Kampania na rzecz powstania filmu "Hobbit"

Kategoria: A drogi biegną dalej w przód...



Haleth
27-04-2004, 21:01
Właśnie natknęłam się na jednym z angielskojęzycznych forów zrzeszających fanów twórczości Tolkiena na odsyłacz do strony, która powstała by razem z innymi takimi chętnymi stronami prowadzić kampanię na rzecz sfilmowania "Hobbita". Stronka jest póki co niewielka ale myślę, że będzie się rozwijać. Przeczytajcie koniecznie list od Boba Shaye`a z New Line Cinema, - jesli chcecie - zagłosujcie w ankiecie i jeśli prowadzicie własną stronkę o pokrewnej tematyce przyłączcie się do akcji! Zresztą, przeczytajcie o wszystkim sami!    


A oto adres strony: http://www.thehobbitfilm.com/
Freyr
27-04-2004, 22:18
Na www.wladca-pierscieni.pl znaleźć można tłumaczenie tego listu. Załączam je niniejszym:


Drodzy, oddani fani Władcy Pierścieni,

Bardzo, bardzo dziękujemy wam za nieprawdopodobne przyjęcie filmowej trylogii i wielkie pragnienie zobaczenia na ekranach Hobbita.

My w New Line Cinema jesteśmy wam bardzo wdzięczni za komplementy i uznanie dla autora, filmowców i rzemieślników. Pragniemy także, podobnie jak wy, mieć możliwość zobaczenia Hobbita na ekranach kin.

Chcemy was jednak zapewnić, że nie ma, ani ze studiem MGM, ani z nikim innym, głupiego sporu o pieniądze czy prawa. W rzeczywistości żadne rozmowy dotyczące jakichkolwiek ustaleń nie zostały jeszcze rozpoczęte. Kiedy, i jeśli w ogóle, do takich rozmów dojdzie, bądźcie pewni, że będziemy postępować w zgodzie z duchem Tolkiena i Hobbita. Postaramy się "zrobić co należy" respektując nieprawdopodobne oddanie i uznanie fanów na całym świecie. Mamy nadzieję, że MGM postępował będzie w taki sam sposób.

Bez względu na to jak potoczą się sprawy, pragniemy aby film powstał pod kierownictwem najlepszych z możliwych twórców - Petera i Fran. Przez najbliższe 24 miesiące oni będą jednak zajęci pracami nad King Kongiem więc nasze starania dotyczące realizacji Hobbita zajmą z pewnością trochę czasu.

Z poważaniem
Robert Shaye
New Line Cinema

Lord Rayden
28-04-2004, 01:11
Pomyśleć Panie i Panowie - film o głupiej choć sporej małpie zajmuje PJ bardziej niż ekranizacja "hitu" i "pewniaka" jakim jest Hobbit, czyli swoisty sequel do święcącego triumfy Władcy Pierścieni. Kong Kong jest chyba kręcony cyklicznie co jakiś czas - pamietam starą wersję , czarno białą i tę nowszą z lat 70-tych chyba. A jescze była Narzeczona King Konga... I taki oto bzdel wyprzedza taki fajny i nieekranizowany jeszcze scenariusz, jakim jest Hobbit. Tam chyba ludzie nie myślą w tych wytwórniach a to dziwne, bo Hobbit do także kasa do ich kies. Konga mógły wyrezyserować każdy rzemieślnik filmu plus parę komputerów. A tu sie obsada postarzeje albo co nie daj Boże ktoś odejdzie do komnat Mandosa... I kto zagra Gandalfa,Elronda ?


Ja sie chyba naprawdę starzeję, ale nie mogę już oglądać filmów o małpach, facetach pająkach czy facetach - latających myszach...(wybaczcie tą dygresję).

Pozdrawiam
salamistra
28-04-2004, 11:24
O ile dobrze kojarzę- sam PJ chciał nakręcic King Konga bo lubi tą historie itd. nikt go chyba nie zmuszał...
Haleth
28-04-2004, 14:18
Dygresja:


PJ wychowywał się na starych - dziś już prymitywnych - filmach o Godzilli i King Kongu. One właśnie zainspirowaly go do pierwszych prób filmowo-reżysersko-specjalnoefektowych. Zawsze ponoć marzył by stworzyć swoją wersję King Konga.

Sama osobiście nie przepadam za tą stylistyką ani tematyką, ale ...co to go obchodzi? To jego broszka co go kręci i co chce w danym momencie realizować. Ośmielę się posunąć do stwierdzenia, że LotR był w pewnym sensie również środkiem do uzyskania przez PJa możliwości nakręcenia King Konga. Teraz kiedy PJ jest już sławny, wielki i kochany (przynajmniej przez niektórych ), wielkie wytwórnie nie będą się już bały powierzyć mu strasznej kasy na ten projekt. Pomyślmu, że facetowi przez całe długie lata śniło się po nocach nakręcenie King Konga, a teraz nareszcie może to zrobić. Dlaczego lekceważyć jego pasję? Nie uważajmy siebie ze swoją pasją za pępek świata - już i tak wystarczająco wiele pada w stronę naszego środowiska posądzeń o fanatyzm, bezkrytycyzm i Eru wie co jeszcze ...

No a tak w ogóle to... po kolei! Nie pchajmy się - na każdego przyjdzie w koncu pora
Lord Rayden
28-04-2004, 19:12
Za dwa albo i więcej lat HOBBIT będzie wymagał drogiej kampanii promocyjnej a teraz można było się przejechac na sławie WP. No cóz, jesli PJ tak lubi tą małpę, niech ją sobie robi... JA jej tam ogladał nie będę, na pewno znajdą się lepsze filmy. A Hobbita po prostu szkoda.


Ciekawe czy nie dałoby sie nakręcić HOBBITA tak jak FINAL FANTASY - czyli animacja realistyczna. Z zachowaniem pełnych szykan, z zeskanowaniem aktorów (MC Kellen, Weaving,Bloom). Postęp poszedł naprzód od FF i na pewno taki film wyglądał by lepiej. No i mniej by było problemów z krasnoludami. Co o tym myślicie ?

Pozdrawiam
Elanor
28-04-2004, 19:21
"Hobbit" jako film animowany - całkiem niezły pomysł, który między innymi mógł pomóc w poradzeniu sobie z problemem dziecinności-niedziecinności filmu. Moim zdaniem jednak styl z Final Fantasy, jakkolwiek dopracowany, jest z lekka przereklamowany. Mimo wszelkich finezyjnych efektów sposób przedstawienia postaci był tam mierny, a mimika twarzy w takim przykładowo Shreku stukrotnie przewyższa osiągnięcia twórców FF.
Alda
21-01-2005, 11:34
Uważam że Lort był bardzo dobrym filmem i dobrze by było jakby hobbit był utrzymany w tym samym stylu. Wydaje mi się że animacja w stylu Final Fantasy pozbawiła by ten film ducha, a poza tym nie utrzymało by tak cenionej przez Tolkiena spójności w opowieści.
Lord Sidious
19-06-2005, 23:20
Ja bym się podpisał pod petycją, ale nie w przypadku gdyby film miał robić Peter Jackson czy ktoś mu podobny. Wolałbym by robił to jakiś niezależny milioner fan, któremu bardziej by zaleązło na nakręceniu Hobbita (i Władcy) niż zadowoleniu producetów z New Line czy innej firmy. Wolałbym by film był hołdem złożonym profesorowi Tolkienowi, a nie hołdem w świątyni mamony. Ale cóż, to tylko moje prywatne zdanie.
Tor
20-06-2005, 09:22
można z tego wywnioskować, że film ci się nie podobał.

A mnie się podobał (uogólniając) i chcę, aby "Hobbit" był w takim właśnie stylu, toteż chcę, aby nakręcił go P Jackson.
Wierzę, że mu się uda... z tym, że trochę poczekamy, ale trudno.
Lord Sidious
20-06-2005, 22:27
Tak racja, wersja Jacksona nie przypadła mi do gustu, a prawdę mówiąc im dalej tym było gorzej. Może jestem za bardzo przywiązany do wersji książkowej   . No ale dzięki Jacksonowi doceniłem to co nakręcił Bakshi   .

Problem z Hobbitem jest jednak większy. Zauważ, że Hobbit jest pisany w sposób odmienny niż Władca, Tolkien dopiero odkrywa Śródziemie i sposób pisania o nim, właściwie to początkowo miała być to baśń, Władca był już pisany bardziej na poważnie. Dla mnie magia Hobbita wciąż tkwi w tym jego baśniowym, a może nawet wręcz bajkowym podejściu do historii. Po tym co zobaczyłem u Jacksona boję się, że całkowicie rozminie się z moimi oczekiwaniami, tym bardziej, że wszyscy będą po nim oczekiwać prequelu Władcy Pierścieni, a nie Hobbita na dobrą sprawę. I właśnie to, że wyjdzie prequel, a nie Hobbit, to jest dla mnie największą obawą. Nie chciałbym docenić Hobbita animowanego, po zobaczeniu jego wersji aktorskiej, tylko dlatego, że ta znów się rozminęła całkowicie z oryginałem czy jego przesłaniem.
Tor
21-06-2005, 08:47
coż... to że Hobbit będzie łudząco podobny do władcy masz jak w banku    Chyba że PJ nas zaskoczy, ale watpie. Z tym, że mnie to akurat cieszy.

Poza tym... jest jeszcze wiele rzeczy do zekranizowania z Tolkiena. Silmarilion, Niedokończone... ale to już jest na prawdę bardzo bardzo trudne.
Lord Sidious
21-06-2005, 23:04
Wiesz, właśnie to, że będzie łudząco podobny do Władcy - mnie prawde mówiac załamuje. Już wolałbym by kręcili Ostatniego Władcę Yeskova   . 

A Silmarillion czy cała reszta Historii Śródziemia - w wersji filmowej są nie do zrobienia, w serialowej a i owszem, ale to ponad możliwości Petera Jacksona. Tym bardziej, że np. w niedokończonych opowieściach masz kilka wersji jednego zdarzenia.
A jeśli już tak chcą sequel, to może zrobią coś z "Nowego Cienia", mimo, że Tolkien uznał iż nie warto się tym zajmować . Ale cóż, Hollywood ma inne zdanie.
Olorin White
30-08-2005, 23:09
IMHO widziałbym Hobbita zrobionego  taki sposób, w jaki został wyprodukowany LotR - w animowanym filmie traci sie dużo realizmu, pomimo postępującej techniki animacji, znanej chociażby z filmu Shrek...   


Z jakiegoś portalu (niepamiętam już jakiego ), wiem że w Hobbicie nie wystąpi Eliah Wood, gdyż kojarzyłby sie za bardzo z postacią Froda, jak zresztą sam stwierdził. Za to można sie spodziewać Iana McKellena, co do reszty... czas pokaże...

BTW kiedyś powstał animowany film Hobbit . Było to w 1977 roku... po dokładniejsze info odsyłam na moją strone www.ainurgate.prv.pl (dział ciekawostki)
zx
31-08-2005, 16:57
Ale przecież Hobbit to nie Lotr, gdzie toczyły się wielkie bitwy, zabijano i krew się lała. To bardziej bajka niż powieść fantasy. I tutaj tak się rozdzieram - z jednej strony chętnie zobaczyłbym film w stylu Lotra - bo ten niesamowicie mi się podobał a końcowa bitwa byłaby na ekranie napewno wyjątkowa, a z drugiej strony czekałbym na coś w stylu Willow, które to przenosi w świat baśni właśnie.


Tak czy inaczej Hobbit będzie - na to możemy liczyć wszystcy. Będzie też pewnie równie dobry jak Lotr. I uważam, że małpa pozwoli PJ trochę odetchnąć, bo zapewniam was że po kilku latach pracy w jednym klimacie popełniać się zaczyna zbyt wiele błędów...
Raferian
31-08-2005, 19:08
Ja tam całym sercem kibicuję tym którzy są za tym aby PJ powrócił do Tolkiena. Powiem więcej... chciałbym, aby Hobbit był nakręcony możliwie tak jak Władca Pierścieni. Z rozmachem i gdzie trzeba, na serio. Nie ma po co wygłupiać się w animację, (ani zwykłą ani komputerową). Stawiam na spójność wewnętrzną przedstawionego świata. Wolałbym aby do ekranizacji przystąpiono możliwe jak najszybciej, z tego powodu, iż boję się że, Ian McKellen może zwyczajnie nie dożyć, jeżeli utrzyma się obecne (czytaj żadne) tempo prac nad filmem. Tak samo wolałbym nawet jeszcze raz zobaczyć agenta Elronda w wykonaniu Hugo Weavinga, niż nową twarz w starym ciele pana Rivendell. Ian Holm jest już zbyt leciwy aby liczyć na angaż, więc tu oczywiście trzeba poszukać nowego aktora. Swoją drogą, perspektywa tego że między H. a King Kongiem, pojawił się jeszcze jeden film, napawa mnie lekiem i smutkiem.    


Ale przecież Hobbit to nie Lotr, gdzie toczyły się wielkie bitwy, zabijano i krew się lała.



No czy tak znowu...
-Przejście przez Góry Mgliste= zadyma (patrz Moria)
-Incydent z ucieczką na drzewa= zadyma + pirotechnika
-Pająki w Mrocznej Puszczy= zadyma (patrz Cirith Ungol) (PJ pewnie ucieszyłyby takie klimaty, zwarzywszy na jego dorobek)
-Smok pewnej nocy nad Esgaroth= niezła zadyma + pirotechnika (patrz oblężenie Minas Tirith)
-Bitwa Pieciu Armii= oj zadyma jak się patrzy

Jak widać surowca na jatkę jest w dostatecznej ilości aby zrównać się poziomem z Władcą. Dużo ciekawych przeciwników i na deser gad... czego chcieć więcej?
zx
31-08-2005, 20:53
Niby tak, ale tu nie zostały one przedstawione tak jak w WP - są bardziej subtelne, jak na baśń przystało.
Radagajs
31-08-2005, 20:59
 	  			  
Niby tak, ale tu nie zostały one przedstawione tak jak w WP - są bardziej subtelne, jak na baśń przystało.



Co w tym kontekście znaczy w twoim ujęciu "subtelne"?
zx
31-08-2005, 21:48
W końcu Hobbit z założenia celował w trochę inne kategorie - jak cały czas mówię baśniowe. A mięcy ~baśnią a powieścią są różnice.


Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, więc niech może zostanie to IMO.
Radagajs
01-09-2005, 17:01
 	  			  
W końcu Hobbit z założenia celował w trochę inne kategorie - jak cały czas mówię baśniowe. A mięcy ~baśnią a powieścią są różnice.



Ale to właśnie "Władca Pierścieni" koncentrował się na detalach wojny. Jego baśniowy prequel opowiadał o tym ogólniej.
zx
01-09-2005, 22:04
I o tym właśnie mówię - dlatego Hobbit powinien być inny niż WP, IMO.
Raferian
01-09-2005, 23:41
OK!


Ale pytanie stawiam:
Do kogo film Hobbit ma adresowany być?
Bo jeżeli do potencalnych odbiorców, w wieku dla których miał być pisany (i tylko "przypadek" sprawił że zasłynął także wśród dorosłych lub prawie dorosłych czytelników), to możemy od razu wysyłać petycje z prośbą aby do kręcenia Hobbita brał się na przykład... Disney...

:frown: ...brrr!!!...straszna myśl no nie?

I właśnie dla tego jestem za potraktowanie materiału jak najbardziej serio, tzn. jako prequel Władcy właśnie. Z zachowaniem "Władcowego" stylu, a nie oddalanie się od niego w światy baśni i takie tam... Oczywiście IHMO...
zx
02-09-2005, 09:17
A ja dalej jestem za czymś w stylu Willow - nie mów, że (jeśli oglądałeś) nie spodobał ci się i że przeznaczony był tylko dla dzieci?
Alcarion
02-09-2005, 15:17
Willow to dobry, stafy film wg mnie calkiem male dzieci tez nie powinny go ogladac zwarzywszy na wszystkie te rzeczy, ktore sie tam dzieja. W koncu smok o trzech glowach ktory odgryza glowy trollom i polyka ludzi w calosci, palac przy tym wszystko co jest w zasiegujego wzroku chyba nie nalezy do rzeczy, ktore poprawiaja malym dzieciom sen     . Moj maly kuzyn z 2 klasy SP jak zobaczyl w Max Paynie plame krwi na sciane (pierwsza misja, kibelek po lewej po wyjsciu z pociagu, w sumie plama calkie spora...;]) to nie mogl spac przez tydzien a jak zasnal to krzyczal przez sen i biegl do mamy w nocy drac sie ze widzi wszedzie krew     . Ale Ja obstawiam za stylem Wladcy, chociaz trzeba bedzie troche odstapic od ksiazki bo wg niej np. krasnoludy nialy kolorowe brody, zolte, niebieskie, czerwone, zielone i boje sie myslec jakie jeszcze...hm...wyobrazcie sobie Gimlego z rozowa broda


Podobne tematy: