Szynszylek i ...

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



kamillo007
2007-01-18, 11:59
Chciałbym sprawić mojemu szynszylowi kumpla. Nie koniecznie musi to być kolejny szynszylek. Chciałbym żebyście mi doradzili jaki zwierzaczek ma podobne wymagania do szynszyla (dieta) Kiedyś słyszałem że króliki są do nich podobne ale nie wiem czy to prawda więc prosze was o pmoc. 


PS. Szukałem w wyszukiwarce ale nie mogłem znaleść tylko post o śwince i szynszyli. Pozdrawiam ! :lol:
imagedumonde
2007-01-18, 12:29
jesli chodzi o krolika i swinke, to jednak niebardzo, bo jednak roznice dietowe sa znaczne - tamte jadaja swieze warzywa i generalnie wilgotne rzeczy a szylowi nie wolno ich podawac ewentualnie w bardzo ograniczonej ilosci. ja bym jednak optowalam za szylem [tej samej plci!], rowniez Ty powinienes byc zadowlony z takiej decyzji - dwa szyle razem robia tak wspaniale rzeczy, ze poza dobrem zwierzaka, Ty bedziesz mial tez mnostwo radosci z obserwowania ich. ja na moje potrafie sie gapic [doslownie] godzinami.
Kamil07
2007-01-18, 13:20
Zdaje sobie sprawe jakie to słodkie zwierzaczki i na pewno mój szynszyl był by w "siódmym niebie" :D Ale chciałem sie dowiedzić czy chociaż jest jakies "podobne" zwierzerzątko do szynszylka. Więc raczej zdecyduje sie na drugiego szynszyla. Gdy kupywałem mojego Dudka to sprzedawczyni zapewniała mnie,że że to na 99% samiczka !! No ale został ten jeden procent i okazało sie że to chłopczyk :) Jeśli posiadałbym już samiczke to bym miał pecha:/ Na szczęście to jest mój pierwszy szynek :D Widziałem fotki w galerii szynszyla z króliczkiem - i sie zgadzają....mój szynek był w zoologu z koszatkami w jednym, dużym akwarium i byłem dość zdziwiony lecz sprzedawczyni zapewniała mnie, że te zwierzątka żyją w zgodzie i nie ma sie czym obawiać, nawet w przyszłości można szynce dokupić do towarzystwa kosza :) Już nie chciałem się nic odzywać tylko wziąłem maleństwo i wyszedłem ze sklepu ....
@dmin
2007-01-18, 14:07
ja mam szynszyla i 5 koszatniczek, nie zyja w zgodzie, wrecz przeciwnie
imagedumonde
2007-01-18, 14:30
zgadza sie, moj pedro mial bliski kontakt z koszami i one bylyt zaciekawione a jego krew zalewala i byl bardzo agresywny, chociaz zwykle to mila myszka.
achajka_md
2007-01-18, 15:32
 	  			  
Widziałem fotki w galerii szynszyla z króliczkiem


sysunia ma królika i szylkę, świetnie razem wyglądają, ale o szczegóły musiałbyś zapytac ją, np. na PW
kamillo007
2007-01-18, 16:35
Więc jak widze, wszyscy mi radzą dokupić drugą szynszylkę :D I rónież wszyscy mi doradzają (nawet osobbiście - na żywo) żebym dokupił sobie szynszylę tej samej płci (w moim przypadku to samiec) lecz mam pewne obawy,  otóż przeczytałem gdzieś w internecie (nie pamiętam gdzie) że dwóch samców jest o wiele trudniej oswajać ? Czy to prawda ? Ostatnio byłem w sklepie zoo w mojej miejscowości i widziałem bardzo przygnębioną szynszylkę raczej nie była to czarna aksamitna ale tez nie standardowa po prostu była takiej ciemnej maści i wpadla mi w oko. Jest słodka i zrobiło mi się jej szkoda bo tak samotnie siedziała oparta o szybe w małym akwarium (okł.30 l ) ale nie wiem jakiej jest płci  :| Lepiej zeby to był chlopczyk :D Ale jeśli nie to nie wiem co zrobie bo ta szynszylka siedzi w tym zoologu juz chyba z rok :( na pewno jest zdziczła ale to... nic mam czas :D Pozdrawiam
achajka_md
2007-01-18, 16:39
 	  			  
dwóch samców jest o wiele trudniej oswajać


ja znowu czytałam, że najtrudniej oswoic dwie samiczki...w moim wypadku trwało to 5 dni, ale czasami trwa dłużej...ale widok dwóch szyluni przytulonych do siebie wynagradza te parę dni nerwówki z oswajaniem
imagedumonde
2007-01-18, 22:45
jesli to samczyk to super, gdybys go wzial... ja mam 3 samczykow, najtrudniejsze bylo oswojenie z nimi trzeciego, ale pierwszych dwoch - bez wiekszych problemow. dasz rade-powodzenia i zdawaj sprawe z procesu:)
sysunia
2007-01-21, 11:38
Powiem tak. Szynszyla ma inną dietę od królika ale to akurat nie problem    Dla chcącego nie ma przeciez nic trudnego. Jak karmisz królika zielonką mozesz np. dopilnować mychy abu mu nie zwineła amcia, możesz też karmić go poza klatką lub szynszylę w tym czasie puścić ... Ze świnką systuacja chyba będzie przedstawiać się podobnie


Jeżeli jednak chcesz drugą szynszylkę to też proponowałabym Ci samca, gdyż nie będzie mieć młodych i problemów z nimi związanymi (szukanie nowego domu itp). Teoretycznie mozesz też wybrać samiczkę i poddać któregoś kastracji/sterylce ale szczerze to ja na coś takiego bym się nie zdecydowała. Te zwierzątka są bardzo delikatne i małe a zabieg na nich to chyba rzadkość w Polsce. Więc ja bym się trochę bała.

Oswajanie wydaje mi sie, ze te powinno zakończyć się pomyślnie. W końcu są to bardzo towarzyskie zwierzaczki.

Pozdrawiam i zycze udanego wyboru
kamillo007
2007-01-22, 21:27
kupiłem szynszylka. Ma ponad rok. Jest dziki i na razie jest mi ciężko. Futro leci a mój Dudek chyba myśli żę to samiczka i go próbuje ............ więc myśle żę po jakimś czasie wszystko będzie OK :D
sysunia
2007-01-22, 21:32
Musi być OK    Tylko najlepiej zapoznawaj na neutralnym terenie. Życzę powodzenia.
imagedumonde
2007-01-22, 21:45
dudek nie probuje kopulowac z nowym szylkiem, to dominacja - w ten sposob ustalaja hierarchie w swojej grupce.
achajka_md
2007-01-23, 07:34
 	  			  
dudek nie probuje kopulowac z nowym szylkiem, to dominacja


dokladnie..ja mam dwie samiczki i też na początku to było częste, teraz tylko od czasu do czasu, ale ta podporządkowana nie ma nic przeciwko...
kamillo007
2007-01-23, 19:09
Cześć. Już jest lepiej. Szynszylek Franek (bo tak dałem mu na imię) jest już spokojniejszy. Gdy razem ich wypuszczam ganiają się i ząbki sobie pokazują :D Na razie jest jeszcze w osobnej klatce bo jeszczewole nie ryzykowac . Myśle że dam im jeszcze około tygodnia wspólnych wybiegów a potem pomyślimy :D Szynszylek na początku nie jadł ale na szczęście zaczął jeść podgryza sobie wapno i jje karme, którą dostałem od sprzedawcy w sklepie zoo :D
achajka_md
2007-01-23, 19:15
to dobrze...wszystko na dobrej drodze...jesteś cierpliwy, a to najważniejsze   

powodzenia
luśka
2007-01-23, 19:35
hej, chciałam spytać czy każda szylka, zawsze i bez względu na charakter, będzie się bać kota? bo w sumie mój kot jest niby spokojny jak mu nowego zwierzaka przynoszę... psa olewał.Drugiego kota też...

Czy pluszak nie będzie miał nic przeciwko kilku godzin samemu, kiedy ja będę w szkole lub coś takiego?
Help, bo na urodziny mogę dostać taką kuleczkę, tylko wciąż nie wiem czy powiedzieć "tak" czy "nie"...
wereth
2007-01-23, 19:39
Co do kota... Zależy od szylki, bo moja na przykład bardzo się lubi z moją kotką. Świetnie się razem bawią, acz zdarzyło się parokrotnie, że kot został przez szylka ugryziony...


A jeśli chodzi o nieobecność ze względu na szkołę... W dzień szynszyla zazwyczaj śpi, więc nie widzę problemu...
sysunia
2007-01-23, 19:56
Luśka, wszystko zalezy od zwierzaków. Jeśli w kocie nie obudzi sie instynkt polowania to nie widze większych przeszkód. Moja szyla się kotki nie boi, szyla w stosunku do niej jest raczej obojętna. natomiast pieska potrafi zaatakowac   


A co do zostawania samemu. Nie tylko Ty masz inne obowiązki takie jak szkoła, ja równiez, inni mają studia, inni pracę ... Ale zawwsze warto zastanowić się nad dwoma zwierzakami
luśka
2007-01-23, 20:11
dzięki:). mam jeszcze jedno pytanko, teraz mi się nasunęło: czy im większa klatka(więcej gadżetów się zmieści;)) tym misiek szczęśliwszy (szczególnie w NOCY)?
wereth
2007-01-23, 20:14
Im większa klatka, tym ma więcej miejsca, więc lepiej się czuje. Ale z gadżetami nie należy przesadzać...
Kiwi
2007-01-23, 20:24
U mnie jest na odwrót - to kot boi się szynszyli!
imagedumonde
2007-01-23, 20:37
a z gadzetami to widac roznie bywa bo moi najszczesliwsi, kiedy maja ciasnote i miejsce do mumifikacji
Kiwi
2007-01-23, 20:40
Ja życzę tej cierpliwości jeszcze więcej - przyda się kiedy szynszyle coś wspólnie zbroją!
Selene
2007-01-23, 21:00
Im większ klatka tym więcej się zmieści jak domek, hamak, jakieś patyczki i miejsca jeszcze sporo pozostanie. Tylko potem "zabawkami" w nocy niesamowity hałas potrafią zrobić    U mnie Sziszu się żadnego zwiętrzątka nie boi - ani psa ani kota - ale jak za bardzo jest wąchana i "śledzona" to się denaerwuje: sika i fuka.
Jodus
2007-01-23, 21:25
Jak możesz porównywać relacje KOTA z kotem czy z PSEM ... 

przecież szylka to gryzoń ... a ZAZWYCZAJ (bo nie zawsze) nawet najspokojniejsze koty na widok gryzonia czają się i skradają więc tutaj bym uważała i pilnowała zwierzaki ja sama mam kota, psa i szylki ale szynszyle sa w pomieszczeniu gdzie kot nie włazi ...
szylka musi mieć dużą klatke ale w nocy bedzie bardzi hałasowac ...bo taka natura myszki
moja rada : przed nabyciem przeczytaj o SZYNSZYLACH na forum lub głównej stronie szynszylowa powinno pomóc
Selene
2007-01-23, 22:59
No niestety z kotem trzeba uważać, bo na początku kot może być zaciekawiony, a potem kto wie... Psy są jakoś bardziej "bezpieczne". U mnie w domu królik biega z psem i tak się nauczyli, że żaden drugiemu krzywdy nie robi.
achajka_md
2007-01-24, 07:56
u mnie i kot i pies bardzo się interesują szylkami..Tili już sie dawno do nich przyzwyczaiła, ale Luna od czasu do czasu szczeka na nich...dlatego staram się jak najbardziej ograniczyc ich kontakty, żeby miom małym dziewczynkom nic się nie stało...ale jak kiedyś Tili uciekła z klatki, to mój pies tylko pilnował, żeby nie uciekła i machał ogonkiem
wereth
2007-01-24, 10:00
U mnie szylka żyje w zgodzie i z kotem i z psami (gorsze są stosunki kota z psami, ale może się to w końcu zmieni). Nawet się Cień bardzo lubi bawić z kotką, więc czasem mi w pokoju wszystko "lata"...
achajka_md
2007-01-24, 10:08
ja bym się bała puścic tak moich zwierzaków...jak bym miała wybierac, to już prędzej puściłabym psa z szylkami niż kota z szylkami...moja kotka w lato codziennie przynosi mysz do domu, żeby się pochwalic jaka jest łowna..więc ja z moją kotką nie mogę ryzykowac...a kot z psem żyją dobrze, tylko czasami bawią się w psa i kota, tzn. pies goni kotkę a ona udaje, że się go boi i ucieka
wereth
2007-01-24, 10:16
Hmmm... Moja kotka łapie każdą mysz, która ośmieli się pojawić na strychu, ale z szylkiem żyje w zgodzie. Nigdy nie wiesz, jak kot zareaguje, dopóki nie spróbujesz...
achajka_md
2007-01-24, 10:30
w sumie tak, ale nie chcę narażac moich szyek i samej siebie na stres...i tak już mam go dużo bez tego
kamillo007
2007-01-24, 12:26
Wszystkim wielkie dzięki ! Powiem wam jeszcze coś. Gdy poszedłem poszedłem kupić tego ciemnego szynszylka, który siedział tam już od około roku okazało się, że go już tam nie ma ---> a mianowicie ktoś go kupił :D Postanowiłem pójść do drugiego sklepu i natknąłem się na dosyć dużą, wychudzoną "samiczkę" (jak mnie poinformowano) wziąłem ją na rece i okazało sie ze to nie jest samiczka tylko samiec i to wcale nie mały :D Postanowiłem go wziąść. Za 80 zł kupiłem szynszylka z rozwalającą się klatką gratis i ze wszystkimi niezbędnymi akcesorimi ! (również gratis) Bardzo od niego czuć papierosami a w jego miseczce znalazłem PLEŚŃ !! Szybko ją wyrzuciłem a miseczke wypażyłem i wygotowałem.  Piasek do kąpieli był zasikany.A, jeszcze w klatce było  POLAKIEROWANE drzewo, które szynszylek obgryzał !! Więc wziąłem go bez zastanowienia. Gdy pierwszy raz go wypóściłem on po prostu nie umiał biegać.....tylko tak jaoś dziwnie chodził, czołgając się ( nie wiem jak to określić) Teraz jest już ok. Bryka i jje, robi bardzo wysokie "matrixy". Muszę już kończyć.....póżniej jeszcze coś CIEKAWEGO napisze :D
imagedumonde
2007-01-24, 12:34
o boze O_O nigdy nie spotkalam sie w zadnym zoologu z tak dramatyczna sytuacja. scena jak z poradnika typu "jak NIE postepowac z szynszyla". zgroza, ale bardzo dobrze, ze wziales te bidule. nie wiem, co gorsze, ten dym czy plesn, czy lakier, czy zasiusiany piasek... wiesz, mysle, ze moze dobrze byloby pojsc z mychem do weta na przeglad? skoro zyl w takich warunkach to nie wiadomo jakie chorobska moze miec, biedaczek. zycze w kazdym razie powodzenia i trzymajcie sie    a jak sie chlopaki dogaduja?
Rózia
2007-01-24, 15:17
Spróbuj na dzień zamknąć ich w jednej klatce oczywiście miej ich pod kontrola. Ja niedawno intergowałam 2 chłopców ale o tym możesz przeczytać
Jodus
2007-01-24, 16:26
Kamillo GRATULUJE dobrej decyzji ...

wyglada na to że uratowałes SZYNSZYLE jestem pełna podziwu ja przed zakupem szylka w sklepie chyba oblazłabym wszystkie w moim mieście i szxukała tego co ma okropne warunki hehe
ja mam 3 chłopaków i walki trwały tylko tydzień sa kochane i je uwielbiam poprostu
więc jeszcze raz gratulacje ...musisz być mega szczesliwy
achajka_md
2007-01-24, 17:29
biedny szylek    dobrze, że znalazł nowy dom   :):)
kicek
2007-01-24, 18:53
ja dzis dokupilem Brutusowi kolezanke - swinke morska... ja sie bardzo ciesze bo zawsze chcialem miec prosiaka a Brutus tez jakis ozywiony - skacze po klatce i obczaja Marte (tak sie zwie) ktora troche sie boi niestety       ale pewnie za jakis czas jej przejdzie i beda sobie dreptac razem.  Cieszy mnie ze ten marudny szyl troszke wiecej biega
Anulcia
2007-01-24, 19:25
I taka postawa bardzo mi się podoba! Brawo dla Ciebie, kamillo    .
kamillo007
2007-01-24, 19:33
Szynszylki dogadują się na razie jak na początku......zauważyłem żę Franek często sika na podłoge.Dudek nadal go gania i kopuluje go. Franek całą pierwszą noc przepłakał, a nie daj Bóg do niego podejść do od razu prychał i płakał. Teraz już siedzi na gałązce i czeka żeby go wypuścić. Co do wpuszczenie ich do jednej klatki to wole jeszcze troszke poczekać bo jak zaówżyłem to Dudek nie jest radosny gdy ktoś mu nos na jego terytorium wpycha. U weta już byłem i powiedział, że po za lekką niedowagą jest OK, a więc tylko ich do siebie przezwyczajać :D
Kiwi
2007-01-25, 20:28
To świetnie! Na prawdę szynszylka miała szczęście, że ją kupiłeś bo teraz ma wspaniałe warunki    Pozdrawiam!
Monita1995
2008-01-03, 15:53
A więc powiedzcie mi czy szynszyle można połączyć [oswoić,zamknąć w klatce razem] z innym zwierzęciem np:Królik,koszatniczka,szurek,chomik,mysioskocze czy jakieś podobne. Ja osobiście słyszała że nie jest to możliwe od koleżanki ale ona nie jest exspertem więc chciałabym się dowiedzieć od Was :].Odrazu mówię że nie zamknelam szynszyla z np. szczurem i nie mam zamiaru dopuki się nie dowiem.
imagedumonde
2008-01-03, 16:35
zasadniczo nie mozna i jest to w ogole klopotliwe, chocby z podawaniem pokarmu - pokarm powiedzmy krolika moze zaszkodzic szylce. sa jednak wyjatki - na samym tym forum byly osoby, ktorym to sie udalo. wydaje mi sie jednak, ze nie powinno sie ryzykowac, bo skutki moga byc dosc fatalne.
Kiwi
2008-01-03, 18:36
Z koszatniczkami też można szyle łączyć, mają prawie taką samą dietę, ale niestety szylka mniej skorzysta na takim połączeniu (niż gdyby była z drugą szylką), bo koszatniczkom absolutnie nie wolno podawać słodkich i tłustych rzeczy no i prowadzą dzienny tryb życia
Kiwi
2008-01-03, 18:42
Jakaś sprawiedliwość musi być, nie ma faworyzowania    Poza tym ja zawsze daję w klatce jak je miziam po wybiegu
Kiwi
2008-01-03, 18:54
A no chyba, że gryka
Chamaedorea
2008-01-03, 19:33
Ja bym powiedziała, że najprędzej z koszatniczkami   . Podobna dieta i co ważne, podobne wymagania klatkowe   . Bo królik znowu żyje w zupełnie innym rodzaju klatki ;D.
Kiwi
2008-01-03, 19:34
Klatka to najmniejszy problem, bo można ją przystosować odpowiednio dla obu gatunków
Chamaedorea
2008-01-03, 20:04
Ale łqatwiej chyba nie przystosowywać i mieć pewnośc, że jest okej   .


Poza tym w diecie np. królika nie może on dostawać wapienka (przez kamienie na nerkach,na co kroliki są wrażliwe) i już jest drobiazg, który jest ważny. A już to, że koszatniczka nie może dostawać żadnych slodkości jakoś łatwiej jest pilnować, wg mnie:).
Chamaedorea
2008-01-03, 20:34
Moje mają bo ledwie skubią   . Ale u królików jest na to szczegolna uwaga zwracana.

ehh, no nie wiem. Dla mnie mimo wszystko to zbyt różne zwierzęta -choćby przez to, że królik może jeść świeżą zieleninkę... No i to, że królik ni jest gryzoniem...
Ja bym nie łączyła akurat tych zwierzaków, chociaż pewnie dałoby się.
mmagda_a
2008-01-04, 16:32
widzialam w sklepie jak moj miki (zanim go kupilam) przytula sie do swinki morskiej - czyli oswoic sie da. ale wlasnie te zwierzaki maja zupelnie inne jedzenie, jedno szkodzi drugiemu... i krolikow tez to dotyczy, bo maja tendencje do tycia i nie powinny dostawac kolb np, a szylki moga i bardzo lubia. nie znam sie na koszatniczkach, ale wiem ze maja pokarm taki sam, wiec nie ma problemu. no a jeszcze jedno o krolikach -  to ze nie sa gryzoniami nie ma chyba znaczenia, przeciez szylki bawia sie z kotami chociazby, a nawet z ludzmi ;p
ulciiaa
2008-01-05, 08:39
Ale koszatniczka przecież też skacze tak jak szyl i musi mieć wysoką klatkę Chamaedorea.
Chamaedorea
2008-01-05, 17:38
 	  			  
Ale koszatniczka przecież też skacze tak jak szyl i musi mieć wysoką klatkę Chamaedorea.



A gdzie ja napisałam, że jest inaczej? :O Chyba nigdzie :O.

Ja pozostaję przy tym, że bym nie łączyła tych zwierzaków. Złaszcza, że raczej nikt nie zaprzeczy, że dla szylki druga szylka jest najlepszym rozwiązaniem . A kiedy ktoś się nie może zdecydować, czy to, czy to, to radzę powtórne zastanowienie sie no bo to tak trochę egoistycznie wygląda, że kupię szylce do towarzysttwa królika/koszatniczkę/itd. bo ja chcę mieć właśnie takie, a nie inne zwierzaki .
Monita1995
2008-01-08, 17:56
Chyba się zdecyduję na drują szylkę....:] Myślę że tak będzie najlepiej:]
Łukasz
2008-01-14, 22:54
Ludzie wszystko sie da. My mamy krolika i szynszyla, fakt po jakims czasie jak krolik dojrzal trzeba bylo go  wykastrowac bo troszke szalal. ale teraz jak juz jest po zabiegu  to szaleja razem ganiaja sie daja buzi, Kazik wspina sie wszedzie (krolik) predzej niz Rysiek (szynszyl) klatke mamy bardzo wysoka a Kazik spi na samej gorze na polce, potrafi nawet wspinac sie po kratkach (nauczyl sie od szczóra bo kiedys tez mielismy) a teraz uczy sie rozmawiac w jezyku szynszyla- siedza razem i popiskuja sobie na wzajem co w zyciu nie slyszalem zeby krolik wydawal jakiekolwiek tego typu odglosy. z jedzeniem tez nie ma problemu jedza to co chca a dostaja dwie rozne karmy odpowiednie dla gatunku i rosna jak na drożdżach. 


Dla mnie wszystkie zwierzeta mozna polaczyc jesli sie potrafi i odpowiednio do tego podejdzie.


pozdrawiam
Monita1995
2008-01-18, 11:36
:] nawet szczura z szynszylą? Bo moja koleżanka [trochę stuknięta]  zamkneła te dwa zwierzaczki w jednej klatce ii.... szczur pogryzł uszy szylce no  i  zdechła biedulka:[
imagedumonde
2008-01-18, 13:05
szylka zmarla od pogryzienia uszu? troche dziwne.
olka
2008-01-18, 13:42
szczury mają w ogonach (podobno) silna truciznę strychninę (toksyczny alkaloid) która ma służyć jako obrona w wypadku ataku- możliwe, że szylka po pogryzieniu wkurzyła sie i ugryzła szczura w ogon. 


[ Dodano: 2008-01-18, 13:46 ]
Kiwi
2008-01-18, 14:43
Ja myślę, że szylka się po prostu bardzo mocno zestresowała.
ulciiaa
2008-01-18, 16:18
Ja jeszcze nigdy nie łączyłam szynszyli z innymi zwierzakami, ale bałabym się trochę.

A ta koleżanka twoja Monita1995, to naprawdę chyba nie myślała wkładając 2 inne zwierzaki do jednej klatki.
Monita1995
2008-01-18, 18:11
ulciia- szczerze mówiąc to nawet nie jest moja koleżanka,poprostu uwielbia męczyć zwierzęta i ani ja ani nawet Wy nie wbilibyście jej do głowy że zwierze czuje i ma swoje potrzeby:[ ona o tym wie ale nie chce przyjąć to do wiadomości:[ U niej zwierze żyje maksimum rok jak nie mniej tylko pies żyje trzynaście lat bo jej dziadek się nim opiekuje, a tak na marginesie to współczuję jej nowej zabawce-fretce.Ale sie rozpisałam :]Ja nielubie kogoś obgadywać ale ona to jest poprostu wybryk natury i tyle. A wracając do tego szczura z szylką to ja tak dokładnie nie wiem jak to było ale ona mi tak powiedziała, niewiadomo czy czasami nie stało się coś gorszego a oni mi wciskała kit..... 


[ Dodano: 2008-01-18, 18:14 ]
ppx
2008-01-19, 15:44
Mój kuzyn próbował szynszylę z kotem oswoić, ale mu nie wyszło ;p

Jak byli w jednym pomieszczeniu to kot zaczął gonić szynszyle, weszła za kanapę i tyle ;p I wtedy był mały, troszkę większy od niej, teraz nei ma mowy żeby zgodne były ;p
Nielogiczny
2008-01-27, 12:48
Wczoraj podczas wybiegu szynszyla wypuściłem też chomika. No i tak sobie biegali jakby nigdy nic, ale gdy jeden z nich podszedł powąchać drugiego to ten drugi zaraz uciekał hehe. Nic sobie nie robili, nawet trochę wykazywali zainteresowanie i śmiesznie to wyglądało gdy na przemian jeden przed drugim zwiewał (chociaż przez chwilę zgodnie siedzieli obok siebie).
Nielogiczny
2008-01-27, 13:20
Haha dream* super są te zdjęcia.   

Nie spodziewałbym się, że kot polubi gryzonia i odwrotnie.
ppx
2008-02-03, 20:07
Jakie super fotki   

Głaski dla grzecznych zwierzaków
skrzacik
2008-02-08, 00:59
Moja szynszyla prawie od początku mieszka z królikiem. Śpią przytulone, lub szyla na królu, razem psocą w pokoju. Jedyne czego królik nie potrafi, to wskakiwać na oparcie krzesła, co właśnie zrobiła Furia ;P Jak już sobie siedzą razem, to królik w przypływie czułości zaczyna ją lizać po futerku (tak króliki sobie czułość okazują) czego ona zbyt nie lubi i na niego pofukuje od czasu do czasu, jednak to królika wcale nie zraża - widok przekomiczny. Jedzenie komponuję im sama, bo to kupowane w sklepach to jedna wielka ściema i każda firma ma inny skład jedzonka "specjalnie dla..." . A co do zieleniny, to daję w ilościach nieograniczonych, bo szynszyla i tak tego nie tyka, tylko bierze suszone lub ledwo co skubnie. Zresztą królik szybko dba o to, by szynszyl nie zjadł za dużo ziół i cała porcja szybko znika ;P Jeszcze kwestia wapienka... wiecie czemu królikom nie wolno dawać? Bo niszczą całą dużą kostkę w 10 minut pazurami i paszczą ;P przynajmniej mój tak robi. Szynszyl już się też tego nauczył, więc dostaje od czasu do czasu do pogryzienia, takie trzymane w ręce ;P A tak przy okazji, to tez sam królik, mieszkał wcześniej z koszatniczką przez parę lat, ale to już odrębna historia   


P.S. Jak tu się wrzuca zdjęcia, bo mi cos nie idzie ;P
Kiwi
2008-02-08, 14:14
Zdjęcia proszę wrzucać do galerii na górze strony.
Nakasha
2008-02-27, 14:16
Jeśli chodzi o łączenie szylek ze szczurami - zdecydowanie NIE!


Szczury to specyficzne zwierzaki, które z reguły nie tolerują zwierząt innego gatunku. Szczurki są towarzyskie, mądre, kochane i bardzo pięknie się oswajają... ale tylko z innym szczurem i człowiekiem. Szczurki są drapieżnikami, potrafią być niezwykle agresywne do innych zwierząt, w tym do innych gryzoni (np. chomiki są natychmiast zagryzane, a większe zwierzaki, jak króliki, są ganiane i dotkliwie gryzione).

Młode szczurki zazwyczaj nie są jeszcze agresywne do innych zwierząt, ale stają się takie w procesie dorastania.

Zdarzały się pojedyncze przypadki, gdy udało się zaprzyjaźnić szczurka np. z myszką, ale to sytuacje absolutnie wyjątkowe.

Trzymanie razem szczurów i szynszyli skończy się niestety zagryzieniem szylek....
Kikulinka
2008-03-03, 22:14
osobiście mogę powiedzieć ze na wybiegu mogą być razem puszczane bo bawią sie razem przynajmniej u mnie. mam szynszyla i koszatniczke. ale razem w klatce to nie zbyt dobry pomysł. koszatniczki maja dzienny tryb zycia i chce im sie bawic w ciagu dnia a szynszyl chce spac. tak jak u mnie koszatniczka wchodzi do hamaka szynszyla i go denerwuje bo on chce spac:P wiec radze trzymac osobno te zwierzaczki ale wypuszczac je razem
mmagda_a
2008-03-04, 12:03
a wiecie cos o polaczeniu szynszyla - myszoskoczek?  i ile zyja myszoskoczki? kuzynowi sie rozmnozyly i ma maluchy, ale nie wiem czy skoczek nie jest za maly i nie zyje za krotko...
Kikulinka
2008-03-04, 12:18
myszoskoczki zyją krotko cos takiego jak chomiki. nigdy nie probowalam trzymac szylke z myszoskoczkiem wiec niezbyt wiem:P ale wszystko mozliwe ze myszak przyzwyczai sie do szylki. sprobowac mozesz tylko nic na siłe
Kiwi
2008-03-04, 12:32
Ale czy myszoskoczek nie jest za mały? Szylka jeszcze mu niechcący zrobi krzywdę...
mmagda_a
2008-03-04, 13:56
no to myszoskoczek juz jest zdyskwalifikowany przez dlugosc zycia :/ plakalabym po nim i ja i szylek
Nakasha
2008-03-04, 19:21
Myszoskoczki żyją między 2 a 4 lata (tak średnio, chociaż podobno zdarzały się 5-letnie...); moje 4 skoczki dożyły ok. 3,5 lat.


Wydaje mi się, że na trzymanie z szylami są po prostu za malutkie... poza tym myszoskoczki również nie należą do nazbyt towarzyskich zwierzaków . Lubią swoją obecność (a i to bywa problematyczne, bo dorosłe myszoskoczki bardzo trudno połączyć), niekoniecznie innych gryzoni .
po_prostu_ania
2008-09-25, 15:26
kicek, kicek, hej i jak tam połączenie świnki z szynszylą wyszło??


Podobne tematy: