie ma daleko

/edit: dodałem ankietę
BäRT
mailpat
2009-05-22, 16:37
Na początek witam Wszystkich na forum, czytam Was od dłuższego czasu, ale, że dopiero niedawno zakupiłem swoja pierwszą sheeshe dopiero teraz sie zarejestrowałem. 


Lokal w Gliwicach moim zdaniem jest bardzo dobry. Muzyka idealnie pasuje, obsługa zawsze dobrze doradzi itp, czego brakuje niektórym lokalom (choćby we Wrocławiu czy Bielsku-Białej). Moja subiektywna recenzje lokalu zamiescilem u siebie na blogu, pozwole sobie ją wkleić (jest to raczej opis lokalu jako lokalu do spedzenia czasu, niz herbaciarni, ale moze komus sie przyda).

Ten lokal mogę wszystkim polecić z czystym sumieniem. Jednak zacznijmy od początku. Jak trafić do "Czajnika"? Herbaciarnia mieści się na ulicy Fredry 4. Zapewne nie za dużo Wam to mówi, a więc dokładniej: idąc ze zwycięstwa wzdłuż "balcerka" (mając go po prawej stronie) 50 metrów przed wejściem do parku Chopina po lewej stronie znajduje się wspomniany lokal. Otwarty jest od poniedziałku do soboty od 12.00 do 22.00 (w niedzielę od 14.00). Dlaczego właśnie "Czajnik" zasługuje na uwagę? Z kilku powodów. Po pierwsze - i najważniejsze - niepowtarzalny klimat. Po drugie bardzo dobry wybór tytoniów (około 20) oraz ogromny wybór różnych herbat oraz dodatków (jak słodkie orzeszki czy chałwa).

Jeśli chodzi o sam lokal, to mamy do dyspozycji 6 loży (w tym jedna duża, dzielona) oraz dwa stoliki, przy których możemy raczyć się smakową herbatą oraz fajką wodną. W lożach siedzimy po turecku, bądź w pozycji relaksacyjnej (z wyciągniętymi nogami), wygody dodają różnego rodzaju poduszki i poduszeczki, o które możemy się oprzeć lub podłożyć, gdzie nam się podoba. Lokal jest przyciemniony, przyjemnie zadymiony (ale nie smrodem papierosów), klimat tworzą wszelakiej maści dywany oraz subtelne oświetlenie.

Na pochwałę również zasługuje obsługa, która zna się na rzeczy. Zawsze doradzi (bądź odradzi) jaką herbatę zamówić, pomoże przy wyborze smaku tytoniu, podpowie, który jest lekki, a który powinni palić tylko doświadczeni palacze. Dostajemy menu, wybieramy miejsce, gdzie chcemy spędzić najbliższą godzinę i za chwilę pojawia się "kelner". W zależności od ruchu Shishę dostaniemy po 5-15 minutach. Nieskomplikowaną herbatę po około 10 minutach, lub po 30 jeśli wybierzemy na przykład BioYogi, której parzenie wymaga dłuższej chwili.

Fajka wodna to, można śmiało stwierdzić, specjalność "Czajnika". Zawsze nabita prawidłowo, długo paląca się, dająca świetny dym (to również zależy od rodzaju tytoniu na jaki się zdecydujemy). Wspominam o tym, gdyż w jednym lokalu, który chwalił się Shishami, dostałem w zależności od humoru, a może bardziej umiejętności obsługi odwrócony węgielek, nie pasujący ustnik do węża lub też ktoś nalał za dużo wody, przez co nie dochodziło do tak zwanego "bulgotania" (praktycznie brak możliwości palenia).

Moją, osobiście ulubioną, herbatą jest BioYogi, którą przygotowuje się na bazie mleka, przypraw i czarnej herbaty. Prawdziwa znakomitość! Niestety jak wcześniej wspominałem, jeśli się spieszymy nie doczekamy się jej. Jest też jej szybszy odpowiednik nazwany przez obsługę "BioYogi dla ubogich". Nie dajcie się zwieść nazwie, również jest pyszna (jednak oryginałowi nie dorównuje), a przy tym poza oszczędnością pieniędzy zaoszczędzimy przynajmniej 20 minut. Herbatę otrzymujemy w dzbanuszku, z którego samodzielnie rozlewamy do kubeczków. Są również herbaty do podwójnego parzenia oraz wiele innych. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Co jeszcze warto wiedzieć o "Czajniku"? Możemy dokonać rezerwacji (w weekend wieczorem jest to wskazane) za pomoca numeru telefonu 889 002 445. Rezerwacja kosztuje 10zł za godzinę, którą mamy zamiar spędzić przy herbatce, jednak te 10zł mamy do wykorzystania w zamówieniu.

Polecam herbaciarnię "Czajnik" zarówno na długie zimowe wieczory, jak i latem jako miejsce, w którym zatrzymuje się czas i zapominamy o wszystkim, oddając się paleniu fajki wodnej, czy piciu herbaty, po prostu relaks w 100%.

Orientacyjne ceny:
- fajka wodna: 15zł
- dzbanuszek herbaty: 9zł
- dzbanuszek herbaty BioYogi: 12zł


z http://www.patrykplucienn...ia-czajnik.html
Afgan
2009-10-10, 12:22
Ja nie potrafię się wypowiedzieć o tym lokalu. Byłem tam z 5 razy . I 3 razy mi sie podobało , 2 nie . xD Więc uczucia zmienne. Klimat naparwde dobry, można sobie puszczać dymiaste słonie i inne zwierzęta. I poczuć się jak w indiach. Obsługa no właśnie , za 1 razem stwierdziłem że bardzo miła i wogóle, ale ostatnio się zawiodłem ich stosunkiem do klientów. Shisha zależy jak trafisz . Ogólna ocena 4/6
redo87
2009-11-28, 15:10
Byłem tam co najmniej kilkanaście razy. Czasami żeby zapalić, czasami żeby posiedzieć i pogadać z paleniem w tle;)

Lokal jest zlokalizowany w centrum Gliwic co jest niewątpliwie plusem.
Niesamowicie parzone herbaty.
Wystrój z najwyższej pułki. Muzyka idealna. Klimat bardzo dobry.
Miła obsługa z którą można porozmawiać, wymienić się doświadczeniami itd
Niestety tutaj plusy tego lokalu się kończą. Zaczyna się natomiast spora lista minusów.
Przede wszystkim spore braki towaru. wiecznie czegoś nie ma. Chałwa w postaci kłębka wełny widnieje w menu chyba od początku istnienia lokalu. Jakimś dziwnym trafem kiedy chciałem ją zamówić nigdy jej nie było. Podobnie zresztą jest z wyborem tytoniu do sziszy.
Mnóstwo ludzi w godzinach wieczornych. Obsługa nie nadąża, musimy uzbroić się w cierpliwość i to solidnie się uzbroić. Szisza niestety niej est już tak perfekcyjnie przygotowywana jak wcześniej wspomniana przeze mnie herbata. Oczywiście na dobre rozpalenie sziszy składa się kilka elementów. Niektóre zależą też od palącego. W każdym razie szacuję, że około połowy fajek które miałem tam okazję palić było dobrze przygotowanych. Godziny otwarcia tego miejsca są bardzo niewygodne. Lokal otwarty do 23, niejednokrotnie jak wpadłem na pomysł żeby tam pójść, już było zamknięte.
Lokal polecam jako świetnie miejsce do wyciszenia, zadumy, odpoczynku przy wybitnej herbacie i dobrej nastrojowej muzyce. Czy wydawać tam 15zł na przeciętna sziszę? To już rzecz gustu. Ja zawsze ją zamawiam, być może to już uzależnienie.
Lokal godny polecenia.
Jednak za słabo rozpalaną sheeshę i niedogodne godziny otwarcia wystawiam ocenę 4.


Podobne tematy: