parka :)

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Madzia96
2009-12-17, 15:28
Hey wszystkim   

Musze się pochwalić tym,
że mam 2 szynszylki [beż i czarny aksamit]
Mojego samczyka mam od ponad roku ,
a samiczkę od końca sierpnia.
Z początku bardzo się nie tolerowały
[samczyk podgryzał i gonił samiczkę]
Wczoraj, jak sprzątałam obydwóm klatki
[bo mieszkały osobno]
postanowiłam dać je do przenośnika
[oczywiście wcześniej przeprowadziłam proces łączenia ]
Jak je włożyłam troszkę samczyk podgryzał ją,
ale po odpychaniu go, zaprzestał wojen.
Bardzo się z tego ciesze
Po godzince ściskania się w przenośniku przełożyłam je do małej klatki [samiczki]
Noc spędziły u samiczki.
Dzisiaj po szkole przełożyłam je do samczyka
i jak na razie jest spokój.
Jeżeli mieliście kiedyś ktoś miał później kłopoty z maluchami to proszę pisać,
albo jakieś porady co mam robić )
z góry dzięki za posty
patty
2009-12-17, 15:45
a ty chcesz te zwierzaki rozmnażać, czy myślisz nad kastracją ?

przede wszystkim obserwuj [przez kilka najblizszych dni] dokładnie szylki, bo moze sie okazać ze samczyk spasowal nie na dlugo.
Madzia96
2009-12-17, 17:05
rozmnażać ?

Może i tak, ale pod okiem
Rozsądnie .
Niestety kastracja jest droga
i szyla by mogła by być pod dużą presją
gdy środek usypiający będzie podawany
nie rozważam nawet takiej myśli
Nie będę rozmnażała ich ze względów finansowych .
Wzięłam Sheile [samiczkę], ponieważ chodowca chciał ją
i inny szyle oddać do jakiegoś zakładu na przerób futra.
Nie mogłam uratować wszystkich,
bo było ich ponad 80 : ( ,
ale cieszę się, że chociaż ta szylka bd miała u mnie dobrze.
Kiwi
2009-12-17, 17:18
Co to znaczy według ciebie 'rozsądne rozmnażanie pod okiem'? I w jakim wieku jest samiczka?
Madzia96
2009-12-17, 19:23
Hmm..

Według mnie to pojęcie znaczy,
że jeżeli weterynarz stwierdzi,
że samiczka ma jakieś problemy [w przyszłości]
to zadecyduje się wykastrować samczyka.
Chociaż bardzo bym tego nie chciała.
Samiczka jest od samczyka o 2 mies starsza.
Urodziła się 23 kwietnia
Samczyk ur 7 czerwca
Nuśka
2009-12-17, 21:25
Ale skoro trzymasz kulki razem, to nie jesteś w stanie zapobiec ciąży. Przecież nie wytłumaczysz samczykowi, że to nie jest odpowiednia pora na ciążę. To się może stać w każdej chwili.
patty
2009-12-18, 11:49
właśnie ! szylki to zwierzęta i nie myślą tak jak ludzie. rzeczywiscie nie ma szns na upilnowanie ich, no chyba, ze beda w oddzielnych klatkach i nie beda razem wypuszczane na wybieg, a skoro sie polubily, to bedzie dla nich przykre przezycie ;/
Madzia96
2009-12-20, 06:21
Nie mam zamiaru ich znów dawać do osobnych klatek!

Już dużo w nich przesiedziały.
Co ma się stać to się stanie
i rzeczywiście nie zapobiegnę temu : )
wielkarenia
2009-12-20, 11:32
Ale Ty masz 13 lat i widzę, że jesteś nieodpowiedzialna! Mając tyle lat nie znasz sie na rozmnażaniu szyli, wiesz ze z tym wiąże sie duza odpowiedzialnosc. Nie upilnujesz ich, a gdy szylka zajdzie w ciaze, po porodzie trzeba bedzie odseparowac samca od samicy. Szynszyle to nie zwierzęta dla dzieci, ktore dla swojego 'widzimisie' chca rozmnazac szynszyle!
Keyra20
2009-12-20, 12:00
Popieram wielkarenia, samiczki nie powinny zachodzić w ciążę w tak młodym wieku, przecież może się coś stać szyszce, albo młodym. Radzę Ci zbierać kasę na sterylizacje samca. A z drugiej strony rodzice, też są nieodpowiedzialni heh.
patty
2009-12-20, 15:19
Madzia96,  rozmnażaniem powinny zająć się osoby bardziej odpowiedzialne - dorosłe . co masz zamiar zrobic z malymi ? zatrzymasz je ? przeciez mlode beda pojawiac sie co roku !
Madzia96
2009-12-20, 15:53
Chciałam dodać, że wiek nie ma nic do gadanie.

Również nie zapisałam że szyle są z 2008 !
A to robi dużą różnicę.
Od dziecka mam do czynienia z szynszylami, królikami i innymi dużymi gryzoniami
jak i z innym rodzajem zwierząt..
Więc proszę mnie nie obrażać tym typem, że jestem "nieodpowiedzialna"
Keyra20
2009-12-20, 17:20
Madzia96, to zamierzasz mieć co roku młodu? Wiesz, jak to zmęczy samiczkę? I tak jak patty, zapytam co będziesz robiła z młodymi? Jakoś wątpię, że co roku znajdowałabyś chętną osobę na szylke, a i w zoologach nie przyjmują ich zbyt wylewnie. Ja też mam od dzieciństwa kontakt z szynszylami, bo moja ciocia miała kilka szyli i dość sporo o nich wiem, a jednam nie zdecydowałam się na rozmnażanie ich.
patty
2009-12-20, 17:39
Madzia96, wiesz, większość osób w naszym wieku jest nieodpowiedzialnych. nikt nie mowi, ze jestes nieodpowiedzialna, ale sama przyznaj, ze czesto osoby starsze sa bardziej odpowiedzialne. gdybys rozumiala sytuacje w jakiej stawiasz swoja samiczke, to wiedzialabys, ze to co mowimy to nie obrazanie ! chodzi nam wylacznie o dobro szylek, a postepujesz zle ! przepraszam, ale jestem oburzona tym, ze nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze postepujesz nierozsądnie ! bylo juz pare takich uzytkownikow na tym forum... [lektura pt. archiwum tematow ^^]
wielkarenia
2009-12-20, 17:50
Ale Twoje nieodpowiedzialne zachowanie wnioskuje z Twojago posta:

"Nie mam zamiaru ich znów dawać do osobnych klatek!
Już dużo w nich przesiedziały.
Co ma się stać to się stanie
i rzeczywiście nie zapobiegnę temu : )"
Czy tak postępuje odpowiedzialny właściciel szylek? Otóż nie! Powinnas pomyśleć o tym czy dla szylek bedzie to dobre! I nie mow mi, że jestes doświadczonym znawca, bo w to nie uwierze! Dziecko, które ma 13 lat nie może mieć dużgo doświadczenia w zakresie rozmnażania zwierząt. Mylisz pojecia: mieć kontakt ze zwierzętami od małego, a mieć doświadczenie w zajmowaniu się nimi. TO JEST WIELKA RÓŻNICA. Nikt Cię nie obraża, tylko kilka osób stara się uświadomoć jak niepoważnie postępujesz! Takie zachowanie mi się nie podoba.

Myślę, że dzieci w Twoim wieku powinny zająć się nauką a nie rozmnażaniem zwierząt.
patty
2009-12-20, 17:58
otóż to ! ja cały czas zastanawiam się nad kupnem szylki i chodzi mi tu glównie o nauke ! jesteś teraz w gim, a to juz nie to samo co podstawówka ! co BĘDZIE JAK BĘDZIESZ W LICEUM ?! TO NIE SĄ ZABAWKI, nie odstawia się ich na półkę. jeden zwierzak to obowiązek, a coi dopiero z taka gromadką ?! skoro tak cieżko ci to przyjac, to chociaż laskawie dodaj jakieś zdięcia ! jakie masz warunki na tyle szylek ? na pewno potrzebne beda 2 klatki, a gdy szylki podrosną, to co najmiej 3. musisz wiedziec, że po paru miesiacach mele rownież się będą rozmnażac, nawet z rodzicami. tylko nas nie karc, pare osob jest na profilu biologicznym, ja sie do tego przygotowuje- co wiaze sie z tym, ze takie osoby bardziej interesuja sie takimi rzeczami.... blagam nie krzywdz tych zwierzat!
Madzia96
2009-12-20, 20:54
Otóż dodaję zdjęcie. Nie widać 2 klatek, ponieważ są schowane w piwnicy.

Są identyczne, jak ta mniejsza.
Gdzieś na forum znalazłam kalkulator ile szyli "taka" klatka pomieści.
Wyszło mi, że ta duża wystarcza na 3,
żeby czuły się swobodnie.
patty
2009-12-21, 14:04
taki przelicznik to raczej wskazuje minimalnie... hm... nie wiem jak to wytlumaczyc, ale cos takiego jest np dla hodowcow. widzialas w jakich klatkach sa trzymane szylki na fermach ? na pewno nie jest to jakies znecanie, ale wlasciciel, ktory ma szylki w domu na pewno ma wieksza klatke, np. smiledream. ma ogromna klatke i tylko 2 szylki. na pewno jest im tam swietnie    a co na to twoi rodzice ?!
Madzia96
2009-12-21, 15:03
Na co ? W tym przypadku Cię nie rozumiem.

Ta klatka [duża] została zakupiona na Allegro,
pozory mylą, ale jest ona bardzo duża.
Samiczka miała złe warunki, ona właśnie pochodziła z fermy,
gdzie klatki były małe i bez półeczek..
Z początku nawet nie umiała wchodzić na nie,
chociaż były nisko, ale z czasem się nauczyła [po jakimś miesiącu na oko].
Choć nie zrozumiałam o co Ci dogłębnie chodzi,
myślę, że o to rozmnażanie zwierząt.
Razem z mama przemyślałyśmy to i doszłyśmy do wniosku, że to natura.
Na wolności szynszyle też się rozmarzają!
Nikt im nie mów "nie róbcie dzieci do zagrozi to twojemu zdrowiu".
Moje szynszyle sąd pod kontrolą veta.
Jest to przyjaciel mojej rodziny i każdemu właścicielowi stara się pomóc.
Powracając do tego co napisała Keyra20 to moja babcia rozmnażała szynszyle.
Samczyk jest właśnie od mojej babci.
Dostaję od niej różne witaminy i granulat wysokiej jakości.
Spędzam u niej dużo czasu i opowiada mi różne np. historie jakie spotkały ją gdy zakładała swoją domową hodowlę.
Również dzwoniłam po fermach różnego rodzaju dotyczących szynszyli i mam nadzieje,
że mi wszystko powiedzieli.
Zawsze postępuję w przypadku zwierząt z troską i biorę wszystko pod uwagę,
gdy dzieje się im krzywda.
Krzywda w sęsie, że same ją sobie wyrządzą.
Miałam taką sytuację, że gdy mój Szymek był na 4-godzinnym wybiegu
zrobił się senny i chciał wskoczyć do klatki,
ale łapki mu się zaplątały o druty [łapki się skrzyżowały i były jak "x"]
nasmarowałyśmy my mu łapki jakimś mydłem [oczywiście bezzapachowym]
i następnego dnia go wzięłam do veta [następnego, ponieważ już się najadł strachu].
Miał je troszeczkę napuchnięte, ale nie złamane ani nic.
Vet powiedział, że jeżeli będzie się zachowywał normalnie [skakał po półeczkach i nie będzie oznak niepokojących [np przy chodzeniu pisku z bólu] to, że będzie wszystko w porządku. I tak było nie piszczał i był radosny.
patty
2009-12-21, 15:11
masz race ! chodzi mi o rozmnazanie i wypytujac sie o wszystko to tylko po to, aby uswiadomic ci, ze mimo twojej tz. odpowiedzialnosci, tego , ze przebywasz ze zwierzakami od dziecko, to jestes tylko 13sto letnim gowniarzem ! nie proboj mnie przekonywac co do twojej dojrzalosci, bo i tak twierdze, ze rozmnazanie nie jet dla szczeniakow !!! jezeli tego chcesz, to prosze bardzo, ale nie pisz potem, ze sie cos dzieje z twoja samiczka, albo mlode nie zyja !! bo polak modry po szkodzie !! a czasami lepiej kogos posluchac, a zwlaszcza jezeli probuje ci to wytlumaczyc pare osob !!!
wielkarenia
2009-12-21, 15:20
Po pierwsze: ortografia się kłania. Po drugie myślę, że połowa, rzeczy które napisałaś to bujda, zeby nas zbajerować. Jakoś wczesniej tego nie pisałaś... Po trzecie: klatka, moim zdaniem nei nadaje się dla 3 szyli bo jest mała. Nie  mów, że jest duża, bo przecież widzimy. Kolejną rzeczą jest to, że uparcie stoisz na tym, by rozmnażać zwierzaki. To jest nieodpowiedzialne. I nie mów nam, że dyskutujesz z mamą na temat rozmnażania zwierząt. Moje zdanie w tej sprawie jest takie, że dzieci powinny zająć się nauką a nie rozmnażniem zwierząt.

I nie pisz tu nic takiego że to nautra i nie da się tego powstrzymać, bo się da. To jest moja zdanie.
Madzia96
2009-12-21, 15:24
Patty Dobra, ale nie denerwuj się tak!     

Bo to do niczego nie prowadzi.
Powiem jedno,
otóż ty też jesteś gówniarzem!
Jeżeli chodzi o ścisłość.
Powiem tylko, że nie powinno nic się dziać z samiczką,
ponieważ genetykę też przejrzałam i nie ma wątpliwości do błędów genetycznych.
wielkarenia Masz rację i ja to szanuję ,
ale Patty przesadza, bo uważam, jak jest w moim wieku to nie powinna mówić o rówieśniczce coś w stylu "gówniarz" i tym podobne.. Bo po prostu żal mi takich osób..
patty
2009-12-21, 15:29
nie chodzi mi o genetykę ! tylko o męczenie samiczki ciągłymi porodami ! o twojej mamie nic nie będę mowić, bo to lekkomyślność, aby zgadzać się na rozmnażanie zwierząt przez dziecko ! prawda, ja też jestem gówniarzem, ale nie aż takim, żeby w wieku, kiedy mam dużo nauki i obowiązków- rozmnażać szynszyle !
Madzia96
2009-12-21, 15:31
Moja mama jest pożądną osobą i zna mnie o wiele lepiej od CIEBIE !

Wie, że chociaż mimo wieku jestem odpowiedzialną osobą [jak to byś ujęła "dzieckiem"].
patty
2009-12-21, 15:35
ja zdania nie zmienię. dla mnie nadal jestes jedynie czlowiekiem, który chce rozmnażać zwierzaki, mimo że wlaśnie to do niczego nie prowadzi ! skoro tak się upierasz przy swoim, to powiedz ! co chcesz zrobić z mlodymi ? tylko nie bujaj tu o swojej dojrzałości ! napisz konkretnie !
Madzia96
2009-12-21, 15:49
Mam bardzo dużą rodzinę [również przyszywaną],

Mój wujek chciał przygarnąć do siebie 3 samiczki / samce [obojętne mu to].
Moja babcia [jak miała Szymka na wakacje] powiedziała że też chce takiego.
Więc ze znalezieniem domu nie będzie problemu.
Nie będę wymieniała teraz ile osób [i kto] chce szylki,
ale jest ich ani mało ani dużo.
patty
2009-12-21, 16:04
ta tylko szylki bedziesz miala co roku ! a co za dwa lata ?
Madzia96
2009-12-21, 16:17
Nie bój się.

Poradzę sobie.
Keyra20
2009-12-21, 16:27
Madzia96, jak dobrze zrozumiałam, to napisałaś, że Twoja babcia ma "przydomową" hodowle" szynszyli, a teraz nagle chce przygarnąć 1 szylke? Dla mnie jak i dla innych jesteś nieodpowiedzialna heh i coś kręcisz. Mam nadzieję, że te klatki w piwnicy są bez szynszyli... Już współczuje Twojej samiczce. I tak jak wielkarenia, twierdze, że kłania się ortografia.
Madzia96
2009-12-21, 17:06
Moja babcia Teresa ma hodowle "domową" a nie "przydomową". :]

W piwnicy są puste !
Nie zrobiła bym tego żadnej istocie, by musiały marznąć w piwnicy
patty
2009-12-21, 17:08
skoro twoja babcia ma taką jakby ferme, to po co ty jeszcze chcesz je rozmnażać ?

całą sobą zgadzam się z Keyra20 i wielkarenia .
Madzia96
2009-12-21, 17:10
Bo kocham zwierzęta
patty
2009-12-21, 17:12
ja też kocham, a jednak ich nie rozmnażam. jakies inne argumenty?
Rózia
2009-12-21, 18:36
Pytanie: "skoro twoja babcia ma taką jakby ferme, to po co ty jeszcze chcesz je rozmnażać ?"

Odpowiedź: "Bo kocham zwierzęta"
Buhahahaha- sorki, ale nie mogłam się powstrzymać Też mi argument A ja mam w domu 2 samców ponieważ nie chce rozmnażać zwierząt, czy to znaczy że ich nie kocham?
Ludzie, dajcie spokój tej dyskusji- widać, że Madzia96 jest pewno swego, nie przyjmuje żadnych argumentów wiec zrobi co ze chce. Tyle jest tematów o rozmnażaniu i konsekwencjach, że nie ma sensu ich tu powielać... Szkoda mi tylko zwierzaków...
patty
2009-12-21, 19:14
ta, ja już też mam dość tej dyskusji. mam nadzieję, że Madzia96 kiedyś przekona się jaki błąd popełniła. byle nie kosztem zwierzaków.
wielkarenia
2009-12-21, 19:49
Też myślę, że trzeba zaprzestąc, bo Madzia96,  okazała się tylko nieodpowiedzialnym posiadaczem zwierząt., do tego kłamie i plącze sie ' w zeznaniach" I ostrzegam, że jeszcze raz będziesz obrażała użytkowników hasłami" sam jesteś gówniarz", to zgłoszę to do administracji. Nie wolno obrażać innych, nawet wtedy kiedy się nie ma racji i się nie potrafi do tego przyznać. Konćzymy dyskusję.
Madzia96
2009-12-21, 19:57
No przepraszam bardzo, ale patty,  sama mnie zaczęła obrażać !

wielkarenia, jeżeli chcesz zgłosić to do Administracji, to proszę bardzo,
ale również nalegam na zgłoszenie patty, !!!
Keyra20
2009-12-21, 21:19
Ehh wynikła z tego jedna wielka kłótnia. Mam nadzieję, tylko, że nic nie stanie się szylkom.
Kiwi
2009-12-21, 22:08
Ja tylko dopiszę, że nie świadczy o Twojej inteligencji i odpowiedzialności fakt, że posmarowałaś miejsce urazu mydłem O_o Ciekawe co chciałaś przez to osiągnąć. Poza tym szynszyle można rozmnażać tylko do 5 roku życia, więc się zastanów nad tym, co zamierzasz zrobić. Temat zamykam.


Podobne tematy: