Po czym poznać, że szynszyle się już lubią?

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Annvampire
2010-05-05, 12:57
Mam takie pytanie: po czym poznać, że 2 szynszyle, samczyki się już lubią? Rozumiem, że po iskaniu, no ale ja mam 2 szynszyle od ponad tygodnia i nadal nie wiem czy mogę je włożyć razem do klatki. Na początku były walki, ale teraz już się w zasadzie tylko ganiają, starszy próbuje wskakiwać i dominować małego, czasem mu się to udaje, ale mały w sumie często przed nim ucieka, bo mam dość duży pokój i zawsze się gdzieś ukryje. Ale wielkiej agresji miedzy nimi nie ma, nawołują się na wybiegu, nawet razem siedzieli pod szafką i spali. I teraz właśnie nie wiem...Czy mogę ich już wsadzić do jednej klatki?
Kiwi
2010-05-05, 13:00
Dlatego łączenie powinno się przeprowadzać na małej przestrzeni, żeby kule nie miały gdzie się przed sobą schować. W ten sposób są zmuszone do konfrontacji i cały proces trwa krócej    Moim zdaniem możesz je wrzucić już do jednej klatki, może na początku lepiej w ciągu dnia, kiedy są zaspane. Jeśli nie będzie krwawych walk, to zostaw je nawet na noc
Annvampire
2010-05-05, 13:19
No wiem, że trzeba je oswajać na mniejszej przestrzeni, ale mały jest dziki i myślę, że najpierw powinien poznać mój pokój, zresztą nie bardzo mam jak je wsadzić do mniejszej przestrzeni, bo nie mam takiej, mieszkam w domu, nie mam nawet korytarza, tylko bardziej otwartą przestrzeń:P Ewentualnie toaleta, ale przecież nie zajmę na kilka godzin rodzinie dostępu do niej;P Zwierzaki i tak się konfrontują co chwilkę i myślę, że już się polubiły skoro do siebie nawołują. Tak jak mówisz, teraz ich wsadzę do jednej klatki w ciągu dnia, właśnie ją czyszczę i wyparzam;) A jeśli chodzi o noc, to one i tak całe noce biegają i nie siedzą w klatkach;)
Martyśka
2010-05-05, 18:01
Ja, jak się nie atakowały, tylko ganiały, to wsadzałam razem do klatki i wszystko jest w porządku. Raz futro trochę poleciało, ale nikt nie został okaleczony do krwi. Są już wszystkie razem w klatce i nic złego się nie dzieje, chociaż widać, że nie są jeszcze zżyte. Stasio i Franka śpią razem, a Józka w domu. Nie są wobec siebie w ogóle agresywne, także myślę, że niedługo się pokochają. Życzę Ci powodzenia.
Annvampire
2010-05-07, 11:24
No u mnie też nie ma wielkiej agresji, czasem jakiś kępek włosków, ale widzę, że jest spokój:) Chociaż śpią osobno w klatce. Na szczęście mam dwupiętrowy domek, więc jeden śpi na górze, drugi na dole. Mam nadzieje, że z czasem jeszcze bardziej się pokochają;) W ogóle szacunek dla wszystkich, którzy mają więcej niż 2 szynszyle;) Z dwoma są niezłe przeboje;P A co dopiero z większą ilością;P Ja mam rano ganiankę po pokoju za nimi, żeby włożyć je do klatki:P Mój starszy Puszek daję się jeszcze w miarę spokojnie złapać, ale za Gringo muszę latać i się namęczyć, a jak go złapie to się wyrywa, dzikus z niego:P Nie wyobrażam sobie jakbym miała ganiać za trzema szynszylami, ale podziwiam jak ktoś ma ich więcej:) 


[ Dodano: 2010-05-08, 11:48 ]


Podobne tematy: