Panika - nie wzięłam tabletki.

Kategoria: Antykoncepcja hormonalnaPanika



Misskotka
Wto Sie 18, 2009 9:34 am
Dziewczyny, jestem teraz w przerwie między pigułkami i dziś lub jutro powinnam dostać krwawienia. Ale... dwa dni temu strułam się czymś, miałam biegunkę (nie brałam już wtedy pigułek). Do dziś mnie mdli, pobolewa mnie brzuch, jest mi lekko słabo. Nie martwiłabym się tym, gdyby nie ta nieszczęsna zapomniana pigułka.


Nie wzięłam tabletki w 8. dniu (drugi tydzień, wiem, że teoretycznie najbezpieczniejszy), ale wzięłam ją po 15h tylko, że nie przestrzegałam tego, żeby się zabezpieczać dodatkowo. Wiem, durnota, ale tak jakoś wyszło. :(

No i teraz panikuję. :(

Próbuję się uspokajać, że biorę dość silne tabletki (Syndi 35), okres po nich dostaję późno i może to stężenie we krwi nie spadło na tyle, żeby te 15h miało jakieś znaczenie. No i myślę sobie, że nawet jeśli owulacja była to ta następna tabletka już podtrzymała efekt nieprzyjaznej dla zarodka śluzówki macicy i w ogóle nie pozwoliła plemnikom się przebić przez śluz w szyjce macicy.

Dobrze myślę? Bo naprawdę źle się czuję i wolałabym, żeby to było jednak zatrucie. No i jednak jestem zbyt dużym tchórzem jeszcze, żeby iść po test. Wolę zaczekać, a może dostanę okres normalnie i nie będzie strachu.
korek007
Wto Sie 18, 2009 9:47 am
Przy zapomnieniu tabletki w drugim tygodniu, wzięciu jej po ponad 12stu godzinach nawet - nie potrzeba dodatkowego zabezpieczenia.


a to jakie bierzesz tabletki raczej nie ma tu znaczenia ;) (tzn czy mocniejsze czy słabsze - bo wszystkie działają tak samo i ich skład hormonalny ma tylko wpływ na zachowanie naszego organizmu i skutki uboczne)

spokojnie, nic się nie stało, nie było żadnego zagrożenia
Misskotka
Wto Sie 18, 2009 10:23 am
Dzieki wielkie za odpowiedź. Trochę mnie uspokoiłaś. Ale nadal moja chora wyobraźnia mówi, że dzień wcześniej też się kochałam i że to 8. dzień, a więc dopiero początek drugiego tygodnia, więc prawie jak pierwszy tydzień. 

Doceniam w takich chwilach potęgę ludzkiej psychiki - jak to człowiek potrafi sobie wszystko wkręcić. Wczoraj mnie zaniepokoiło to, że chciało mi się ciągle pić rano. Dzisiaj mnie mdli, ale mam tak zwykle kiedy się denerwuję, więc może po prostu zacznę się uczyć i zapomnę jakoś.
korek007
Wto Sie 18, 2009 10:26 am
Nie ma znaczenia czy to pierwszy dzień drugiego tygodnia, czy też ostatni. Drugi tydzień to drugi tydzień i kropka. ;) Organizm nasz nie poznaje tego po dniach, a po ilości hormonów jakie już mu dostarczono. ;)

Wiem, wiem jak to jest. Ale naprawdę: nie masz czym się stresować. Ja też zazwyczaj w stresie mam złe samopoczucie: mdli mnie, głowa boli, brzuch... Normalka ;) I od razu najgorsze myśli :P
Tak, stanowczo trzeba się czymś zająć i nie myśleć o tym :)
Misskotka
Wto Sie 18, 2009 11:23 am
A jak to wygląda od strony fizjologii? Dlaczego ten drugi tydzien jest najbezpieczniejszy? Wiem, że w pierwszym tygodniu nakłada się czas z przerwy, w ostatnim tygodniu... też nie wiem o co chodzi. Spadek stężenia estradiolu w 3cim tygodniu powoduje krwawienie, więc skąd przez odstawienie przypadkowe owulacja? 

I czy w ogóle w czasie przyjmowania tabletek organizm produkuje też swoje hormony, czy całkowicie oddaje władzę pigułkom. Myslę, że to pierwsze, ale chciałabym się upewnić.


I co z tym zabezpieczeniem poprzez zmianę śluzu? Po jakim czasie się to uzyskuje?


Wybaczcie te pytania, pewnie wynikają z mojego niedouczenia, ale wszędzie jest napisane tylko, że estradiol hamuje owulację a gestageny zmieniają śluz zapewniając jakby barierę mechaniczną. A ja bym rozumieć co tam się dzieje, a nie tylko znać formułki z ulotek.


Podobne tematy: