Przyjaciel?

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Kindzia :)
2006-06-29, 00:04
Maja kiedyś mieszkała z inną dziką szynszylą. teraz mieszka sama. Wreszcie kupiłam jej duża klatkę i mała hasa. Ostatnio na kilka minut włożyłam do jej klatki małą świnkę morską. Maja zaciekawiona podbiegła czysciła jej futerko, dała buziaka i przytuliła się do niej. Czy to znak, że Maja chciała by nowego przyjaciela? Zastanawiam się nad sprawieniem nowego kumpla, ale szynszyle kurde nadal drogie. Tylko nie wiem czy ona była tylko zaciekawiona świniakiem czy jej aż tak smutno
Rockgirl_Madzik
2006-06-29, 00:31
 	  			  
Ostatnio na kilka minut włożyłam do jej klatki małą świnkę morską.



Ja radziłabym na przyszłość unikać takich eksperymentów. Nie wiadomo jak mogą się skończyć. Dobrze, że Majka tak słodko się zachowała.

norah18
2006-06-29, 09:19
Dokładnie jak napisała Rockgirl_Madzik. Sprawienie jej przyjaciółki jest najlepszym pomysłem    I nie zawsze szylki są takie drogie - niekiedy w prasie lub w necie można dostać szylkę naprawdę tanio lub nawet za darmo. Poza tym nie musisz do oswajania kupować jeszcze jednej dużej (przeznaczonej dla szylek) klatki. Przez proces oswajania szylka może mieszkać w nieco mniejszej, np. pożyczonej od kogoś klatce. Jestem pewna, że szybko szylki się polubią   

Pozdrawiam
Kindzia :)
2006-07-02, 10:25
Dziekuje. A na temat tej świnki to musze napisac malą historie. Raz pojechalam z moim chlopakiem do jego babci sie poopalac. Naprzeciw jej mieszkaja bardzo bogaci ludzie, maja dwie Akity Inu. (kocham psy wiec dla mnie to atrakcja:) I pani nas zaczepila pytajac sie czy nie mamy dziecka:| hmm czy ja wygladam na taka pania ktora ma dziecko? Jeszcze nie jestem nawet pełnoletnia ale sdobra:P no i powiedziala nam ze nie ma JUZ co zrobic ze swinka morska czy nie chcemy. Moj chlopak wlasnie planowal kupno swinki morskiej bo jego myszki wlasnie zdechly. Wzielismy ja ale jej widok byl okropny. Mała brudna posikana w jakichś wiórach i paprochach, na dodatek przestraszona. Było ciepło wiec ja wykąpałam i zabralismy do domu. Najpierw do mojego. Nie chciałam  puścić ich razem ale po namowach jednak sie zgodzilam. Swinka zaczela wreszcie jesc a Maja się do niej przytulala Dziś swinka je jak .. swinia. Wszystko i duzo. Nie przypomina już w niczym mojej bylej wybrednej i rozpieszczonej swinki procz umaszczenia. Swiniak ma wreszcie dobre warunki choc nie jestesmy tacy bogaci jak tamci to jednak ma u nas bardzo dobrze. To znaczy u Marcina ale tak naprawde to ja swiniaczka rozpieszczam. Maluch nie ma jeszcze imienia i troche sie jeszcze boi. Mam nadzieje ze szybko sie oswoi


Poprawki : Rockgirl_Madzik

Łukasz
2007-12-10, 10:08
Witam.


Mam dosc spory problem, mianowicie po ok 2 miesiacach krolik przestal akceptowac szynszyla, zaczol go ganiac i grysc (wyrywa szynszylowi sporo futerka) musze je rozdzielac w klatce. a przez ponad dwa miesiace spaly na sobie przytulaly sie biegaly razem az tu nagle taka gwaltowna zmiana. nie mam pojecia czym to jest spowodowane czy dla tego ze sa juz "dorosle" i sie nie akceptuja.

Prosze o pomoc bo naprawde jestem bezradny.
julitka_82
2007-12-10, 11:44
Myślę, że królik chce pokazać, kto rządzi w klatce,a przypuszczam, że to szylek doszedł do królika. W takim razie poczytaj posty o oswajaniu i wszystko trzeba zacząć od początku.
Łukasz
2007-12-10, 18:56
Tak szysza przyszla do krolika ale przez dwa miesiace bylo o wszystko ok. zaczelo sie to za krolik zaczol zaznaczac teren a to sa dwa samce. teraz szynszyn nawet nie pozwala krolikowi do siebie podejsc fufa i stara sie bronic ale jak go krolik zlapie to kiepsko to wyglada.
Kiwi
2007-12-10, 19:18
Moja siostra ma królika samca i na początku był bardzo ufny, grzeczny i lubił głaskanie. Kiedy zaczął dojrzewać stał się agresywny, nie można było wyjąć miski z jego klatki żeby nasypać mu jedzenia, bo od razu rzucał się na rękę i gryzł. Jeśli królik jest już dorosły to powinieneś go wykastrować. To zaznaczanie terenu właśnie pasuje mi do dojrzewania. Dodam, że kiedy siostra wykastrowała swojego królika, uspokoił się i problemy się skończyły. Teraz z kolei dokupiła samiczkę i ona zrobiła się agresywna, bo zaczęła dojrzewać    Czeka ją więc ciachnięcie. Dlatego moim zdaniem nie ma co narażać tej nitki przyjaźni, która jeszcze istnieje między Twoim królikiem a szylkiem. Kastracja w tym przypadku chyba byłaby najlepszym i najrozsądniejszym wyjściem.
Kiwi
2007-12-10, 19:39
Królik mojej siostry był agresywny wobec wszystkiego i wszystkich, z furią rzucał się na kota i wyganiał go z kuwety    Króliki moich znajomych po kastracji także zmieniały się w baranki, hormony nie będą w nim buzowały, więc moim zdaniem to lepsze wyjście niż ponowne próby oswajania
Jodus
2007-12-10, 19:52
zgodzę się z Kiwi! moja siostra-posiadaczka króliczki-przed kupnem zwierzaka wiele czytała i okazało się że samiec jeżeli nie jest wykastrowany a jest czas na "gody" jest agresywny dla całego otoczenia (dlatego zdecydowała się na samiczkę)...ponieważ w nim buzują hormony, które nie mają "ujścia"... to nie ma związku z jakimś terenem...

Trzeba królika wykastrować dopiero wtedy się uspokoi...
Łukasz
2007-12-10, 21:23
a czy moga pojawic sie jakies komplikacje po kastracji Kazia?? i czy to jest powazny zabieg i czy moze mu cos grozic?
Jodus
2007-12-11, 08:52
Łukasz podaje linka do forum o królikach gdzie znajdziesz wiele informacji na temat kastracji zwierzaka...o agresywności tez wiele możesz poczytać

http://forum.kroliki.net/
Łukasz
2007-12-11, 17:14
Kazimierz umówiony na kastracje w piątek, mam nadzieje ze to mu pomoże i zostawi szyszeczke w spokoju





Niestety dalej gania szyszeczke i ma coraz mniej futerka, czy to musi minac jakis okres po kastracji czy jest cos nie tak??
kitka123
2007-12-16, 15:05
Czy można szynszyle i królika trzymać razem w klatce ?Ja mam szynszylę samiczke i myślałam nad kupnem królika ,ale nie wiem jakiej płci ,aby się ze sobą zgadzały.
kosia
2007-12-16, 15:55
to zły pomysł, mają inne karmy, inne "zakazane" pokarmy, jak ci zależy za króliku to skombinuj klatke
Kiwi
2007-12-16, 18:32
Ktoś na forum trzyma szynszylę i królika w jednej klatce    Ale Kosia ma po części rację, królik może jeść pokarmy mokre, a szynszyla nie. Nie wiem jak z karmą podstawową, na królikach się nie znam, ale procentowy skład popiołu, włókien, tłuszczów i białek może się różnić.


Cooler, myślę, że możesz zwracać się do innych użytkowników w bardziej uprzejmy sposób.
kathi
2007-12-16, 18:59
ja królika trzymam osobno od szynszyli, tylko dla tego że Swift lubi się troche znącać nad królikiem. Ale oczywiście króliki mogą jeść taką karme dla szynszyli nieraz już dawałam taka mojemu królikowi jak mi zabrakło jego ziarna, co do szyli to one są bardziej wybredne i moje niechcą jeść tego królikowego bo tam jest za dużo zboża  a szylki tego nielubią, i to cała różnica.


Więc kitka123 jeśli chcesz króliczka a twoja szylka jest spokojna to śmiało możesz je trzymać razem,

moje dwie szylki samiczki kiedyś z królikiem i ze świnką mieszkały. tylko samczyk niebardzo chciał z nimi siedzieć, ale to raczej zależy od charakteru,
Kiwi
2007-12-16, 20:40
Napisałam przecież, że się nie znam
Cooler
2007-12-16, 20:46
Ja dawałem te same karme co dla króliczka  mojej szynszyli i nic nie było ,teraz tez daje inną karme niz te w pudełku niby ze "specialne" dla szynszyli a moje pierdołki tego wogule nie jadły =\ teraz kupuje jedzenia na wage a jedzą !! Lepiej niż kore wcinają
imagedumonde
2007-12-16, 21:29
mysle, ze pewnie teoretycznie mozna, ale wiaze swie to z duzym ryzykiem a takze niewygoda - mam na mysli podawanie pokarmu, o czym wspominano juz wyzej.
kitka123
2007-12-17, 15:02
no więc po długim namyśle zdecydowałam ,że kupie sobie drugą szynszyle ,zamiast królika ,bo jakoś szyszaki wydają mi się bardziej urocze .jeszcze zastanowię się nad rasową (białą) kuleczką.
Jodus
2007-12-17, 21:22
ja mam królika i szynszyle ale nie trzymam ich razem w klatce tylko obok siebie    i myślę że to jest tak że jednak lepiej trzymać je oddzielnie, co oczywiście nie wyklucza przyjaźni np. wspólne spacerki ...

co do karmy to nie różni się ona zbytnio... podstawową różnica jest to że królik może dostawać dużo świeżych owoców,warzyw,traw a szylka nie powinna takich dostawać (no chyba że w minimalnych ilościach).
Moim zwierzakom sama robię karmę no i związku z tym że szynszyla ma bardziej wrażliwy układ pokarmowy bardziej się nimi kieruje bo jak im nie zaszkodzi to króliczkowi tym bardziej...ale Nora dostaje oddzielną miseczkę marchewki i sałaty
ppx
2008-01-09, 21:29
Łukasz i co pomogło?
Łukasz
2008-01-10, 11:34
tak pomoglo juz szyszki wogole nie gania, nie sika na wszystko co sie rusza i juz szynszyl go sie coraz mniej boi, juz nawet zaczepia czasami krolika jak lezy. ogolnie polecam taki zabieg jak ktos ma tego typu problemiki
Kiwi
2008-01-10, 14:52
Bardzo się cieszę, że wszystko jest już dobrze
Monita1995
2008-01-10, 18:10
Noo super, ja też chciałabym  zrobić kombinacje szynszyl-królik ale troszkę się obawiam że coś będzie nie tak....
Łukasz
2008-01-10, 18:15
ja mam dwa samce i to pewnie dla tego. mysle ze jak by kupic kroliczke i samca szynszyla bylo by ok.  bo kroliki troche wariuja jak dojrzewaja, ale wszystko da sie jakos rozwiazac.



powodzenia
Kiwi
2008-01-10, 18:20
Samice królika też wariują jak dojrzewają    Są nawet bardziej agresywne.
ulciiaa
2008-02-11, 19:17
Jak wiecie mam 2 szynszyle: Lalę i Szilę. Niedawno pisała do mnie koleżanka czy nie chciałabym królika. Powiedziała że jej brat go znalazł bo pies go gonił na podwórku. Ona nie mogła go zostawić u siebie bo ma świnki chomiki i żółwia. Więc spytałam mamy i się zgodziła.    Tylko teraz nie wiem co robić. Czy normalnie oswajać 2 szynszyle z królikiem czy po kolei najpierw lala i królik a potem szila i królik?

Może macie też jakieś rady.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
imagedumonde
2008-02-11, 20:25
ja bym ich w ogole nie oswjala, a jesli juz, to wszystkich razem.
Kiwi
2008-02-11, 20:47
A po co chcesz je ze sobą oswajać?
mmagda_a
2008-02-12, 13:31
gdzies na tym albo na innym forum czytalam o szynszyli mieszkajacej z krolikiem, wiec chyba mozna je oswoic. ale musialabys przystosowac klatke zeby krolikowi bylo w niej wygodnie, no i dla krolika wazna jest wielkosc kuwety - im wieksza tym lepsza, wysokosc nie jest juz tak istotna. ale nie mem pojecia jak oswajac te zwierzaki, moze na poczatku przydalaby sie druga klatka...
olka
2008-02-12, 13:36
królik raczej na stałe powinien mieszkać w osobnej klatce. wszystkich razem, najlepiej metodą łazienkową opisana przez dream. ja miałam króliczka, która była strasznie agresywna, bo nie była wysterylizowana, raczej nie dało by się jej połączyć z innym zwierzęciem, ba ze mną się nie dało;) więc byc może będzie królika czekał zabieg..
Jodus
2008-02-12, 13:55
Ulcia nie martw się ja mam 3 szynszyle i królika i żyją dobrze ze sobą    oczywiście mają oddzielne klatki ale na wybiegi często wypuszczane są razem tyle, że moje chłopaki zajmują się chowaniem pod meblami albo szkodzeniem a królik lata sobie i zaczepia mnie lub moją siostrę    chociaż nie powiem niekiedy są malutkie starcia między Trusią a królikiem bo Trusiek lubi rządzić ale to jest małe podszczypnięcie w ogon i ucieczka...
Monita1995
2008-02-12, 14:06
ja myślę że lepiej ich trzymać w osobnej klatce    a tak jak mówi Jodus wypuszczać razem na wspólne wybiegi    chociarz jeśli tak bardzo chcesz ich razem oswoić to myślę że jest to możliwe
skrzacik
2008-02-14, 15:54
Moja szynszyla mieszka z królikiem i dobrze im sie wiedzie. Opisałam to na innym wątku: "Szynszyle i ich świat » Czy szynszyle można łączyć z innymi zwierzętami?" A co do królików, to mój jest strasznie agresywny, ale jeśli chodzi o duże zwierzeta. Rzuca się na psy i ludzi, zwłaszcza wchodzących do pokoju, jeśli sa obcy. A w klatce to szynszyla rządzi. Cały czas próbuję zdjęcie wkleić i mi nie idzie. 


[ Dodano: 2008-02-14, 16:12 ]


Podobne tematy: