szynszyla i świnka morska

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



po_prostu_ania
2008-09-25, 13:50
hej mam maluch (szynszyla) ok 3 miesiące ostatnio się zastanawialiśmy o towarzystwie dla niego oczywiście szynszylku, ale mój mąż wypatrzył w sklepie zoologicznym biedną świnkę morską strasznie zaniedbaną jak myślicie takie połączenie byłoby dobre. Mi sie wydaje że jak na towarzysza to raczej odpada ale z drugiej strony były juz przypadki przyjaźni między gatunkami
smiledream
2008-09-25, 14:51
Aniu, prosze na następny raz zadać sobie odrobinę trudu - po co są alfabetyczne spisy treści działu i całego forum? Wątek zostanie przeniesiony do odpowiedniego działu (łączenie szynszyli i ich oswajanie).


Co do świnki morskiej - jesli chcesz je trzymać w jednej klatce to odpada niestety, ale wspólne wybiegi są EWENTUALNIE możliwe. Tylko, że wtedy nie zrealizujesz założenia "towarzysza" jak przy drugiej szynszyli.
Szyszki sa aktywne w nocy, kiedy my śpimy - dlatego kiedy są dwie w klatce, jest im raźniej. Świnka morska niestety nie poskacze z naszą szyszką w jednej klatce. Dieta również nieco się różni. Możecie równie dobrze mieć dwie szynszyle w jednej klatce i świnkę morska w drugiej.
po_prostu_ania
2008-09-25, 15:01
w takim razie proszę o usunięsie tego tematu a nie przeniesienie    pozdrawiam
smiledream
2008-09-25, 15:27
Już jest przeniesiony - a tematu odnośnie świnek morkich jeszcze nie było, więc myślę, że powinien zostać   


Pomyślcie nad tym co napisałam - świnka morska nie potrzebuje aż tak dużej przestrzeni a dwie szynszyle i świnka...no nie wiem - nie wydaje mi się by było to jakieś olbrzymie obciażenie finansowe.
fairy
2008-09-26, 10:22
tyle, że i swinka morska i szynszyle to zwierzeta stadne, mając szynszylę i świnkę ani jedno ani 2gie nie bedzie w pełni realizowało swoich potrzeb socjalnych.
Nikita
2008-09-26, 12:38
Ja kiedyś miałam świnkę morską i była sama, a właściwie z psem się zaprzyjaźniła i w nocy z nim spała, a właściwie pod nim, bo wciskała się pomiędzy dwie warstwy koca na którym leżał pies. Była sama (tzn.nie miała towarzysza w postaci innej świnki) i nie widziałam, żeby była nieszczęśliwa, wręcz przeciwnie i jak na świnkę to nawet dość długo żyła. Moja koleżanka też miała jedną świnkę i też była pogodna i długo żyła, więc myślę, że akurat świnka to mogłaby być sama, natomiast szynszyla nie
smiledream
2008-09-26, 12:48
Nikito, niektóre szyszki z natury nie są zbyt towarzyskie...Jest ich niewiele ale są. Potrafią być bardzo agresywne wobec innych szyszek i tez mieszkają same    jesli poświęcasz jej duuuzo uwagi to tez może być całkiem szczęśliwa
fairy
2008-09-26, 13:09
ja miałam samotnego królika który też był szczęśliwy - co nie znaczy, ze nie moglby byc bardziej gdyby miał innego królika do tulenia    to nasza subiektywna ocena z tą szczęśliwoscią naszych zwierząt.
Nikita
2008-09-26, 14:17
Możliwe ale jak kiedyś wzięłyśmy z moją koleżanką te świnki nasze i chciałyśmy połączyć to mało sie nie pozagryzały, zresztą większość świnek czy w sklepie czy w domu raczej żyje samotnie
mmagda_a
2008-09-26, 14:29
z tymi swinkami to chyba zalezy od warunkow w jakich sie je trzyma. jesli masz klatke w pokoju, wpadasz tam na godzine i wtedy karmisz swinke i sie z nia bawisz to bedzie samotna. ale ja np mialam zawsze klatke ze swinka w przedpokoju albo podobnym miejscu gdzie ktos ciagle chodzi, poglaszcze prosiaka, da cos dobrego. do tego jak sie jeszcze puszcza swinke zeby swobodnie chodzila po domu to juz w ogole mysle ze wiecej jej nie potrzeba. z kolei z szynszylami tak sie nie da, bo one chca miec spokoj w dzien i jakby sie tak szyla co 5 minut zaczepialo to by chyba nerwicy dostal    dlatego jedynym rozwiazaniem zeby szynszyla nie byla samotna jest druga szynszyla.

a co do polaczenia dwoch gatunkow to ja bym nie probowala - podstawa diety swinki sa swieze rzeczy ktorych nie moze byc w klatce szynszyli, a dokarmianie nimi swinki podczas wybiegow to troche za malo. chociaz oba zwierzaki moga sie na wybiegu spotykac, widzialam w sklepach szyle przytulajace sie do swinek
Nikita
2008-09-26, 14:32
Racja, połączenie świnki z szylą to niezbyt dobry pomysła ze względu na różne jedzenie, a poza tym szyla raczej rzadko siedzi na ściółce natomiast głównie na półkach, z kolei świnka nie wskoczy na półkę, a całe życie siedzi na dole. W grę mogą wchodzić jedynie wspólne wybiegi
po_prostu_ania
2008-09-26, 14:50
Ja nie chce włożyć ich do jednej wspólnej klatki   :) raczej chodzi mi o wybiegi czy np jest szansa ze sie zaakceptują. Niewiem czy w najbliższym czasie będe mieć warunki na drugiego szynszyla chodzi zwłaszczo o wielkośc klatki (bo obecna na 2 jest za mała    )
Nikita
2008-09-26, 14:54
Trudno powiedzie czy się zaakceptują będzie to zależec od charakteru szylki i świnki, ale myślę, że jak poświęcisz im odpowiednio dużo czasu to powinny się zaakceptowac. Choc nigdy nie ma pewności
mmagda_a
2008-09-26, 16:22
Jak już mówiłam widziałam świnki i szylki mieszkające razem, nawet dość ze sobą zżyte, także wspólne wybiegi nie byłyby złe    ale to raczej będzie wyglądać tak, że świnka pójdzie w swoją stronę (jeśli w ogóle się ruszy, samotne świnki nie zawsze chcą biegać) a szynszyla w swoją, tyle że nie powinny ze sobą walczyć
Nikita
2008-09-26, 16:55
Różnie to może byc jak już pisałam jak miałam świnkę morską i psa to świnka w nocy przychodziła do psa i chowała się w kocu i cała noc razem spaly, więc u Ciebie może byc tak, że świnka będzie chodzic za szylką albo odwrotnie
kicek
2008-10-18, 22:20
Spóźniłem się troche z tematem ;p u mnie oswojenie wieprza z szylem nie wyszło - ona chciała z nim się zakumplować ale on jest raczej typem samotnika i ją odganiał. Pewnie nie chciał się terenem dzielić. No ale nie wiem jak to będzie w innej sytuacji wyglądalo.
munky.
2009-06-27, 22:17
Ja mam szynszylę i świnkę i jakoś się ze sobą dogadują...Tylko, ze Stefan biega, skacze, a świnka poprostu za nim nie nadąża    ...Nie kłocą się...Tyle tylko, że moja świnka spędza wiekszość czasu ( W lato) luzem na dworzu, więc Stefan "maltretuje" psa...


Podobne tematy: