Rozmnażanie żółwi stepowych w niewoli - doświadczenia.

Kategoria: Żółwie lądoweogólneRozmnażanie żółwi stepowych w niewoli



nulus
2008-07-30, 22:35
Czołem, temat zakładam dla wszystkich stepiarzy zamierzających mnożyć swoje pociechy, tudzież dla osób które już rozmnożyły ten gatunek.


Sam nie jestem alfą i omegą, w tym roku na razie uzyskałem 6 maluszków.

Najważniejszą sprawą w rozmnażaniu wydaje się stymulacja pół roku, zimowanie, i zapewnienie jak najbardziej optymalnych warunków.
Na wiosnę łączyłem moje żółwie dosłownie na jeden numerek - a nie tak jak w przeszłości gody równały się z maratonami sexualnymi.

Po miesiącu od kopulacji samica składała pierwsze 3 jaja, po kolejnym kolejne 3 jaja.
Maluszki kluły się równo po 64 dniach inkubacji.

Jak sprawy mają się u Was ? W razie co możecie pytać
scarlet34
2008-07-31, 08:24
Moje dwie stepcie też w tym roku zniosły jajeczka pięć tygodni po kopulacji.Każda z samiczek zniosła trzy.Jajka były ładne i duże każde po ok. 5cm.Po trzech dniach na czubku każdego jaja pojawiła się mała biała plamka która w niczym nie przypominała banderolki.Leżały w inkubatorze przez miesiąc przy temp. 31st.Jednak później zauważyłam,że w środku każdego jajka pojawiły się takie dziwne bąbelki,więc przestałam inkubować.Nie wiem dlaczego były niezapłodnione.Może powodem tego w przypadku pierwszej samiczki była przebyta ciężka choroba a drugiej to,że jajka składała po raz pierwszy.Mam nadzieję,że uda mi się w przyszłym roku.
nulus
2008-07-31, 12:09
Scarlet - nie chcę nic mówić, ale...ta biała plamka przeistacza się potem w banderolkę okrywającą całe jajo. 


Te bąbelki to był rozwijający się zarodek.
http://www.russiantortoise.net/egg_development.htm
scarlet34
2008-07-31, 12:51
Co do plamek to pojawiły się po trzech dniach,w ciągu kolejnych trzech dni zwiększyły średnicę do ok.15mm,później się już nie powiększały.Przez cały miesiąc codziennie kontrolowałam stan jajek.Nic się nie działo,nie pojawiły się naczynia krwionośne,a plamki o których pisałam przemieszczały się po całym jajku.Skontaktowałam się z hodowcą który ma duże doświadczenie w rozmnażaniu żółwi,po przesłaniu zdjęć powiedział,że nie są zapłodnione.Gdy wyrzucałam jajka zauważyłam,że były lżejsze niż w dniu zniesienia.
nulus
2008-07-31, 15:55
Acham myląca była w takim razie ta plamka na szczycie jaja.


No nic, trzymam kciuki za kolejne mioty. Zimujesz?
scarlet34
2008-07-31, 16:10
Żółwiami lądowymi zajmuję się dopiero niecałe dwa lata.Nie miałam jeszcze okazji zimować,ponieważ żółwie które do mnie przyjeżdżały były bardzo chore.Wymagały długiego leczenia i prawdę mówiąc bałam się je zimować.Teraz wszystkie są już zdrowe więc w tym roku hibernacja na pewno ich nie ominie.
Serpentin
2009-01-18, 18:05
Ok to ja się podzielę z wami sprawą 2 nieudanych kopulacji w wykonaniu moich żółwi stepowych za które załatwienie jeszcze raz dziękuje scarlet34   


A więc tak pokrótce przedstawię osobniki samiec 13,5 cm mierzony w linii prostej, a samica 16,0 cm. Gdybym mierzył z nierównościami karapaksu pewnie wyszło by więcej są to już większe osobniki co może potwierdzić scarlet34 bo oba u siebie miała przez jakiś czas

Samiec Teodor jak dla mnie to straszny napaleniec i w ogóle u mnie w terrarium istne ADHD wszystko rozwalał nie raz żeby się nie tłukł wywracałem go na karapaks i szczypałem za łapy żeby pomyślał że to nie on jest dominującym samcem. Większość żółwiarzy wie zapewne o co chodziło bo tak właśnie znęca się wygrany samiec nad przegranym zanim go zostawi w spokoju.

Samiczka Emma spokojna chociaż musze przyznać, że nauczycielka mojej młodszej samicy Sadako wszystkich nietypowych wyczynów w terrarium.

Postanowiłem na chwilkę wpuścić ją do samca i jak się okazało Teodor szybko zainteresował się samiczką. Jednak mimo, że próbował z nią kopulować 2 razy niestety kloaki się nie połączyły po prostu nie mógł jej dosięgnąć.

Rozważając wszystkie rzeczy doszedłem do tego dlaczego kopulacja się nie udała:
- po pierwsze zapewne miał na to wpływ niewzorowy kształt pancerza jednego i drugiego żółwia co umożliwił dobre wdrapanie się na samice przez samca
-po drugie podłoże dało popalić gdyż samiec w trakcie kopulacji tak to rozkopał, że zaczął się ślizgać po warstwie podłoża

Wnioski jakie wyciągnąłem na przyszłość:
- Następna kopulacja będzie przebiegała na wybiegu w wakacje i mam nadzieję że samiec mając możliwość oparcia się o twarde podłoże wgramoli się na samice

Pozdrawiam
filipp_86
2009-01-18, 21:52
No a ja myślę że do tych przyczyn nieudanej kopulacji w pewnym sensie można też dołączyć nieodpowiednią porę roku. Wszystko zależy oczywiście od tego jaki się klimat robi w terra a podejrzewam że wiosny nie miały, a wcześniej- spoczynku. Pomysł z wybiegiem uważam za bardzo dobry z tym że nie czekałbym z tym do lata tylko już na wiosnę próbował. Możliwe tez że samica poprostu nie akceptuje samca i pomimo tego że uda mu się wejść na samicę nic nie zdziała    

Ja moich stepowców w tym roku nie będę łączył gdyż szukam odpowiedniego wyglądem samca...zaszyfruję po cichu że 2 samce mam do "opylenia"
Serpentin
2009-01-18, 22:25
Nie no wiadomo, że pora nie ta w sumie bo po prostu  ;P chciałem zobaczyć jak kolega zagreguje na koleżankę ale fakt faktem, że w warunkach terrariowych do kopulacji mimo tego powinno dojść. Chodziło, także jakby to określić o uspokojenie samca bo jak pisałem nadpobudliwy.


Powiem tak na wybiegu mam nadzieje, że wyjdzie dużo lepiej i samczyk poradzi sobie z samiczką

Pozdrawiam


Podobne tematy: