Trawka:)

Kategoria: Afordyzjaki w kuchni a seks



Butonierka
Nie Sty 10, 2010 5:50 pm
Szkoda, że trawka w naszym pięknym kraju jest nielegalna. Ale jedźcie do Czech albo lepiej do Holandii i szalejcie! Pobudza jak nie wiem co.
kasia.
Nie Sty 10, 2010 5:53 pm
Jedych pobudza, innych usypia a jeszcze innym kieruje całą uwagę na jedzenie. Rzecz gustu :)
martucha88
Nie Sty 10, 2010 7:48 pm
Myślę podobnie jak kasia.Tylko raz paliłam i nie chcę tego więcej czuć..
natalijka909
Pon Sty 11, 2010 9:30 am
heh, a ja nigdy nie miałam okazji... Tzn okazja była i to dość często - mój były lubił sobie przypalić, ale mnie nie udało mu się namówić. Ale swoją droga ciekawa jestem czy stan po trawce jest podobny do bombki po drinasie?
martucha88
Pon Sty 11, 2010 11:37 am
 	  			  
heh, a ja nigdy nie miałam okazji... Tzn okazja była i to dość często - mój były lubił sobie przypalić, ale mnie nie udało mu się namówić. Ale swoją droga ciekawa jestem czy stan po trawce jest podobny do bombki po drinasie?



Trochę się w główce przewraca i ja na przykład śmiałam się ze wszystkiego...Że drzewa rosną chociażby!Było fajnie,ale trawka śmierdzi.Jeszcze zależy jaki towar i kto Ci go sprzedaje...:)
natalijka909
Pon Sty 11, 2010 12:11 pm
Zapach specyficzny :P 

tak jak mówię przebywałam w palącym towarzystwie ale jakoś nigdy się nie skusiłam...
Butonierka
Pon Sty 11, 2010 6:47 pm
Ja mogłabym założyć fanklub trawki. Uwielbiam. Zapach kojarzy mi się z babciną kuchnią, jedzenie po trawce jest cudowne, "Dr House" skomplikowany jak "Ulisses", a "Kup kota w worku" Różewicza genialne. No i ta ochota na seks! Dużo lepiej jest się spalić, niż upić.
natalijka909
Pon Sty 11, 2010 7:01 pm
Butonierko, 

a nie obawiałaś się, że się od tego uzależnisz?
Albo, że trawka przestanie wystarczać i sięgniesz po coś więcej?
taka-sobie-ja
Pon Sty 11, 2010 7:48 pm
;/ nie wiem, czy to takie fajne, propagowac to na forum, gdzie trafiaja rowniez malolaty. troche odpowiedzialnosci za to, co sie pisze.
natalijka909
Pon Sty 11, 2010 7:55 pm
Ale kto to niby propaguje?

Ja mam spore wątpliwości co do palenia... Może więc warto pisać o tych wątpliwościach. Jak na razie widzę, że jedynie butonierce przypadło to do gustu.
taka-sobie-ja
Pon Sty 11, 2010 8:01 pm
to chyba logiczne, ze zwracam sie do autorki tematu, czyz nie?
agafia
Pon Sty 11, 2010 8:48 pm
Temat też wydał mi się nieco dziwny. Nie obawiasz się donosów? :D
Butonierka
Pon Sty 11, 2010 10:48 pm
a) Nie obawiam się donosów. Nigdzie nie napisałam, że paliłam w kraju, w którym palić nie wolno. Tym bardziej - rozmawiać o paleniu można już chyba wszędzie w Europie. Ostatnio nawet Tusk w wywiadzie przyznał się do palenia.

b) Nie czuję się nieodpowiedzialna. Nie sądzę, abym zrobiła krzywdę jakiemukolwiek małolatowi. Z wielu powodów - trawka krzywdy nie czyni, to pierwszy. Drugi - małolat jak ma spróbować, to i tak spróbuje.
c) Nie, nie bałam się. Od jakichś 5 lat palę, gdy tylko nadarza się okazja. To nie uzależnia. Przynajmniej nie bardziej, niż alkohol. W rankingu narkotyków zrobionym przez brytyjskich naukowców - ranking ze względu na szkodliwość - marihuana zajmuje dużo niższą pozycję, niż alkohol. Jeszcze mniej szkodliwe jest LSD (nie próbowałam).
d) I jeszcze raz - nie, nie bałam się, że sięgnę po coś grubszego. Po prostu - sięgnęłam. Dwa razy w życiu. I cóż, wolę trawę.

Ergo-legalize it. Zawsze będę to powtarzać. Za Maleńczukiem i innymi. Popalając trawkę od czasu do czasu studiuję dziennie dwa kierunki na uniwersytecie i jestem studentką stypendialną, pracuję i redaguję wolontariacko portal krytycznoteatralny. Rodzina nie cierpi, szkoła nie cierpi, a demonizowanie trawy to przykra bzdura.
taka-sobie-ja
Pon Sty 11, 2010 11:33 pm
 	  			  
b) Nie czuję się nieodpowiedzialna. Nie sądzę, abym zrobiła krzywdę jakiemukolwiek małolatowi. Z wielu powodów - trawka krzywdy nie czyni, to pierwszy. Drugi - małolat jak ma spróbować, to i tak spróbuje.

(...)

Ergo-legalize it. Zawsze będę to powtarzać. Za Maleńczukiem i innymi. Popalając trawkę od czasu do czasu studiuję dziennie dwa kierunki na uniwersytecie i jestem studentką stypendialną, pracuję i redaguję wolontariacko portal krytycznoteatralny. Rodzina nie cierpi, szkoła nie cierpi, a demonizowanie trawy to przykra bzdura.


dobra, tylko trzeba miec glowe na karku, zeby umiec z trawki korzystac i by umiec powiedziec "nie", kiedy ktos zaproponuje cos mocniejszego, co moze juz silnie uzaleznic. poza tym raczej malo kto wpadnie na to, by z trawki uczynic afrodyzjak, co ty malolatom swoimi postami podsuwasz. zjara sie taka cizia, pusci sie i moze nawet nie bedzie wiedziala, kiedy, z kim i jak, a byc moze bez trawy by tego nie zrobila. nie mowie, ze trawka to zlo, ale nie jest dla nierozsadnej gownazerii. nie musisz zabraniac etc., ale nie obnos sie tak uparcie z pewnymi swoimi pogladami. wybaczcie - to w koncu nic osobistego - ale zglaszam ten temat do usuniecia.
Butonierka
Pon Sty 11, 2010 11:56 pm
Mogłabym się długo wypowiadać na temat wolności słowa i zgodzie na wolność drugiego człowieka, która oznacza również zgodę na to, że ten drugi człowiek zrobi sobie krzywdę.


Jeśli temat o marihuanie zostanie usunięty - a dotyczy on tego,że marihuana działa jak afrodyzjak - no, to będzie świadectwo mentalnego stanu tego biednego kraju.

A zgłoszenie go do usunięcia - cóż, mogę się tylko pobłażliwie uśmiechnąć. I tym samym skwitować ewentualne usunięcie go. Wy moi wojownicy w obronie słusznej sprawy.

[ Dodano: Pon Sty 11, 2010 11:57 pm ]
PS.
Nie zanotowano, aby ktoś pod wpływem trawy zaliczył tzw. urwanie się filmu. Zanim wyrazi się święty gniew, warto w ogóle poznać to, co się tym gniewem obdarza. Wystarczy teoretycznie. Poczytać. Amen.

[ Dodano: Pon Sty 11, 2010 11:59 pm ]
PS2.
Mało kto wpadnie, że marihuana działa pobudzająco? No to, to już jest totalna bzdura. THC ma działanie wyostrzające doznania. Każde. Fakt powszechnie znany. Tym razem naprawdę amen.
taka-sobie-ja
Wto Sty 12, 2010 12:37 am
ok, moze zle sie wyrazilam w pewnych kwestiach, ale wiem, jak dziala trawka i uwierz mi, ze nie tylko w teorii. niemniej jednak z takich czy innych wzgledow uwazam, ze temat powinien zostac usuniety, a mam dosc liberalne podejscie do wielu spraw. tez amen.
alex24
Wto Sty 12, 2010 10:16 am
Twoje posty zawsze mi się jakieś dizwne wydawały, pewnie po jaranku sobie piszesz? ;-)
mała1988
Wto Sty 12, 2010 12:13 pm
 	  			  
Popalając trawkę od czasu do czasu studiuję dziennie dwa kierunki na uniwersytecie i jestem studentką stypendialną, pracuję i redaguję wolontariacko portal krytycznoteatralny. Rodzina nie cierpi, szkoła nie cierpi, a demonizowanie trawy to przykra bzdura.



Chwalisz się, ze jesteś taka świetna czy też może uważasz, że dzięki trawce się tak da? To dziwne jest.
Ja trawki nigdy nie próbowałam i nie zamierzam, też studiuję dziennie dwa kierunki, pracuję i takie tam. Da się i bez dragów wszelkiej maści.
A słyszałaś o czymś takim, że THC utrzymuje się w organizmie do 6 miesięcy nawet? Jesteś wciąż pewna, że to niczemu nie szkodzi?
Kajak
Wto Sty 12, 2010 2:56 pm
 	  			  
Chwalisz się, ze jesteś taka świetna czy też może uważasz, że dzięki trawce się tak da?


myżlę, że koleżanka miała tu na myśli nie chwalenie się swoją osobą, ani twierdzenie, że zielsko pomaga. chodzilo jej raczej o to, że ktoś kto lubi spalić od czasu do czasu niekoniecznie jest marginesem i nie ociera się o pato :)

ja powiem tak, jak ktoś chce to niech pali - wszystko jest dla ludzi.
mi po trawie włączają sie przekminy i megaskupienie, śpioch, gastrofaza. nie umiałabym się skupić po trawie na tak prozaicznej czynności jak uprawianie seksu :)
Butonierka
Wto Sty 12, 2010 4:35 pm
Jeśli chodzi o moje "chwalenie się" to owszem, Kajak dobrze interpretuje.

Wszelkie próby ograniczenia wolności słowa to działanie bardzo konserwatywne. Dla mnie wsteczne. Wręcz obrzydliwe. Gdzie palą książki i ludzi palić będą. Dzisiaj po prostu kasuje się posty.
Tak też myślałam, że pojawi się ktoś, kto zarzuci mi pisanie głupot po trawce. Doprecyzuj, co oznacza, że moje posty "są jakieś dziwne", to może się ustosunkuję :)
alex24
Wto Sty 12, 2010 8:14 pm
Butonierko nie chciałam cię urazić, to był żarcik z mojej strony o czym świadczy ;-) na końcu.
Butonierka
Wto Sty 12, 2010 11:55 pm
Nie uraziłaś mnie, stąd moje ":)" na końcu. W sensie - pojęłam żarcik :D
alex24
Sro Sty 13, 2010 12:43 pm
Fakt, gapa ;-)
atka**
Wto Lut 02, 2010 12:54 pm
 	  			  

zjara sie taka cizia, pusci sie i moze nawet nie bedzie wiedziala, kiedy, z kim i jak, a byc moze bez trawy by tego nie zrobila.



nie znam nikogo kto po trawce robiłby takie numery, natomiast po alkoholu całe masy ludzi zrobiły rzeczy, których mogą żałować. po legalnym alkoholu.
i zawsze będę zwolenniczką teorii, że to właśnie alkohol jest wstępem do narkotyków, a nie marihuana. oczywiście nie zawsze, ale osoby, które są uzależnione od tzw. twardych narkotyków zaczęły od łyka piwa czy kieliszka wódki, a nie od skręta.
alex24
Wto Lut 02, 2010 2:42 pm
Jasna sprawa, bo alkohol jest ogólnie dostępny, chyba każdy człowiek prędzej czy później weźmie łyk piwa, więc rozumując w ten sposób można by rzec iż każdy nałóg zaczyna się od alkoholu, np wiele osób papieroska pali też do piwka ;-)
Butonierka
Wto Lut 02, 2010 8:12 pm
Taka wpływologia nie ma sensu. Każda osoba, która zaćpała się na śmierć, też się kiedyś...urodziła. Więc każdy nałóg zaczyna się od narodzin. Tak samo podstawne wnioskowanie.
Catharina
Czw Lut 11, 2010 9:10 am
Wracając do tematu trawki jako afrodyzjak :)

Jestem za ale z umiarem. Czasem zapalę sobie z chłopakiem i potem nasz seks jest niesamowity. Duuużo lepszy niż bez tego ale...
Jeśli to się staje codziennością to nie jest to dobre. Zanim zamieszkaliśmy razem palił codziennie a przynajmniej jak miał jeszcze pieniądze. Zamieszkaliśmy to bardzo często było- mogę buszka? Robiąc przy tym maślane oczka. W tej chwili ogranicza się, sam poprosił o pomoc bym go z tego go trochę wyciągnęła bo po 3-4 dniach palenia miał najwyraźniej dosyć. Postanowiłam że będę go kontrolować i udaje mi się. :)
A co do samego zielska to lepiej to zapalić niż dozwolone "śmiecie" ze sklepu o dźwięcznej i głośnej nazwie "Do..."
Pozdrawiam


Podobne tematy: