Szynszyle i inne zwierzęta (kot)

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Aldona
2006-05-29, 14:22
Mam pytanie. Zamierzam przyjąc do domu dwie małe szynszyle. Czy za jakis czas, kiedy juz zadomowią sie u mnie będe mogła  wprowadzic do domu kota? Kot na pewno bedzie młodziutki, zeby przyzwyczaił sie do szynszylek. Bardziej martwie sie o szynszylki. Czy mozliwe jest współbytowanie kota i szynszyli w trzypokojowym mieszkaniu? Macie jakies doswiadczenia?
norah18
2006-05-29, 15:18
Wiele posiadaczy szynszyli na tym forum ma również kota(y) (jak np. Rockgirl_Madzik czy Evelin). Nie widzę więc przeciwskazań. Sama jednak kota nie mam, ale myślę, że nic nie powinno złego się stać
Rockgirl_Madzik
2006-05-29, 15:46
Dobrze, że kociak przyjdzie do domu jako drugi. Wtedy łatwiej przyzwyczai się do szynszyli. Na pewno będziesz musiała dokładnie obserwować ich wzajemne relacje. Kotek to jednak mały, słodki drapieżnik, więc trzeba mieć go na oku.
Kiwi
2006-05-29, 18:36
Ja mam kotkę, która ma teraz ok. 5 lat, a pierwszą szynszylkę kupiłam ok. roku temu. Tylko, że mój kot boi się nawet chomików, a królik mojej siostry wyrzuca go z jego włąsnej kuwety
aux
2006-05-29, 18:44
Ja tez mam kota
mousen
2006-05-29, 20:20
ja kotkow juz niemam niestety   ( ale za to mam dwa psy i szynszylka Zgredzia   )
Milka
2006-05-31, 22:11
A ja chcialam miec kota ale na to tata by sie nigdy nie zgodzil    I w rezultacie mam psa- ktory bardziej mnie zadowala    Mam nadzieje ze on i szynszyl  beda zyc ze sobą w "zgodzie"
Ilonka007
2008-07-29, 20:19
Kochani. Moja mama pragnie miec kota w domu...ale ja nie bardzo..bo co na to szyla...czy kot mi wszamie Kule?? bo jak nie to niech spada na 4 łapy ten klakier bo moja szyla była pierwsza
anic3
2008-07-29, 21:31
Ja miałam kota i szynszyla i wcale nie wchodziły sobie w droge.A można wręcz powiedzieć ze kot bał się szynszyla. Wiem że w zasadzie lepiej nie łączyć tych dwoch zwierzaków w jednym domu, jednak w moim przypadku nie było żadnego problemu
Swanheart
2008-07-29, 21:42
U mnie jest podobnie kotka raczej chowa sie w kąt gdy Prychotki biegaja.

Problem był tylko prz kilka dni poniewaz moj samczyk piszczał i uciekał przed kotką,natomiast samiczka nie miała zadnych problemów z akceptacja nowej lokatorki.
smiledream
2008-07-30, 09:01
Ilonka zależy to w jakim wieku będzie kot. Czy młodziutki, czy też juz dorosły z "przejściami" z innymi zwierzakami...

Jesli będzie młody a twój szyl jest dorosły to podejrzewam, że to on będzie rządził.
kinia123
2008-07-30, 09:09
Na pewno(chyba napewno      ) będzie tak jak mówi smiledream   

Moja babcia miała dwa mlode koty.Były większe, ale nie starsze od Kitki.
Podstawiłam im Kitkę(wiedziałam, że są za małe żeby ją pogryżć) i nawet nie zwróciły na nią uwagi, a dodam, że te koty nie są szczególnie udomowione.
Teraz gdy są duże też nic szyli nie robią, a podczas ich młodości, z Kitką widziały się tylko raz
Wydaje mi się, że będzie dobrze
smiledream
2008-07-30, 09:10
Oj Kiniu, małe koty tez moga pogryźć - ponieważ dla nich "walki" z innymi zwierzętami i między sobą to zabawa...
kasia13
2008-07-30, 12:48
Mam dwie kocice i szylkę, koty były pierwsze w domu. Wpuściłam kotkę młodszą do pokoju w którym jest szysza, kulka uciekła do domku a kot próbował wsadzić łapkę do klatki. Od tego czasu kula ma swój pokój, koty resztę domu.

Faktem jest ze mamy bardzo duzy dom, więc koty do nas na piętro nie wchodzą a szysza ma do dyzpozycji ponad 30 m2. Ale jak wychodzimy pokój z kulką zamykamy zawsze.
A.
2008-08-15, 10:08
mam podobny problem. Od 3 miesiecy jestem posiadaczka mlodego szylka. Jest niesamowicie towarzyski i pragnie sie zaprzyjaznic z kazdym napotkanym czy to zwierzem czy czlowiekiem. Od kilku lat mam rowniez kota, o raczej lagodnym usposobieniu. Problem pojawil sie gdy szylek zaczal wychodzic na wybieg (ma do dyspozycji caly, dosc spory dom). Kot na poczatku (niechetnie) pozwalal sie obwachiwac, ale od jakiegos czasu szylek "sledzi" kota i  wskakuje na niego, wtulajac sie w futerko. Kot jest tak przerazony, ze ostatnio zamieszkal na balkonie. Czy jest szansa ze kiedys  przestanie sie bac szylka?
smiledream
2008-08-15, 10:37
Prawdopodobnie... nie. Szylki są o wiele szybsze niż koty, właściwie skaczą a nie chodza. Kot ma zatem problem z doścignięciem i zrozumieniem zachowania szyszki. Inna bajka gdyby był to mały kot - prawdopodobnie pozwoliłby się dorosłym szynszylom zdominować.

Poza tym pamiętaj, że pewego dnia kot może się zdenerwować, że szylka na niego wskakuje i "pacnąć" ją łapą, robiąc jej krzywdę pazurami.

[ Dodano: 2008-08-15, 10:38 ]
Rózia
2008-08-15, 12:19
Wg mnie koty to takie stworzenia, których zachowania nie można do końca przewidzieć i może się zdarzyć tak, ze kot w końcu się zdenerwuje i zrobi szylce krzywdę.
smiledream
2008-08-15, 12:42
Z psami jest podobnie. Zresztą to jak z każdym zwierzęciem. Dlatego przyjaźnie międzygatunkowe wolę odradzać
Rózia
2008-08-15, 12:46
Ja też odradzam międzygatunkowe przyjaźnie a napisałam tylko o kotach bo taki jest temat   

Ja swojemu psu daję tylko wąchać Mańka (Mańka a nie Kubę, bo Maniek jest odważniejszy) przez kraty transporterka jak gdzieś jedziemy. A tak to jak biegają chłopaki to drzwi do pokoju mam zamknięte a jak nie biegają i drzwi mam otwarte to i tak pies nie ma dostępu, bo klatki stoją na stolikach.
smiledream
2008-08-15, 12:54
Niektórym kotom w pewnym momencie może się włączyć instynkt drapieżcy a dla szyszki może się to marni skończyć.
Kindzia :)
2008-08-18, 01:10
ostatnio kot mojej babci upolował zająca... nie mogę wyjść z szoku! był co prawda młody pewnie z maja <bo jak na marcaka to chyba za mały> ale zając to zając. może to tylko taka wyjątkowa puma ale koty to jednak drapieżniki, to samo z psami, szczególnie husky miałyby chęć na 'bliższe' zapoznanie... kotek może straszyć malucha
kolebka
2008-08-26, 19:39
mój kocur (2letni kastrat) po prostu się szynszyli boi.

ostatnio wzięłam go na smycz i weszłam z nim do pokoju, gdzie goniła Mysza.
podeszła do nas, powąchała go, a on się wykręcił i uciekł
Nikita
2008-08-26, 20:26
Ja miałam jakiś czas temu kota siostry na przechowanie, bo ona wyjechała na wakację i początkowo bałam się czy nic nie zrobi moim szylkom, bo niby to jest kot domowy, wychowany z fretkami, ale taki trochę dzikus, bo znaleziony jako jeszcze ślepy, wykarmiony butelką, ale taką dzikość ma w oczach i w ogóle dziwnie się zachowuje, więc nie wiedziałam jak zareaguje na szylki, bo w sumie to takie przerośnięte myszki    (bez urazy dla szylków). Najpierw izolowałam kota od szylków, ale kiedyś jak wpadła kotka do pokoju jak akurat szyle były wypuszczone, to one ją goniły, a kot uciekał, i musiałam ją zabrać, bo bałam się że szylki jej coś zrobią, bo na nią fukały i się na kota rzucały i goniły ...
Ooo
2008-08-27, 09:18
Ja mam dwa szylki i kotke.Kot był przed szylkami dłuższy okres.Kot ma 6 lat.Normalnie chodzi wszedzie gdzie chce,spi w moim lozku,zwraca uwagę na szylki ale i pewnie gdyby szylki były wypuszczone to mógłby im cos zrobic ale ja nigdy gdy szylki biegaja to nie zostawico ich samych co innego gdy sa w klatce wtedy kot nie zwraca uwagi na nie.Bardzo kocham koty i szylki i nie wyobrazam sobie żeby zrezygnować z obojga.Można miec razem kota i szylki tylko trzeba uważać zreszta tak jak z każdym innym zwierzątkiem bo one nawet nie umyslnie mogą zrobic krzywdę sobie.Zobaczysz ze pokochasz kotka
kolebka
2008-10-10, 18:36
Mysza z Badylem     

początki znajomości, ciekawe czy kot się do niej przekona...

smiledream
2008-10-10, 18:55
Jesli już "musisz" zaznajamiać dwa zwierzęta, z których jedno to drapieżnik...to proszę - zachowaj ostrożność.
kolebka
2008-10-10, 19:42
ależ oczywiście nic nie 'muszę' zaznajamiać     

mam trochę rozumu i rozsądku, chyba.

kilka razy szynszyla miała okazję spotkać kota, pod czujnym okiem moim i mamy, kot był trzymany przy mnie, jak zaczynał się za bardzo interesować-opuszczał pokój
smiledream
2008-10-11, 17:21
I zapewne tu instynkt drapieżcy weźmie górę, bo to jak mniemam dorosły kot.
kinia123
2008-10-12, 12:15
Kot jest drapieżnikiem i nawet jeśli polubi szynszylę, to stwarza dla niej zagrożenie...

W każdej chwili może jej zrobić krzywdę.
Lepiej oswajać szynszyle z młodym kotem, ale jeśli nawet są ze sobą od małego nie oznacza, że kot będzie dla szynszyli całkiem bezpieczny.
dream*
2008-10-12, 13:05
ja oswoiłam szynszyle z dorosłym [rocznym ponad] kotem     i z kociakiem który przez 4 miesiace swojego bytowania w piwnicy zywił się szczurami i myszami   


oczywiscie nie namawiam
po prostu górę nad instynktem łowieckim bierze instynkt samozachowawczy a w moim domu szynszyle uwazane są przez koty jako istoty dominujące i stwarzające bezpośrednie zagrożenie totez są omijane szerokim łukiem a na wybiegach uciekają przed szynszylami - ofc gdyby było tak, że kot nie miałby gdzie już uciec to pewnie w obronie by zaatakował.
dodam, że Yuki i Ciacho są uwielbiani przez mą kotkę i często ich wyluzuje, zwłaszcza w uszach czemu szynszyle poddają się z niesamowitą rozkoszą, jednak kiedy tylko odwrocą się pyszczkiem do kici odrazu ta ucieka bojąc się pogryzienia.

ot, w naszym domu gryzonie robią za drapieżniki
Kiwi
2008-10-12, 19:05
U mnie starsza kotka (7-letnia) boi się szynszyli, tak samo jak innych małych gryzoni, choćby chomików roborowskiego    Natomiast młoda kicia wkłada łapy do klatki i czai się na moje kulki, tego czego nauczyła się przez 4 miesiące na podwórku, niestety nie udało się jej wybić z głowy.
Juf
2008-12-08, 15:14
Witam,

chciałam zapytać czy uważacie, że możliwe jest oswojenie kota ze schroniska (prawdopodobnie dorosłego) z 1,5 roczną szylką?
Poważnie zastanawiam się nad adopcją, ale chcę to dokładnie przemyśleć. Jeśli bym brała kotka ze schroniska, to nie ma mowy o tym, żeby go np. komuś oddała, gdyby zwierzaki się nie akceptowały...
Szylka mieszkała przez rok z innym kotem, ale on rzadko wchodził do pokoju, a nigdy jak kulka była na wybiegu..
Co o tym sądzicie?
Kiwi
2008-12-08, 15:38
Wiesz, ten kot może mieć różne przyzwyczajenia, jeśli np. wychodził na zewnątrz to z pewnością polował i może stwarzać zagrożenie dla szynszyli. Nie wiem czy się zaakceptują, to już bardziej zależy od charakteru i instynktu kota, oraz jak już wspomniałam, jego przyzwyczajeń. Moja Tosia wychowywała się z innymi kotami na dworze i w wieku 5 miesięcy jej instynkt na tyle zdążył się rozwinąć, że teraz wkłada łapy między pręty klatki i próbuje dosięgnąć kulek. Jest ze mną już ponad rok. Druga kotka natomiast w ogóle nie zwraca na szynszyle uwagi. Mimo wszystko ja bym i tak wzięła na Twoim miejscu kota, po prostu będziesz musiała pilnować, żeby nie dostał się do szylki, jeśli nie będzie pokojowo nastawiony
Juf
2008-12-08, 15:48
   też myślę, że to wszystko jest do przejścia, tymbardziej, że to nie jest tymczasowy kaprys. Myślę już o tym od dłuższego czasu... I czuję taką straszną potrzebę. No i moze akurat moja szynia by się ucieszyła?
Kiwi
2008-12-08, 15:54
Nie wiem jak z towarzystwa kota, ale z psa to się często cieszą    Może przy dobrych wiatrach w kocie też znajdzie bratnią duszę    Jedna z szyli dream* miała super kontakt z jej kotką
smiledream
2008-12-11, 19:44
Tylko (co zresztą oczywiste) - oswajanie pod baczną obserwacją
zuza1995
2008-12-23, 18:52
Ja mam od jakichś 6-7 lat kota i pare dni temu dostałam ponad 2 miesięczną szynszyle... kiedy Całka jest wyciągana z klatki Egon odwraca się do niej plecami i udaje że nie widzi...a jak moja mama chowa ją z powrotem to wskakuje jej na ręce i się wtula...ogułem jest zazdrosny i boi się jej...
doncia
2008-12-23, 19:51
Ja od pewnego czasu mam 2 koty , i tygrysek (dostaliśmy go później niż Mruczke) to jak czasami on się przemknie przez moje drzwi do mojego pokoju (tam stoi szylka) to podchodzi do klatki i się przygląda , a w tedy pusio zaczyna wariować i chce drzwiczki od klatki urwać              To tak śmiesznie wygląda          Kot się zaraz przestraszy i od razu ucieka  z pokoju
kinia123
2008-12-23, 22:28
A to wariowanie szylka jest prawdopodobnie spowodowane jego strachem przed kotem...
doncia
2008-12-23, 22:40
pewnie tak , ale kot nie wchodzi do mojego pokoju , chyba że drzwi są lekko otwarte , to kot wejdzie ,a tak to dla kota do mojego pokoju wstęp wzbroniony
kinia123
2008-12-23, 23:12
No widzisz...sama przyznajesz, że to pewnie strach, a wcześniej pisałaś, że śmiesznie wygląda jak kulka wariuje, właśnie z tego powodu.Jak dla mnie, to wcale nie takie śmieszne. Skoro szyla boi się aż tak, że zaczyna skakać po całej klatce, to radzę zawsze zamykać drzwi, bo mają one słabe serca.
doncia
2008-12-23, 23:41
Napisałam że to śmiesznie wygląda  jak on te drzwiczki chce wyrwać. Nie wcale dlatego że się boi      Kot ma zabroniony wstęp do mnie , a jakby mnie to cieszyło bym mu kazała . Zreszta kocham puśka i bym mu nie pozwoliła żeby mu coś z serduszkiem się stało
smiledream
2008-12-24, 12:41
Jeżeli szynszyla się boi to absolutnie nie należy dopuszczac do sytuacji by drzwi były otwarte i kot wchodził do pokoju. To jedno. A drugie - po prostu bezmyślne jest pisanie, że wygląda to śmiesznie gdy zwierzak rzuca się na drzwi, ponieważ dokładnie wiesz, że zwierze przeżywa stres.

Kończę tą dyskusję drogie panie, bo nie ma ona dalszego sensu Wydaje mi się, że sytuacja jest jasna dla wszystkich.
Keyra20
2009-08-09, 21:06
Ja mam 2 koty    Zuzie i Gustawa    jak tylko przywiozłam Franka do domu, to od razu się nim zainteresowały    siedziały i patrzyły    teraz jak mają okazje to siadają koło klatki chwile popatrzą hehe
smiledream
2009-08-10, 13:11
A szylki to nie denerwuje? Jesteś pewna? Bo one różnie okazują strach
Keyra20
2009-08-14, 18:18
Nie nic nie zauważyłam, jak Zuzia, albo Gustaw siedzą koło klatki wieczorem (nauczyły się, że Franek zaczyna szaleć wieczorem    ) to powąchają się i to wszystko    potem Franek wraca do swoich wariacji z pluszowym barankiem    i w końcu koło godziny 20 wypuszczam go z klatki
msbreezerka
2009-08-27, 11:37
tak jak pisalam w temacie laczenie szylko z psami tak i tutaj powiem, ze moj kot choc normalnie lowi myszy i ptaki, tak szynszylka sie boi xD moj amly pupilek zdominowal w domu i wielkiego psa i drapieznego kota xD
kisiel254
2009-09-02, 20:27
na chwilę obecną mam dwa psy, kota i od kilku dni Krysię Szynszylównę. kot (Bruno) i pies (Reks) szynszyla olały, a drugi pies (Sonia) wczoraj cały dzień medytowała przed klatką. dzisiaj dała sobie na luz i tylko kontroluje co jakiś czy Kryśka dalej siedzi w klatce. chwilowo jeszcze nie było konfrontacji na otwartym terenie, niech się Krycha najpierw do zapachów w domu przyzwyczai.


Sonia prowadząca monitoring Kryśki

z ostatniej chwili
Kryśka, wariatka jedna, zeskoczyła mi z rąk na podłogę i sru pod łóżko, a oczywiście całe moje zoo w pokoju. ale nic nie było, psy obwąchały ją, ona psy i git. a kot oscentacyjnie olał szyszkę i z nonszalancją opuścił pomieszczenie
Nuśka
2009-09-03, 11:31
Uważaj, bo reszta może być zazdrosna      Kiedyś miałam sunię(Sabę) i szczurka. Saba tak nie lubiła, jak nosiłam Gacka na rękach, że jak tylko miała okazję, chciała z zazdrości w zęby go łapać. Musisz więc zadbać, żeby reszta się nie poczuła opuszczona
smiledream
2009-09-04, 18:22
Proszę mi tu się już więcej nie rozwijać na temat zoo, bo OT robicie    Na pogaduchy odsyłam do gadulca
Ciupelek
2010-01-10, 14:59
Witam, odświeżam temat bo mi się mój kot wcale z waszymi nie zgadza. Szynszyla mam ponad pół roku a kota 2 miesiące. Jakby ktoś pytał to rasa LEŚNY NORWESKI. No. Oczywiście pierwszy kontakt przez kratki. Szynszyla fuka, robi hałas, skacze na kratki i ewidentnie odstrasza kota. A kot... chce się bawić a coś mu się tam rusza no to on tam łapke podnosi  jak kula to widzi to jeszcze gorszy szał. Tak jest do tej pory. Zaznajomieni ze swoimi zapachami są, bo kot codziennie u mnie śpi i przyłazi wiecznie. Myślę, że gdyby szynszyla siedziała cicho to kot by ją obwąchał trochę tam próbował ją poprzesuwać i tyle, ale kulka ucieka i fuka (już nie wspomnę ile razy kot dostał moczem w twarz). Z drugiej strony, gdyby kot się nie ruszał to szynszyla może by go sobie obwąchała i dałaby mu spokój. Z tym kto tu jest bardziej wrogiem to nie wiem bo właściwie kot się boi kuli, bo go gryzie a kula gryzie bo się boi kota. Koło zamknięte. Co ja mam robić?
Keyra20
2010-01-10, 15:05
ciupkaxd, myślę, że to zależy od charakteru szyszki. Franek nie boi się w ogóle Zuzy (ruda kotka) jak był sam to siedzieli obok siebie na parapecie (oczywiście byłam w pokoju) i wyglądali przez okno. Filip za, to panicznie się boi Zuzi. Jak ja oswajałam Zuzie i Franka, to ja trzymałam go, a mama kotkę. Dałam Zuzi obwąchać kuperek szyszki, a potem na odwrót i też kuperkiem Zuzi do Franka.
Ciupelek
2010-01-10, 15:11
no właśnie o to chodzi, że oni są już obwąchani...kuperki nie kuperki wszystko! a zawsze przy kontakcie jest latanina i fukanie i zgrzyty i powtarzająca się sekcja"fuk! miaaaał i kot ucieka, wraca.. fuk! miaaał i ucieka..."po fuku jest zazwyczaj gryz.
smiledream
2010-01-11, 14:17
Niestety w tym wypadku nie należy stresować szynszyli i unikać kontaktów szyszki z kotkiem. 

Korzyści z takiej znajomości (jeśli rozwija się tak jak u ciebie) są niewspółmierne do stresu, który przeżywa szynszyla.
onagosia
2010-02-24, 10:49
Sytuacja wyglada tak: okazalo sie, ze jestesmy w najblizszym czasie zmuszeni do przeprowadzki. Bedziemy teraz mieszkac z kotem. Kot jest dla nas calkowicie obcy... ma okolo 3 lat. Poki co nie znam jego historii (czy to od zawsze kot domowy czy moze z przeszloscia). Chcialabym sprawdzic jak beda na siebie reagowaly zwierzaki. Oczywiscie nie mam zmiaru puszczac ich razem. Z tego co przeczytalam w tym watku wnioskuje, ze najlepiej przyprowadzic kota do pokoju, w ktorym stoi klatka i obserwowac reakcje Manka (kota) i Ryski (szynszyli). Dodam, ze nei znam sie na kotach zupelnie.. czy moge przyjac, ze jesli to samiec to bedzie bardziej agresywny w stosunku do Ryski niz gdyby byla to samica? Jakie zalecacie przedsiewziac srodki ostroznosci przy tym spotkaniu? Bede wdzieczna za wszelkie wskazówki.
wielkarenia
2010-02-24, 17:19
Kot to jednak drapieżnik, trzeba uważać, nie ma reguły. Do tego może mieć pchły i najlepiej szybko się ich pozbyć.
smiledream
2010-02-24, 17:25
 	  			  
Z tego co przeczytalam w tym watku wnioskuje, ze najlepiej przyprowadzic kota do pokoju, w ktorym stoi klatka i obserwowac reakcje Manka (kota) i Ryski (szynszyli).



Dobrze wywnioskowałaś. Nie ma jednak znaczenia płeć zwierzęcia, bo kotki bywają bardziej "drapieżne" od kotów. Miej tez na względzie fakt, czy kocur jest wykastrowany. Te, które są, zwykle (ale nie zawsze) bywają leniwe i łagodniejsze.

Jeżeli kot toleruje obrożę to możesz doczepić długą smycz i odsunąć się trzymając ją na znaczną odległość od kota. Wtedy on poczuje się "swobodniej" niż z twoją bliską obecnością (a nie jest z tobą oswojony więc może to korygować jego reakcje). Ale w każdym wypadku zbytniego zainteresowania (klatką - nie wolno zwierząt zapoznawać inaczej) będziesz mieć możliwość odciągnięcia kota.

Najlepszym środkiem ostrożności będzie zamykanie drzwi (a niektóre koty potrafią je otwierać skacząc na klamki. Ten również może się nauczyć jeśli uzna szyszkę za godną zainteresowania i nie daj Boże zjedzenia).
Kocur nie powinien przebywać z szyszką sam na sam. Nigdy.
onagosia
2010-02-24, 18:03
Postaram się więc dowiedzieć dzisiaj czegoś więcej na temat kota   ...  w stosunku do mnie wydaje się być sympatyczny...no ale z Ryską to pewnie inna bajka   ... dziękuję 


[ Dodano: 2010-02-25, 08:38 ]


Podobne tematy: