Szynszyla i koszatniczka

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



l'homme
2006-06-26, 23:43
Niedługo przybędzie do mnie koszatniczka i mam dylemat. Czy moge ją wsadzić do klatki szynszylki? Dostanę koszatniczkę chłopca, więc mam go wsadzić tylko do szynszylki chłopca? Czy mogę koszatniczkę połączyć z moimi damulkami? Proszę o jaknajszybszą odpowiedź!
norah18
2006-06-26, 23:53
Koszatniczek co prawda nigdy nie miałam (a szkoda    ) to jednak nie uważam tego za dobry pomysł. Nawet jeśli by się nie kłóciły, to jednak szynszyla jest o wiele większych rozmiarów niż koszatniczka i mogłaby ją niechcący przygnieść (np. podczas skoku na półkę). Poza tym dieta koszatniczek a szynszyli bardzo się różni (koszatniczki sa cukrzykami ). Radzę pomyśleć o innej klatce.
Rockgirl_Madzik
2006-06-27, 00:19
Osobiście jestem przeciwna łączeniu dwóch zwierzaczków różnych gatunków i Tobie również tego zdecydowanie odradzam. To dwa zupełnie różne zwierzaczki! Szylek jest zwierzakiem nocnym, ma inny temperament, inną dietę. Jest naprawdę wiele argumentów przeciw.
l'homme
2006-06-27, 19:27
OK! Mam inną klatkę przeznaczoną dla koszatniczki, więc wsadzą ją do tej osobnej. Dzięki za radę!
Roxanka
2006-09-18, 15:38
Moze ktos bedzie uprzejmy mi powiedziec czy szynszyle z koszatniczka mozna wypuscic razem. Znaja sie juz dosc dlugo  klatki maja ustawione obok siebie:) Jak zachowuja sie te zwierzeta w swoim towarzystwie? Moze ktos ma koszatniczke i szynszyle i jest w stanie mi udzielic informacji? Oczywiscie nie wezme tych informacji za pewnik, kazde zwerze ma przeciez inny temperament dlatego sama zdecyduje po dluzszej obserwacji. Chcialabym sie jednak Was poradzic.


Pozdrawiam
Rockgirl_Madzik
2006-09-18, 15:54
Obecnie posiadam dwa gatunki tych zwierzaczków i nie odważyłabym się nigdy wypuścić ich razem. Gdy tylko szylek podchodzi do klatki kosiaków, to one od razu się wściekają i wydają specyficzne dźwięki. Dlatego tym bardziej wolę nie ryzykować. Czy masz tylko jedną koszatniczkę? I jakiej jest płci? Samotny kosiak na pewno tęskni za towarzystwem, więc i jego reakcja może być troszkę inna, ale mimo wszystko wolałabym dokupić koszatniczce przyjaciela tej samej płci niż zapoznawać ją z szylkiem.
Roxanka
2006-09-18, 16:11
Wlasnie dzisiaj bede obdarowana kochana kosia, dokladnie o godzinie 19, dostane ja wraz z klatka, ktora wlasciciel udostepni mi na 4-5 dni aby kosie mogly poznac swoje zapachy:) Moj kosz to samiec, zabrany ze schroniska dla zwierzat, wezme dla niego samca - mam nadzieje ze sie polubia. Zdazylam juz zapytac wlasciciela czy maluchy nie sa ze zwiazku pokrewnego, na szczescie nie. Mam tylko nadzieje ze dobrze sprawdzilam plec mojego kosza, zwlaszcza ze to bylo trudne - kosz - Toffi jest strasznie wystraszony - 3 tyg. byl w schronisku i nie da sie narazie zlapac. Oby wszystko bylo dobrze. Co do szylki i kosza razem to jeszcze pomysle nad tym. Toffi bardzo piszczy jak Figusia podchodzi do jego klatki - piszczenie jest w koncu sygnalem ostrzegawczym wiec moze masz racje, lepiej nie ryzykowac.
Rockgirl_Madzik
2006-09-18, 16:21
Czyli dziś dla Toffiego dostaniesz kolegę? Dobrze to zrozumiałam? Mam nadzieję, że jest różnica wieku między kosiaczkami. Największa szansa na pozytywną akceptację ze strony dwóch samców kosiaczków to połączenie starszy - młodziutki (od 6 tyg. do 2-3 miesięcy). Płeć u kosiaczków rozpoznać jest bardzo prosto. Samiec ma zdecydowanie dłuższą odległość między cewką moczową a odbytem w postaci charakterystycznej fałdki.
Roxanka
2006-09-18, 16:35
Dziekuje za pomoc:)



Tak dzisiaj dostane drugiego kosia. Nie jestem w stanie dokladnie okreslic wieku mojej koszatniczki, ale wydaje mi sie ze ze trzy miechy bedzie miala wzwyz. Natomiast co do plci...odleglosc miedzy cewka moczowa, a odbytem wynosi okolo 4 milimetrow...Nie widze tam faldki zadnej, ale sprawdzalam plec wczoraj i to niezle sie musialam przy tym nameczyc, po prostu jesli nie sprawdzi tego zawodowiec to nie bede pewna. Wiem, ze badal ja weterynarz i powiedzial, ze to samiec. To schroniskowy wterynarz, nie znam go dobrze, nie wiem czy sie zna, poza tym ta informacje nie dostalam bezposrednio od niego tylko od pracownicy schroniska wiec mogla sie pomylic. W kazdym razie zorientuje sie moze u wlasciciela mojego przyszlego kosza. Jak pokaze mi na przykladzie swoich koszatniczek, to porownam to z tym co zobaczylam u Toffiego:)
Rockgirl_Madzik
2006-09-18, 16:48
Żeby upewnić się co do płci zajrzyj do lecznicy w swoim mieście (którą uważam za najlepszą w Polsce), gdzie przyjmuje super specjalista dr Tomasz Piasecki (www.wet.wroclaw.pl). On na pewno dobrze rozróżni płeć. Polecam róznież świetny serwis o kosiakach : www.koszatniczka.org . Podam Ci również link właśnie z tego serwisu, gdzie zobaczysz artykuł ze zdjęciami pomocnymi w rozróżnianiu płci : http://koszatniczka.org/c...icle.php?aid=16 . Jeszcze mam poradę co do zapoznawania samców. Pamiętaj, żeby nie wsadzać kosiaków od razu do tej samej klatki, tylko przez kilka dni zapoznawac ich na neutralnym terenie.
Bobowita_MW
2006-11-03, 20:39
Co prawda pytałam o to na koszatniczkowym forum, ale spytam jeszcze tu. Czy mogłabym trzymać koszki i szylki w jednej klatce?? Bardzo mi zależy, aby się tego dowiedzieć, gdyż planuję zakup nowego zwierza. Być może będzie to szylka, a być może koszatniczka. Wszystko zależy od tego czy można łączyć dwa różne gatunki. 


Pozdrawiam Bobowita_MW z Misią i Meszkiem.

P.S.
Gdzieś czytałam, że można je łączyć, ale wolę się spytać Was.
norah18
2006-11-03, 20:49
Już kilka razy był omawiany ten temat.

Wpisz w pole "Szukaj" koszatniczka i powinno Ci pokazać wszystkie tematy, gdzie o tym rozmawialiśmy.
Polecam szczególnie te dwa:
http://szynszyla.org/view...ht=koszatniczka
http://szynszyla.org/view...ht=koszatniczka

Jednocześnie jeszcze raz napiszę, że KOSZATNICZEK NIE ŁĄCZYMY razem z szynszylami, bo one mają całkiem inny styl życia, inną dietę (koszatniczki są cukrzykami) oraz w ogóle. Masz w jednej klatce 2 szynszyle, nie radziłabym raczej kupować nawet szynszyli do tej klatki, bo im więcej szylek tym większą klatkę musisz mieć. To jedno. A drugie jest to, ze masz parkę i kupno dodatkowej szynszyli może spowodować, że możesz mieć dwukrotnie młode. Może być też taka sytuacja, że w przypadku jak kupisz samca, to w czasie rui samiczki dwa samce mogą walczyć o samiczkę (tak myśląc logicznie). Jeśli kupisz samiczkę, to może ona zajść w ciążę z Meszkiem i co wtedy? W ogóle uważam, że trzymanie więcej niż dwóch szylek w jednej klatce jest nieodpowiedzialne (mam na myśli szylki różnych płci).
Jodus
2006-11-03, 22:37
Bobowita a czy tym zwierzatkiem musi być koniecznie szylka czy koszatniczka a moze ....chomiczek albo króliczek    a moze poprostu kupić koszatniczke i trzymac w innej klatce osobno    

powodzenia :*
Bobowita_MW
2006-11-05, 20:29
Prawdę mówiąc to macie racje. Będę musiała tę sprawę jeszcze przemyśleć. I chyba faktycznie, lepiej trzymać inne zwierzaki w innej klatce. Dzięki za pomoc.
Chinchillaświr
2008-03-11, 19:49
Tak sie sklada ze ja mam i szynszylki(2) i koszatniczki(2). Niestety nie zyją w zgodzie. Mają klatki obok siebie i sie nie klocą, ale jak szylki maja wybieg i wyjmuje koszatniczke pokazac szylkom to zawsze jest ta sama reakcja. Szylka zaczyna prychać i proboje uderzyc nosem w koszatniczke(oczywiscie nigdy do tego nie dopuszam i zawsze zabieram koszatnice z przed nosa szylki). Jeśli chodzi o diete. Szylka moze jesc to co koszatniczka(w sensie ze sie nie zatruje ani nie zachoruje) ale jest to dla niej za malo wartosciowy pokarm. Koszatniczka zaś niemoze jesc karmy dla szylkow bo jest za słodka a koszatniczki są cukrzykami.Jest jedna karma dostępna w sprzedazy ktora mogą jesć jednoczesnie szynszylki i koszatniczki.Mianowicie Prestige Duo. Ja daje tą karme moim szylkom jako pokarm podstawowy a szylkom co 3 dni. Jest co prawada droga bo 16 zł za małe pudeleczko ale jest warta swojej ceny bo: pieknie pachnie, nie kruszy sie, nie pyli, nie jest tłusta itp.jest jeszcze jedna wazna rzecz dotycząca karmienia tych dwoch gryzoni.Szynszylki mogą tylko suszony pokarm jesc a koszatniczki potrzebuja od czasu do czasu zjesc troche swierzych soczystych gałazek(najlepsza jest wierzba zerwana tuż po kwitnieniu) lub zielonej sałaty.Wspólny mogą mieć  piasek do kąpieli chociaz lepiej dac oddzielnie bo koszatniczki moga go nie uzywac jesli wyczują zapach szynszyli(u mnie tak jest). Zycze powodzenia w hodowli koszatniczek i szynszyli.


Podobne tematy: