Plagiaty w Internecie czyli "zgniłe jabłka"

Kategoria: A drogi biegną dalej w przód...



Galadhorn
19-08-2004, 09:11
Przykra sprawa, ale istnieje w sieci bardzo wiele stron internetowych, które bazują na treści ukradzionej z innych autorskich stron    . Proponuję aby w tym temacie podawać linki do takich miejsc. A gdy sprawa jest poważna należałoby chyba wspólnie podejmować jakieś działania aby potępić tych, którzy swoją popularność tworzą kosztem innych...


Oto pierwsze "zgniłe jabłko" (tak się określa nieuczciwe podmioty w sieci):

strona znadująca się na Topliście Tolkienowskiej (tak, tak, głosujcie na nas naciskając na pomarańczowy przycisk na dole strony! ) i pod względem graficznym bez zarzutu. Jednak nie ma tam ani jednego zdania, które napisał autor - niejaki Salon. Wszystkie artykuły są ukradzione z zaprzyjaźnionej z nami Stopklatki (http://wladca-pierscieni.stopklatka.pl/), wśród nich zaś znajdziecie też mój tekst o językach Śródziemia (ale się zdenerwowałem ). Oto jej adres:

http://free.7host06.com/salonzone/lord/ to

i alias:

http://www.lordbysalon.hk.pl/

Tutaj jest jego "księga gości": http://net3.pl/uslugi/ksi...on&p_nrksiegi=1
Warto może zostawić tam jakiś potępiający wpis... My z Angbadem ze Stopklatki już podjęliśmy działania mające na celu usunięcie jego strony z serwerów.

P.S. Ziomal Salon (a tak, sami zobaczcie) ma swoją stronę ze zdjęciem, namiarami. Ci jego koledzy, którzy nas tak zbluzgali w tej jego "księdze gości" też tam są w linkach:

http://www.salonzone.hk.pl/
________________________________________________

Może macie pomysły jak walczyć z plagiatami w necie?
Elanna
19-08-2004, 09:49
Zgniłe orki z Salona i jego ferajny...

Hmm, z takimi goblinami chyba zawsze jest problem. Można do nich mówić, spokojnie albo mniej spokojnie - a efekt jest jak odpowiedzi w księdze gości.
Pozwać ich też można (prawnik się we mnie odzywa) ale to długa droga.
A może metodą samego Tolkiena? Chyba dobrze mi dzwoni, że on walczył z nielegalnym wydaniem "Władcy" przez zawiadamianie swoich czytelników. I oni sami zbojkotowali nieuczciwców.
Sporo ludzi na tym forum ma swoje strony, większość nawet bardzo popularne. Jeżeli każdy poświęci dwie linijki miejsca na górze strony głównej na informację, że strona o takim-a-takim adresie jest zrobiona z naruszeniem prawa a jej autorzy kradną cudzą własność, antyreklama będzie spora. I nawet jeśli nie da to autorom do myślenia, odsunie od przynajmniej część odwiedzających.
Galadhriel
19-08-2004, 10:37
Byłam na tej stronce. Nawet podobała mi się pod względem wyglądu. Nie chciało mi się czytać materiałów i sprawdzać skąd pochodzą, ale dopisałam się do Księgi Gości w sprawie plagiatu - nie osądziłam czy facet rzeczywiście ukradł czyjeś materiały, ale napisałam, że mógł sobie je wykorzystać, tylko powinien podać autora, źródło, link...

Zgadzacie się ze mną?
Galadhorn
19-08-2004, 10:43
Galadhrielo, podanie samych namiarów skąd się daną rzecz wzięło bez zgody autora nie rozwiązuje sprawy. Taka zasada obowiązuje, gdy się kogoś cytuje, a nie wtedy, gdy chamsko wrzuca się na swoją stronę całe teksty. Chciałabyś żeby w necie było 1000 stron o tej samej treści? Chciałabyś żeby autorom nie chciało się nic publikować w sieci, bo baliby się, że za chwilę ktoś ich pracę ordynarnie skopiuje? Twórca strony internetowej powinien zawsze poprosić o zgodę autora tekstu, który chce wykorzystać. 


Salon nie tylko nie podał autora tekstu o językach, ale również na prośby o usunięcie nielegalnych treści odpowiada poprzez swoich durnych kumpli stekiem przezwisk i wylewa na głowę poszkodowanego pomyje czyniąc go jeszcze bardziej poszkodowanym.

Informacja z ostatniej chwili: Barahir - właściciel Toplisty - usunął już "stronę" Salona z rankingu... Sprawiedliwość zaczyna działać. Dzisiaj też powinni odebrać mu jego aliasa...
Gwindor Turmóreth
19-08-2004, 10:51
Właściwie kilka dni temu byłem na tej stronie (głosując na nasze forum na topliście       ) i mi się spodobała (oprócz tego, że po najechaniu na poszczególne działy menu pojawiały się tengwy, które nie znaczyły nic    ) jednak nie czytałem zawartości. Jak się dowiedziałem że autor tej strony oszukuje pomyślałem sobie "Szkoda, taka fajna ta strona"

Są ludzie, którym nie trzeba wytaczać od razu procesu, wystarczy upomnieć, przeprosi, skasuje, ale fakt, że informacje są na tej stronie mimo już wielu wpisów do GuestBook mówi, że osoba prowadząca to stronę nie należy do tego typu ludzi.
Myślę, że wystarczy napisać do adminów a strona zostanie skasowana. Jak nie przez autora, to przez nich samych

_________________
Dodane po kwili:
Na toplieście nie ma już tego serwisu

__________________
Dodane po kwili od ostatniego dodania po kwili:
Ehh Gal już to napisał
Galadhriel
19-08-2004, 11:18
No cóż, przekonałeś mnie, Galadhornie.

Salon przesadził, i to grubo Szkoda fajnej stronki(grafiki), ale skoro zawierała kradzione treści, to powinna przestać istnieć...
Chyba zacznę polować na tego typu stronki i bedę umieszczać ich antyreklamy u siebie...
Galadhorn
19-08-2004, 11:24
Dzięki, Galadhrielo   . Mam nadzieję, że gdy tolkieniści reagować będą na takie przypadki solidarnie i jednym głosem, plagiatów pojawiać się będzie mniej i mniej. Możemy rzeczywiście zrobić taką czarną listę anty-stron "tolkienowskich", na których nie szanuje się pracy innych ludzi.
Galadhriel
19-08-2004, 11:28
 	  			  
Mam nadzieję, że gdy tolkieniści reagować będą na takie przypadki solidarnie i jednym głosem, plagiatów pojawiać się będzie mniej i mniej.


Też mam taką nadzieję. Siła w jedności!
Możemy rzeczywiście zrobić taką czarną listę anty-stron "tolkienowskich", na których nie szanuje się pracy innych ludzi.


Popieram, żeby była jedna taka Czarna Lista (też pomyslałam o takiej właśnie nazwie ) - po co miałoby byc ich ileś tam? W końcu to też byłoby zaśmiecanie sieci...
Elanna
19-08-2004, 11:46
Jedna "Czarna lista" może nie dać efektu  - bo żeby podziałało na ew. odwiedzających (tzn. odciągnęło ich od 'zgniłych jabłek'), trzeba żeby informacja pojawiała się często. Jak reklama, która często emitowana wbija się w pamięć.

Dlatego proponuję umieszczanie informacji i plagiatach na 'dobrych' stronach w Sieci. Oczywiście, o ile ich właściciele będą chcieli przeznaczyć na to trochę miejsca.
Orki są w polskiej sieci - so, 'let's hunt some orc'
Galadhriel
19-08-2004, 11:55
Chodziło mi o to, żeby była jedna Czarna Lista, a na wielu stronach (tych bardziej dobrych i tych mniej dobrych) umieścić link/banner do niej...

Ja z pewnością zechcę przeznaczyc na nią trochę - a nawet więcej - miejsca, choć moja stronka i mój blog nie są zbyt często odwiedzane ...
Galadhorn
19-08-2004, 12:03
Kolejna dobra wiadomość! Strony Salona nie ma już w necie, a przynajmniej nie ma już tego aliasa!!! Właściciel aliasów czyli www.hk.pl usunął tę złodziejską stronkę i odeszła oto w niebyt... Brawo!
Galadhriel
19-08-2004, 12:33
 	  			  
Kolejna dobra wiadomość! Strony Salona nie ma już w necie, a przynajmniej nie ma już tego aliasa!!! Właściciel aliasów czyli www.hk.pl usunął tę złodziejską stronkę i odeszła oto w niebyt... Brawo!


Rzeczywiście, dobra wiadomośc. Aliasa już nie ma, ale stronka dalej istnieje - pod wcześniejszym adresem... Moze stamtąd tez ją usuną? W każdym razie - dobrze, że przynajmniej usunęli alias!
Galadhorn
19-08-2004, 12:52
OK. Jesteśmy już po rozmowie z Salonem na gg (dlaczego niekiedy trzeba ludzi tak mocno przycisnąć żeby zaczęli być uprzejmi?    ). Usunął już ze swojej strony nasze teksty. Jest po sprawie. Dziękuję wszystkim za pomoc! Przede wszystkim zaś wielkie dzięki dla Angbada!
Gwindor Turmóreth
19-08-2004, 14:03
 	  			  
Możemy rzeczywiście zrobić taką czarną listę anty-stron "tolkienowskich", na których nie szanuje się pracy innych ludzi.


Ekhem... czy jest sens robić listę stron, które zostały skasowane? A jeśli nwet istnieją nadal, ale już bez treści skradzionych to czy jest sens utrudniać autorom przywrócenie sobie szacunku w tolkienowskim światku? Toż to trza wybaczać
Galadhorn
19-08-2004, 14:11
 	  			  
Ekhem... czy jest sens robić listę stron, które zostały skasowane? A jeśli nwet istnieją nadal, ale już bez treści skradzionych to czy jest sens utrudniać autorom przywrócenie sobie szacunku w tolkienowskim światku? Toż to trza wybaczać


Oczywiście masz rację. Chodziłoby tu raczej o taką listę, z której skreśla się strony, gdy ich autorzy usuną ukradzione treści...
Angbad
19-08-2004, 16:17
Ja również wszystkim dziękuję a w szczególności Galadhornowi! Naprawdę nie spodziewałem się aż takiego odzewu ze strony innych osób (hlip, hlip wzruszyłem się   ).


Co do listy to sam nie wiem. Ciężko było by coś takiego prowadzić.
Ale sądzę, iż przede wszystkim należy odrzucić na bok spory konkurencyjne i wspierać się w walce z takimi typkami. Jeżeli widzę na jakiejś stronie znajomy mi tekst itp. to powiadamiam o tym odpowiednia osoba i wspólnymi siłami (jak teraz) wykańczamy pacjenta psychicznie To powinno wystarczyć w zupełności.
Galadhriel
19-08-2004, 17:11
 	  			  
Jeżeli widzę na jakiejś stronie znajomy mi tekst itp. to powiadamiam o tym odpowiednia osoba i wspólnymi siłami (jak teraz) wykańczamy pacjenta psychicznie To powinno wystarczyć w zupełności.


Dobry pomysł, ale... skąd mam wiedzieć, kto od kogo ukradł materiały?
Elanna
19-08-2004, 18:28
Gal, nie chcę namieszać ale właśnie sprawdziłam kontrolnie stronę niejakiego orka-Salona i Twój tekst o językach dalej tam jest... Nadal niepodpisany i wygląda tak jak wczoraj...


OK, to już można usunąć mój powyższy spam...
Galadhorn
19-08-2004, 19:32
Elanno, być może tak zapisał Ci się na dysku. Na tamtym serwerze na 100% nie ma już mojego tekstu, ani żadnego tekstu ze Stopklatki. Sprawa jest już zakończona.
Tom Goold
19-08-2004, 19:47
Odnośnie tej niewątpliwie przykrej dla wielu osób sprawy - pozwolę sobie przedstawić kilka nowych faktów. Oczywiście niejaki Salon jest piratem i to nie podlega żadnej dyskusji. Inaczej natomiast wg mojej wiedzy przedstawia się sprawa legalności "Encyklopedii Multimedialnej DM" - obawiam się, że wbrew temu co twierdzą Angbad i Galadhorn jest ona jak najbardziej legalna. 

Sprawa przedstawia się tak, że na przełomie 2001/2002 otrzymałem od Damiana Milczarka, autora encyklopedii, maila z prośbą o udostępnienie do niej materiałów z Niezapominki. Z pewnych względów nie wyraziłem na to zgody, jednak w odpowiedzi dostałem nastepującego maila:

Witam

Najpierw dziekuje za maila.
Program jest juz ukonczony, i faktycznie dogadalem sie juz z inna strona
z... www.wladca-pierscieni.pl Z tego co wiem, ma Pan z nia troche wspolnego

Faktycznie "dobijalem" sie do Pana strony baaaardzo wiele razy, i sie nie
wczytywala. Jako ze gra Pan fair, jestem wdzieczny za szczerosc, program
jest dostepny pod www.mercury.xcom.pl/wp.zip niech Pan go pobierze i
zamiesci na swojej stronie. Bede wdzieczny.
Aha za pol roku wyjdzie kolejna czesc programu, mam nadzieje ze wtedy
dojdziemy do porozumienia

PS. Mam pytanie. Pana strona uzywala aliasu w.pl ale jako ze jest on teraz
platny, pod jakim adresem teraz mozna znalesc strone?

Pozdrawiam
Damian Milczarek
"Magazyn mercury"


Z maila wynika więc, że autor uzyskał zezwolenie Stopklatki na wykorzystanie zamieszczonych tam materiałów. Oczywiście nie jestem tego pewny na 100% ponieważ moja rola na www.wladca-pierscieni.pl ograniczała się jedynie do pomocy w redakcji strony (np. w ww. encyklopedii znajduje się skompletowana przeze mnie dla Stopklatki bibliografia). Taką zgodę mógł wyrazić (lub nie) wyłącznie Krzysiek Spór i to jego najlepiej o to spytać, o ile rzecz jasna jeszcze pamięta taką sprawę. Tym niemniej z maila wynika, że Milczarek taką zgodę uzyskał. Angbad może o tym nie wiedzieć ponieważ z tego co pamiętam dołączył później do osób współpracujących ze stroną, Galadhorn natomiast pewnie kiedyś o tym wiedział, ale zapomniał ponieważ sama encyklopedia była przez pewien czas dostępna do ściągnięcia z Niezapominki (informacja o tym zachowała się w archiwum newsów z 2002 roku).
Podsumowując - sama encyklopedia jest legalna, ale Salon dopuścił się podwójnego piractwa. Dopuścił się plagiatu z encyklopedii, a co gorsza wobec autorów tekstów tam zamieszczonych.
Angbad
19-08-2004, 20:10
Dobrze, iż Tom Goold poruszył ten temat!


To może małe sprostowanie. Sprawa Encyklopedii zaczęła się od maila Damiana do mnie (w red. byłem od początku, ale ok. zawsze się mnie pomija;)) więc jednak na ten temat trochę wiem.
Pozwolę sobie zacytować fragment maila Krzysztofa Spora w tej sprawie

"Panie Damianie
Po burzliwej dyskusji doszliśmy do wniosku, że nie będziemy uczestniczyć w
tym przedsięwzięciu. Proszę wszystkie materiały pochodzące z naszej strony
usunąć z programu."

Już sam mail powinien wyjaśnić wszystko.
Po paru miesiącach, wypatrzyłem w kiosku dość ciekawa pozycja. "Pełna Wersja Encyklopedii Władca Pierścieni" głosił napis na jeszcze świeżym nr. CDA. Po rozpakowaniu płyty i instalacji programu moim oczom ukazał się produkt pana Damiana. Pierwszą reakcję był telefon do Stopklatki (miałem w pamięci powyższy mail Krzyśka). Krzysiek nie ukrywał zdziwienia tym bardziej, iż Stopklatka została wymieniona jako "Partner" w intro programu. Ale ani autorzy tekstów (Ja, Ejka, Ryszard) nie wyrazili zgody na te publikację, ani i przede wszystkim Stopklatka

Tyle słowem sprostowania
A więc mieliśmy do czynienia z plagiatem plagiatu?.. Do czego to dochodzi

Pozdrawiam
Galadhorn
19-08-2004, 20:17
Potwierdzam, że nikt z CD Action nie pytał się mnie o zgodę na wykorzystanie tego materiału. Na swoją obronę mają to, że podali tam, że ja mam copyrights do tego tekstu. Zostawiam tę sprawę. Nie wnoszę żadnych pretensji, choć byłoby miło gdybym wiedział o tym, że mój tekst... itd.
Tom Goold
19-08-2004, 21:03
Świetnie, że wszystko się wyjaśniło - dziękuję Angbadowi za sprostowanie podanych przeze mnie informacji! Przepraszam Angbada również za to, że nie pamiętałem iż od początku (od września 2001 o ile pamiętam) uczestniczył przy powstawaniu serwisu www.wladca-pierscieni.pl. Oczywiście tak było, ale jakoś nie kontaktowaliśmy się wtedy:)

Co do meritum - Angbad chyba zgodzisz się ze mną, że z maila D.Milczarka (tego do mnie oczywiście) wynika jasno, że autor miał zgodę Stopklatki? Tym bardziej przykro, że faktycznie było zupełnie inaczej! Okazuje się, że istotnie mamy tu do czynienia z podwójnym plagiatem - co rzadko zdarza się chyba nawet w Polsce.

I jeszcze na koniec odnosząc się do wpisu Galadhorna. Oczywiście w żadnym przypadku nikt z CD Action nigdy nie ma i nie miał obowiązku pytać Cię o zgodę na wykorzystanie tekstu o językach. To sprawa pomiędzy CD Action a autorem encyklopedii, który najpewniej pisemnie musiał oświadczyć, iż posiada prawa autorskie do wszystkich wykorzystanych materiałów. I to on jest tutaj piratem a nie CD Action.
Galadhorn
24-08-2004, 22:37
Ciekawa sprawa. Brat wymienionego wyżej Salona, Maciej S., zagroził nam, że nasze chronione prawem autorskim teksty wrócą na tę nieszczęsną stronkę. Ale ponieważ jest to człowiek dociekliwy, napisał na jednym z forów prawniczo-gospodarczych o swoim problemie. Dyskusja jest ciekawa, a wnioski jasne. Nie wolno mu pod żadnym pozorem wykorzystywać naszych tekstów w ten sposób, w jaki Salon to zrobił.


Przeczytajcie, warto: http://forum.egospodarka...threadid=128788
GilGalad
28-08-2004, 00:15
Czy tylko ja mam problemy z linkiem podanym przez Galadhorna?

Plagiat to rzecz wstrętna , ale jak ktoś jeszcze się kłóci, że to nie plagiat, że on i tak zostawi to na stronie to nie ma zmiłuj. Walczyć z czymś takim trudno. Ale czasami solidarne zjechanie takiego typka przez sporą część społeczności internetowej przynosi naprawde pozytywne efekty
Tom Goold
09-09-2004, 12:40
No cóż, z przykrością muszę napisać, że sprawa nie jest jednak zakończona - ukradziony Galadhornowi tekst znowu pojawił się na stronie Salona.
Galadhorn
11-09-2004, 20:04
Sprawdziłem. Już tego tekstu nie ma. Czy zadziałała interwencja Toma? A może chodzi o jakąś nową wersję tej strony? Mam nadzieję, że Salon nie opublikuje już nigdy żadnego plagiatu.
Tom Goold
12-09-2004, 01:45
 	  			  
Sprawdziłem. Już tego tekstu nie ma. Czy zadziałała interwencja Toma? A może chodzi o jakąś nową wersję tej strony? Mam nadzieję, że Salon nie opublikuje już nigdy żadnego plagiatu.



Ja tylko zawiadomiłem Angbada, a Angbad poważnie (znowu) porozmawiał z Salonem.
Co do ostatniego zdania - na to bym nie liczył, nie zdziwiłbym się jakby teksty wróciły np. za tydzień.
GhaSh
20-12-2004, 16:38
Przecież ten tekst tam jest!!
Galadhorn
22-12-2004, 18:13
Rzeczywiście teksty wróciły. Zajmiemy się tym gościem po Nowym Roku. Będzie biedny    .


Bardzo nie lubię jak ktoś robi ze mnie głupka...
Szagrat
28-12-2004, 22:52
   Salon, Salon... ciekaw jestem co ta czarna owca sfery Tolkienowskiej chce przez to osiągnąć    

Ma graficznie super strone, ale co z tego... plagiaty, pokopiowane teksty... bardzo to adekwatne do twórczości Tolkiena.
Memo
11-01-2005, 22:01
Tak z ciekawości


Jak się układają sprawy z Salonem? Tekst o językach Śródziemia autorstwa Galadhorna nadal się tam znajduje :/. Nie chciałbym być w jego (Salona) skórze .
AgraveiN
11-01-2005, 22:12
No rzeczywiście. Nadal ten tekst tam jest.

Jak dla mnie to walka z wiatrakami. Jednak trzeba ją toczyć... //
Orodreth Oronar
19-03-2005, 11:55
Ja mam kolejną stronę(właściwie to Testinco ją znalazł, pzdr): www.szaraprzystan.terramail.pl

Niby wszystko gra, ale zajrzyjcie do działu "Download". Poza tym nie sądze, żeby odnośnik "Forum" prowadzący do www.wladcapierscieni.com był w porządku.

Tylko muzyka mi się bardzo podoba.:D
Silmethúlë
25-03-2005, 20:56
ciekawe jakim prawem ta strona udostępnia całego WP, Silmarillion etc. w dziale download.

Apropos ta strona już całkiem długo jest na sieci (jakiś rok temu przez przypadek na nią trafiłem, i wydaje mi się, że w dziale download były podobne materiały), ale nie mam 100% pewności.
Galadhorn
27-04-2005, 13:50
Całekiem prawdopodobne, że natknęliśmy się na plagiat naszego kursu sindarinu na stronie aukcyjnej ebay.pl


http://www.ebay.pl/viItem?ItemId=6957736464#photo

Rozpoczniemy z Tomem starania mające na celu wyjaśnienie tego ewentualnego przestępstwa.
Silmethúlë
27-04-2005, 14:24
a może to tylko zwykły przypadek, że ilość lekcji i tabela z tengwarami jest taka sama?    A tak poważnie (co ja gadam, ja poważnie...) ... Galadhornie, macie talent do takiego natykania się
Annariel
28-04-2005, 11:20
Mnie sie wydaje, że to nie może być przypadek.  Przecież ten "sprzedawca" nie byłby w stanie ułożyc nawet kursu języka polskiego, a co dopiero jakiegoś innego.....:) Poza tym sugeruje on, że wymyślił kurs na podstwie WP, Sila i Hobbita. Buhahahaha. Ale ci ludzie czasem są.........
GhaSh
19-05-2005, 18:17
 	  			  
Całekiem prawdopodobne, że natknęliśmy się na plagiat naszego kursu sindarinu na stronie aukcyjnej ebay.pl

http://www.ebay.pl/viItem?ItemId=6957736464#photo

Rozpoczniemy z Tomem starania mające na celu wyjaśnienie tego ewentualnego przestępstwa.



Jeżeli to prawda to chyba na prawde on/ona przesadził/a (głównie z ceną ) poprzednie sprawy były o wiele łagodniejsze, ponieważ teksty były udostępnione za darmo, szczególnie chodzi o Władcę i Silmarillion, które jak ktoś chce czytać to albo wypożyczy albo kupi wersje książkową, a elektroniczne (przynajmniej dla mnie) służą do kopiowania pojedyńczych cytatów żeby nie trzeba było przepisywać ręcznie.
Galadhorn
03-07-2005, 14:45
Plagiat. Poproszę Toma, żeby się tym zajął.
Galadhorn
03-07-2005, 15:25
Wysłałem kilka maili do "twórców" wzmiankowanej strony. Zostawiłem też odpowiednie wpisy w ich księdze gości i w komentarzach do części lingwistycznej. Mam wrażenie, że wszystko, co dotyczy tam lingwistyki, zostało skądś ukradzione.


Jeżeli wrócę, a te rzeczy dalej tam będą, to ręka, noga, mózg orka na ścianie.

Walczmy ze złodziejskimi orkami! Gurth an glamhoth! Może i inni Elendili nas wesprą i dokonają kilku zasadnicznych wpisów do księgi gości na wzmiankowanej przez Lorda Ya stronie.

Ja się z Wami żegnam na kilka tygodni. Za godzinę wyjeżdżam do Włoch. Papa!
Belegil
04-07-2005, 13:33
Kolejny plagiat związany z kursem quenyi autorstwa H. Fauskangera, w tłumaczeniu Elanor i Vendis, opublikowanym na Niezapomince. Oczywiście nie am ani jednej wzmianki o żadnej z powyższych informacji. Oto odnośnik do strony http://www.rivendell.aq.pl . Trza coś z tym zrobić. Silmethule jesteś w tym dobry   .
Aickep
04-07-2005, 13:35
 	  			  
Kolejny plagiat związany z kursem quenyi autorstwa H. Fauskangera, w tłumaczeniu Adanci, opublikowanym na Niezapomince. Oto odnośnik do strony http://www.rivendell.aq.pl/ . Trza coś z tym zrobić. Silmethule jesteś w tym dobry .

Nie Adanci, a Elanor i Vendis - g'woli ścisłości
Belegil
04-07-2005, 13:39
Już poprawiłem... Przeprosiny dla Wielkiej Przewodniczącej Najprześwietniejszego Elendilijskiego Kolektywu Quenejskiego.
Arathulion
04-07-2005, 13:45
Ekhem. Na www.rivendell.aq.pl pisze:

Jest to kurs napisany na podstawie "Quenya Course" Helge K. Fauskangera


Czyli w sumie jest to skrócony kurs Fauskangera. A dziewczyna tłumaczyła tekst sama, co wiem od niej i w co ja jestem skłonny uwierzyć.
Aickep
04-07-2005, 13:46
 	  			  
Ekhem. Na www.rivendell.aq.pl pisze:

Jest to kurs napisany na podstawie "Quenya Course" Helge K. Fauskangera


Czyli w sumie jest to skrócony kurs Fauskangera. A dziewczyna tłumaczyła tekst sama, co wiem od niej i w co ja jestem skłonny uwierzyć.
Może ktoś porównać oba kursy?
Belegil
04-07-2005, 14:03
Przy sobie kursu nie miałem, ale czytając kojarzyło mi się z Fauskangerowym. Ale rzeczywiście, są to tłumaczenia inne. Tylko czytając początek coś mnie zastanowiło. W przekłądzie Eanor i Vendis pisze: "Samogłoska a jest najbardziej zamknięta, natomiast u najbardziej otwarta". Zaś w tym drugim tłumaczeniu napisane jest: "Samogłoska a (jak w pol. matka, aneks) jest najbardziej otwarta, a u (pol. nuda) najbardziej zamknięta". Po sprawdzeniu okazało się, że ta wersja z www.rivendell.aq.pl jest poprawniejsza...
Athrandir
10-12-2005, 18:56
Muszę o czymś napisać, bo aż mi się gorąco zrobiło, kiedy to zobaczyłem                                              .


Jeszcze niedawno wpisując w Google zwykłe "athrandir", wyniki wskazywały głównie Forum i Niezapominkę. Dzisiaj wpisałem ponownie to samo, kliknąłem szukaj... i bardzo się zdenerwowałem. Nie dlatego, że jakiś gościu z Finlandii przezwał się podobnie jak ja, ale:

Moja strona - Aukcje internetowe Allegro
Athrandir w języku elfów odczytywane jest jako: człowiek dialogu. Koszt wysyłki
atrap telefonicznych to 5,50 zł., w przypadku wysyłki za pobraniem pocztowym ...
s204.allegro.pl/my_page.php?uid=3570698



Po pierwsze - ten Athrandir z Allegro to nie jestem ja. Po drugie - gościu zwyczajnie "przywłaszczył" sobie moje imię i to w jak perfidny sposób! Jedno z tłumaczeń tego imienia musiał przeczytać na F1, bo tylko tam Galadhorn dawno temu powiedział mi co ono oznacza. Założę się, że ten pan z Allegro przeczytał również dwa posty wyżej w tamtym temacie i zauważył, że ktoś już jest w Internecie znany pod tym nickiem.

Krew się we mnie gotuje .
Tallis Keeton
15-12-2005, 23:49
 	  			  
robi podchody do moich charakterów i motywów.



A może te "podchody" to nic innego, jak pytanie o wypożyczenie??
Bo wiesz, może, (jeśli chwilę już siedzisz w fanfikach) że istnieje wśród fanfikciarzy pewna hm, "umowa społeczna", pewien zwyczaj, dzięki któremu można wypożyczać i rozwijać postacie, miejsca, i pomysły na opowieści. Jest takie, bardzo dobre forum fanfikciarskie (potterowe) na Twój.Net, w którym autorzy często wypożyczają sobie nawzajem, na przykład postać oryginalną stworzoną przez jednego, albo rozwinięcie postaci kononicznej stworzone przez innego. Nie wiem, jak się dogadują, ale efektem tego dogadania się jest zwykle notka pod, albo nad utworem "dziękuję x za wypożyczenie postaci y do tego fanfika" "wydarzenie x zostało wzięte i rozwinięte z fanfika pana y", "postac x jest częściowo kanoniczna (Rowling) a częściowo wypożyczona z fanfiku autorstwa y". "postać x jest wypożyczona od y i rozwinięta przez mnie" albo "zmieniona w bardziej/mniej kanoniczną". Istnieją nawet cale serie, choć tych długich jeszcze nie czytałam, ale jakieś tam są, całe cykle współpisane w ten sposób, kiedy to 2 fanautor uzupełnia świat/cykl 1 fanautora.

Tallis! ORTOGRAFIA!!! Już poprawiłem, ale przeczytaj wpis Adanci poniżej! I co to za neologizmy: np. fanautor? Pamiętaj o polskich znakach! - Galadhorn
Adaneth
16-12-2005, 08:47
 	  			  
wyporzyczenie

wypożyczenie
zx
16-12-2005, 18:29
[OT] I Tallis pamiętaj, że niektóre postacie są nam zbyt bliskie, żeby powierzyć je komuś innemu. A Mor Dagnir pisała gdzieś, że ze stworzoną postacią po części się utożsamia, więc...
Tallis Keeton
16-12-2005, 21:29
Sorki, za błąd ortograficzny,        widać, że jak się uczy człek ortografii w szkole, to nie zawsze, wszystko pamięta prawidłowo - to imo nie jazda na rowerze, nie zawsze dobrze zapamiętamy i potem powtarzamy byki. No, a fanautor to mój neologizm. Dla lepszego, "roboczego" odróżnienia autora, który pisze fanfiki, i jest fanem, od autora "prawdziwego", czyli komercyjnego. Adaneth, nudzisz się, ze tyle razy powtarzasz jedno zdanie??   

poz
tal
Pycior
15-05-2006, 14:38
Szkoda, że takie sposoby tworzenia stron, a raczej ich zawartości, są wciąż powszechne, a nawet jeszcze bardziej rozpowszechniane. Takie lamestwo było, jest i będzie w Internecie...

W jednym z postów, na temat filmów, zamieściłem cytat o adaptcaji powieści Stephena Kinga - "Skazani na Shawshank". Patrzyłem po różnych stronkach, aby znaleźć odpowiedni opis treści filmu, a tu nagle widzę, że na jakiejś mniejszej stronce fimowej zamieszczone są masy cytatów z Onetu...
Nie rozumiem, po co to ludziom... po co kopiować tekst, przecież służy on do tych samych celów?
Eldarion I
17-05-2006, 13:54
Czy nieetycznym jest rozwinięcie przeze mnie (porządne, wymyśliłem nawet co lubi jeść     ) postaci Eldariona, w celu napisania fanfiku? Co prawda leży to głęboko na twardym dysku, ale czytając temat pomyślałem o liście, w którym Tolkien irytował się jakimś człowieczkiem piszącym dalszy ciąg Władcy. Z Eldarionem się głęboko związałem, mimo, że nie jest taki sam jak ja, ale wiem co yśli, co czuje, co by o danej sprawie powiedział. Nie umiałbym teraz zmienić mu imienia, czy pozycji w Gondorze. Sorry, ale dla mnie Eldarion stał się kimś więcej niż synem Elessara - stał się marzycielem, żołnierzem, strategiem, królem, ojcem Elendila II, szermierzem, a nawet całkiem dobrym łucznikiem.
Achika
24-05-2006, 22:11
No przecież po to są fanfiki, żeby rozwijać swoje ulubione postaci, dopowiadać szczegóły świata itp. Nic w tym nie ma nieetycznego, dopóki wszyscy wiedzą, że to fanfik (no, na stronach anglosaskich popadają w pewną paranoję pod tym względem - praktycznie każdy tekst ma na początku formułkę "wszystkie postaci i świat są własnością Tolkiena/Lucasa/Rowling etc., a ja nie czerpię żadnych korzyści materialnych z publikacji tego tekstu". Za paranoję uważam to m.in. dlatego, że kto zdrowy na umyśle sądziłby, że za publikację fanfików w sieci dostaje się pieniądze?)
Eldarion I
25-05-2006, 13:33
Kamień z serca spadł.
Galadhorn
11-01-2007, 21:42
Kolejne zgniłe jabłko w śmierdzącym koszyczku internetowych odpadków:


http://www.lotrzalesiak.fora.pl/viewtopic.php?t=7

Chodzi o użycie naszego loga i naszej Gwiazdy!
Tallis Keeton
13-01-2007, 14:52
Chyba je już skasowali, bo nie widzę tam naszej gwiazdy i loga. Na stronie głównej nic takiego nie widać.

poz
tal
Adaneth
13-01-2007, 19:41
Chyba wiem dlaczego:

Mamy 5 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrował się Aragorn_to_plagiator

rotfl
Wroobel
05-11-2007, 11:43
Jestem w szoku: http://diamond-madwoman.b...1284,index.html


!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mało tego: to dziewczę miało czelność napisać, że to JA splagiatowałem ten wpis!!!!

Idę zemdleć. Potem utłukę.
Nienor
05-11-2007, 13:38
O masz, jakaś gówniara (przepraszam, ale mnsp) zwyczajnie ukradła moją bajkę.. Mam nadzieje, że to można w jakiś sposób karać.. W końcu Onet robi konkursy na blogi, za które wysyła ludzi do Chin, więc powinni dbać o takie sprawy.
Edhilgoth
27-01-2009, 16:48
Pewne Stowarzyszenie wykazuje kleptomaniackie zapędy jeśli chodzi o przepisy kulinarne. Po tym, jak okradli forum LOTR.com.pl, małe śledztwo wykazało, że zapożyczyli też co nieco z kuchni Galadhorna...


Oryginał:
http://home.agh.edu.pl/~evermind/pudding.htm
Kopia:
http://forum.gsms.net.pl/showthread.php?tid=38
Nefaglarion
27-01-2009, 17:45
Niestety, nie potrafili do końca zachować się w porządku - po usunięciu z forum przepisów skopiowanych z LOTR.com.pl, (a prosiłam jedynie o podanie źródła) admin napisał do mnie, że sprawa jest wyssana z palca, bo...na forum nie ma dowodów, że cokolwiek zostało wzięte z LOTRa.    

Następnie, oznajmił mi, że sama jestem sobie winna, że plagiatowiczka zbluzgała mnie na gg, ponieważ rzuciłam agresywne oskarżenie Najwyraźniej powinnam ją była przeprosić...
W imieniu administracji forum LOTR.com.pl, ostrzegam wszystkich przed Stowarzyszeniem - są to ludzie niesłowni, niesolidni i najwyraźniej trwale niezdolni do współpracy - z tego co wiemy, LOTR.com.pl, był kolejnym przystankiem na ich drodze konfliktów z tolkienowskim światem.

EDIT: Sama zachowałam się niespecjalnie ładnie, wrzucając wszystkich ze Stowarzyszenia do jednego wora - żal mamy do trzech konkretnych osób - Tarcila, Galenwen i Daisy Baggins.
Osoby mające cokolwiek wspólnego z GSMŚ, a pokrzywdzone tym, co napisałam - przepraszam.
Fanuilos Istil
11-02-2009, 11:44
Witam wszystkich serdecznie. Jestem członkiem zarządu GSMŚ i chciałabym przeprosic w imieniu całego stowarzyszenia za naszego prezesa i jego zachowanie. Mimo, że jestem w zarządzie, o całej sprawie nie miałam pojęcia. Tarcil nikomu się nie pochwalił niestety. Dopiero Nefaglarion powiedziała mi, co się stało. 

Chciałabym, abyście nie myśleli źle o całym GSMŚ. Mam nadzieję, że przyjmiecie przeprosiny i taka sytuacja więcej się nie powtórzy. Ze swojej strony spróbujemy nieco ukrócic awanturnicze zapędy prezesa i sekretarza...
Z elfickim pozdrowieniem,
Fanuilos
Galadhorn
11-02-2009, 13:42
Fanuilos, dziękuję, że pojawiły się przeprosiny. Z mojej strony nie ma żadnej urazy. Proszę tylko, żeby w przyszłości cytując coś podawać odnośnik i nazwisko/nick autora.
Fanuilos Istil
11-02-2009, 18:23
Oczywiście, będziemy tego pilnować. Dziękuję za wyrozumiałość.
Varnë
24-02-2009, 10:52
Nie wiem, czy to plagiat, ale zamurowało mnie: http://nasza-klasa.pl/profile/15061027/gallery/1
RS
25-02-2009, 14:21
Bezczelność ludzka nie zna granic, nawet nie zadał sobie trudów aby usunąć logo czy też podać skąd jest to zdjęcie. Dodaje zdjęcie które jest na http://nasza-klasa.pl/profile/15061027/gallery/1 , linku które podał Tratatatiti.
Galenolas
02-03-2009, 12:33
       

http://nasza-klasa.pl/profile/14472086/gallery/49 - grafika (ta sama) znajomego tego gościa ze sznurka od RSa...
Varnë
02-03-2009, 13:57
 	  			  
Skoro sytuacja się powtarza, to można napisać do adminów n-k o tymczasowe zbanowanie konta.


Jasssne, napisałam do nich tydzień temu. Mieli odpisać po dwóch dniach i co? I nic...
To 13latek. Dajmy mu kilka dni na usunięcie grafiki. Może sam nie wie, że źle robi. Nie wiemy skąd ją ma. Loga też może nie znać...
Za to jeśli po kilku dniach jej nie usunie jestem za zrobieniem nalotu na komentarze ...


Jest problem... bo ja do niego właśnie pisałam o usunięcie tego obrazka, wyjaśniłam wszystko, a on... on po prostu rzucił wulgaryzmem i myślał, że tym sposobem się od niego odczepię. Już mu napisałam, że będzie miał przechlapane, ale skoro n-k nie odpisuje, to nie wiem, czy jakieś konsekwencje swojego czynu otrzyma...
Galenolas
02-03-2009, 14:06
      

Rozumiem, że przycisk "zgłoś nadużycie" równa się mailowi do adminów? Pytam, bo nigdy nie używałam...
Harien Saira
02-03-2009, 17:19
Ale Ty to zaczęłaś, Ty powinnaś skończyć. Chociaż ciekawe co by zrobili gdyby wszyscy elendili będący na n-k zarzucili ich mailami...
Galenolas
03-03-2009, 19:18
      

Ten drugi chłopak (ten z Pobiedzisk) usunął zdjęcie ...


Podobne tematy: