Łączenie samiczek-przebieg

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



ulciiaa
2007-10-06, 11:29
Zaraz idę kupić drugiego szynszyla..    samiczkę...

Ma ona ok 5 miesięcy.
Proszę was o radę co powinnam robić.. Jak się zachować i
jak postępować z drugim szynszylem Szilą.
I jeszcze jedno gdy przywieziemy go do domku będzie troszkę
głośno bo mamy jeszcze końcówkę remontu. A szynszyla muszę kupić przed
bo niedługo zamykają sklepy.
Co amm zrobić by nie czuł się zestresowany??
Proszę o szybką odpowiedź.
Każdy kto odpowie dostanie "pomógł"
janek1815
2007-10-06, 13:24
Wiesz co twoja odpowiedź jest tutaj wałkowane nie jeden raz http://szynszyla.org/search.php


Szynszyla możesz kupić również w poniedziałek będzie po remoncie i twoim problemie. Bez sensu ten temat
ulciiaa
2007-10-06, 14:08
Ale nic mi nie chce znaleźć. Co mam wpisać...
Kiwi
2007-10-06, 15:38
Wyszukiwarka nie działa. Tematy musisz znaleźć samodzielnie.


Poza tym kupując szylkę narażasz ją na stres związany ze zmianą miejsca, a dodatkowo potęguje to remont. Nie możesz kupić zwierzaka po remoncie? Przynajmniej nie stanie mu się krzywda.
olka
2007-10-06, 16:14
jak się mucha u nas zjawił to też remontowaliśmy 1 piętro (mieszkamy na drugim) i pomimo, że on siedział na górze a remont był niżej, słyszał wszystko dokładnie i bał się, nasłuchiwał nieruchomiał, bo myślał, że coś mu grozi. był wystraszony i niespokojny, wiec moim zdaniem lepiej zwierzaczka kupić później
ulciiaa
2007-10-06, 17:09
Już po remoncie, było cicho.   

Szila podeszła do klatki nowego szynszyla i
zaczęli na siebie tak fuczeć co to znaczy??
ulciiaa
2007-10-06, 18:35
CZyli co nie mogę ich wypuszczać na wybieg?? czy co

to jak mam ich oswoić??
Kiwi
2007-10-06, 19:55
Zależy jak fuczeć? Jeśli cicho, to niekoniecznie oznacza, że będą do siebie nastawione agresywnie, chociaż u mnie popiskiwały do siebie przez kraty cichutko, a potem się gryzły na wybiegu.


Poczytaj tematy o łączeniu, bo były już poruszane. Daj nowej szynszylce czas, żeby przyzwyczaiła się do Ciebie, żeby się nie stresowała i czuła bezpiecznie w Twoim towarzystwie. Dlatego poczekaj trochę z łączeniem z Szilą.
Kiwi
2007-10-06, 21:20
No tak, ale agresywne szynszyle łatwiej jest rozdzielić na wybiegu, a nie w klatce    Ja nigdy bym tak nie zrobiła, wystarczy, że z moich powstawała jedna wielka gryząca kula futra na wybiegu. W klatce mogą sobie zrobić dużo krzywdy podczas takiego łączenia... O półki, pręty, nawet zawieszana miska jest wtedy zagrożeniem...
janek1815
2007-10-06, 21:38
 dream*  brawo bardzo dobry sposób na łączenie szynszyli. Też go czasem stosuje.
ulciiaa
2007-10-07, 07:49
No szynszyle już sie troszkę polubiły. Biegają za sobą i bawią się w berka...   

Ale poza tym że się bawią przy okazji przekonuje do siebie nowego szylka o imieniu LALA.
Biorę już ją normalnie na ręce ale troszkę się wyrywa, ale w końcu muszę ją zanieść do klatki.. CZuje że dzisiaj też się będą dobrze bawiły... A jak przyzwyczaić Szila że Lala będzie mieszkała razem z nią??

[ Dodano: 2007-10-07, 19:45 ]
imagedumonde
2007-10-08, 00:24
najwyrazniej lala sie boi, pacio tez tak robil jak byl maluchem i ktos go nastraszyl. moim zdaniem oswajaj je dalej metoda wybiegu.. z tego, co piszesz, wydaje mi sie, ze szila nie robi malej krzywdy... moze opisz bardziej szczegolowo, jak wyglada ich wzajemne zachowanie.
ulciiaa
2007-10-08, 21:08
No dobra to opiszę wczorajszy dzień i dzisiejszą noc. Jak zwykle wypuściłam Szilę i Lalę

na wybieg o 17:00. Oczywiście już Szila wyczuła że Lala jest na wybiegu. Zaczęła za nią ganiać i wygryzać jej futerko. Lala była przestraszona. Oddzieliłam Szynszyle do innych pokoi. A w nocy normalnie Lala zaczęła głośno piszczeć tak jakby małe dziecko płakało. Moja mama i ja wstałyśmy i ją uspokajałyśmy. A potem do pisków dołączyła się Szila nie wiem co one gadały. Na szczęście po pół godz przestały.
Napiszcie co to znaczyło i jak mam dalej postępować?
Jodus
2007-10-08, 21:11
na wybiegu kontroluj szylki... miej w pogotowiu spryskiwacz z wodą...kiedy zaczną się atakować leciutko spryskaj je szynszyle nie lubią wody i powinno to trochę ostudzić ich temperament...

ważne jest żeby klatki w których przebywają były otwarte by mogły odwiedzać swoje domki i czuć swój zapach tam...a i musisz uważać na gospodarza który może się trochę denerwować obecnością nieproszonego gościa...

i radzę poszukać na forum tematów o "Łączeniu" bo jest tam wiele porad...
imagedumonde
2007-10-08, 23:36
no takie sa uroki oswajanie niestety. proponuje Ci, zebys postawila klatki obu dziewczyn blisko siebie, zeby czuly sie przez kraty caly czas i przyzwyczajaly do siebie. i sprobuj je laczyc rano czy tez w dzien, kiedy sa senne - beda mniej agresywne.
ulciiaa
2007-10-09, 08:26
Ale jak łączyć? Na wybieg puszczać?
imagedumonde
2007-10-09, 15:23
z tego, co piszesz,wydaje mi sie, ze laczenie wybiegowe powinno wystarczyc, natomiast w dzien sprobuj przelozyc nowa szylke do klatki szili, badz jednak caly czas w pogotowiu, gdyby zaczely sie dramatycznie klocic. wyrywanie futra to normalna kolej rzeczy i tym nie musisz sie bardzo martwic.
ulciiaa
2007-10-09, 15:54
Ale mam ich oczywiście rozdzielić w tedy tak?
Jodus
2007-10-09, 16:07
co do włożenia drugiej szylki do klatki pierwszej... to zależy jaką masz klatkę bo jak dużą to bym uważała ponieważ wtedy możesz nie być w stanie ich rozdzielić... jeżeli ona jest takich rozmiarów że wystarczy ze włożysz rękę i już będą rozdzielone wtedy ta metoda jest dobra...

łączenie na wybiegu jest najbezpieczniejsze bo wtedy mają gdzie uciec...a najlepiej żeby było to miejsce którego żadna z kobitek nie zna wtedy zajmą się zapoznawaniem z terenem no i Szila nie będzie traktowała go jak swoje terytorium...
ulciiaa
2007-10-09, 16:15
Szila niestety zna wszystkie miejsca. Ale dalej będę je wypuszczać razem a jak Szila będzie gryźć to od razu rozdzielę. Ciekawe ile to potrwa?
Jodus
2007-10-09, 16:25
to zależy od charakteru myszek...czasem trwa to tydzień a czasem miesiąc lub więcej...

ale nie martw się jak już się polubią to na całe życie...
ulciiaa
2007-10-09, 16:27
A czy mogę tak zrobić że moja mama będzie trzymała Szilę a ja Lalę i je zbliżymy do siebie??
Jodus
2007-10-09, 16:29
uważam że to zły pomysł... 

narazisz je wtedy na duży stres związany z trzymaniem na rękach ("na siłę") i obecnością drugiej szynszyli...
trzymaj się metody wybiegów i zbliżonych klatek...
cierpliwości... Ty na pewno tez nie lubisz jak ktoś karze Tobie się z kimś zaprzyjaźnić
ulciiaa
2007-10-09, 19:02
Tak nie lubię czyli na razie pozostaję przy wybiegach i klatkach. Ale na tym wybiegu one prawie się nie widzą. Bo najpierw wypuszczam Lalę ona sobie biega i wypuszczam Szile ona tylko ją pogania pogryzie futerko i rozchodzą się spać.. ?
imagedumonde
2007-10-10, 02:03
wiesz, ulcia, najlepiej chyba bedzie, jak opisze, jak ja oswajalam dwa szyle - z trzema to zupelnie inna historia i wiekszy stopien trudnosci.


otoz najpierw wypuszczalam ich na swobodne wybiegi plus ich klatki staly bliziutko siebie tak, ze chlopcy caly czas sie czuli. przez caly czas oswajania nie mieli dostepu do piasku, zeby nie mogli zmyc z siebie zapachu tego drugiego. jakiegos trzeciego dnia, rano, zeby byli senni i nie w pelni wydajni, wpuscilam nowego - carlosa - do klatki pedra. troszke sie pokotlowali, ale bylo bez dramatu. i wieczorem wspolny wybieg. i tak przez tydzien - tyle u mnie wystarczylo.

[ Dodano: 2007-10-10, 02:04 ]
ulciiaa
2007-10-10, 14:09
O dzięki bardzo imagedumonde..   

Czyli piasek na razie odstawić?
Bo moje to prawie cały czas się w nim kąpały.
achajka_md
2007-10-10, 22:25
co do mieszania zapachów- to na pewno dobra metoda. ale moje myszki tak naprawdę się zaakceptowały, gdy włożyłam je do jednej większej klatki (nowej), w której nie było zapachu żadnej z nich. a co do reszty to łączenie było prawie identyczne jak u imash
imagedumonde
2007-10-10, 22:53
no ja bym odstawila - kapia sie w nim caly czas zeby zmyc z siebie zapach drugiego a chodzi o to, zeby go dobrze poznaly. nawet, jesli sie obsiusiaja - piasku byc nie powinno:)
ulciiaa
2007-10-11, 07:28
OK to odstawię. 


[ Dodano: 2007-10-15, 15:05 ]
Rockgirl_Madzik
2007-10-15, 17:27
Czy dzieje się tak na wybiegu?

Jeśli tak, to ile już biegają razem?
ulciiaa
2007-10-15, 20:40
Biegają już tydzień. I Szila na wybiegu wygryza Lali futerko. A Lala chyba ugryzła Szilę w uszko bo ma takie czerwone kropki jakby od ząbków.
achajka_md
2007-10-15, 20:49
hmm.to chyba jeszcze trochę poczekaj z wkładaniem do jednej klatki- ja moje włożyłam, gdy nie było już regularnych walk na wybiegu
ulciiaa
2007-10-16, 09:44
Ale co mam zrobić żeby Szila przestała wygryzać futerko Lali? Bo Lala ma dobre zamiary tylko dlatego ugryzła Szilę bo wygryzała jej futerko..   


??
Kiwi
2007-10-16, 15:58
A może ona ją iskała po prostu? Czy wyrywała futro?
ulciiaa
2007-10-16, 16:06
Wyrywała.. Gdyby teraz zebrać te wszystkie futro to by 3 garście wyszły..

Co robić??
Bobowita_MW
2007-10-16, 17:54
A może Lala po prostu linieje i dlatego przy iskaniu taka "kupa furta" wychodzi?
ulciiaa
2007-10-16, 17:54
MYślę że nie.. One się po prostu ganiają i piszczą.. A Lala cały czas ucieka od Szili.. co robić??
achajka_md
2007-10-16, 17:56
cierpliwie czekać  i nie tracić nadziei- mi też się wydawało, że moje myszki sie nie pogodzą, a pewnego pięknego dnia spały wtulone
ulciiaa
2007-10-16, 17:57
Ale ja muszę przenosić jednego z szyli do innego pokoju żeby się nie zagryzły to jak mają się spotykać??
Jodus
2007-10-16, 17:59
Ulcia już pisałam co robić w takich sytuacjach :Spryskiwacz i gazeta ... niestety szylki zanim się ze sobą oswoją potrzebują czasu a Ty musisz przez ten czas pilnować je i siedzieć przy nich dopóki nie przestaną się kłócić...
achajka_md
2007-10-16, 18:04
a rozdzielając je tylko pogarszasz sytuację- masz je pilnować, ale nie rozdzielać, bo wtedy nigdy się nie dogadają
ulciiaa
2007-10-16, 18:13
A ten spryskiwacz to ma być strzykawka czy np opakowanie po płynie do naczyń??
achajka_md
2007-10-16, 18:15
najlepiej taki do kwiatków- bo taka butelka po płynie do naczyć ma jeden większy otwór- strasznie je zmoczysz
Rockgirl_Madzik
2007-10-16, 18:17
A moim zdaniem Lala nie czuje się jeszcze pewnie u Ciebie w domu i dlatego też ucieka od Szili i boi się konfrontacji. Identycznie było z moim Filipkiem i Kłapouszkiem. Bidulek bał się starszego Kłapoucha, a w pewnym momencie zaczął nawet rozpaczliwie szczekać. Postanowiłam więc odczekać aż Filipek podrośnie i stanie się pewniejszy siebie, bo przecież chodzi o to, aby doszło do konfrontacji. Poczekałam z miesiąc. Filipek przyzwyczaił się do nowego miejsca. Potem przez kilka dni klatki stały obok siebie. Chłopcy czuli się i przyzwyczaili do swojego zapachu. Następnie przyszedł czas na wspólny wybieg i co zobaczyłam? Filip bez żadnego problemu wchodził w "dyskusje" z Kłapouchem. Raz jeden gonił drugiego i potem na odwrót. Biegali tak razem codziennie przez tydzień, w ostatnim dniu doszło do porządnej walki i ustalenia hierarchii. O dziwo Filip przodował i też wyrwał Kłapouszkowi futerko. Potem wyczyściłam klatkę i wsadziłam chłopaków, cały czas ich obserwując. Na początku były kłótnie. Kłapouch bał sie Filipa. Potem na noc ich oddzieliłam, a z rana od razu włożyłam zaspanego Filipka i tak już zostało    Na drugi dzień chłopaki zaczęły się nawet iskać, a teraz śpią już razem w domku. Mieszkają już ze sobą trzeci dzień i póki co wszystko gra   


W łączeniu pomogła mi specjalistka Agnieszka G. Ona właśnie odradza spryskiwacz, gdyż to może pobudzać agresje. Szyle po prostu muszą wiedzieć, że Ty tu rządzisz. W czasie jakiejś poważniej kłótni poklaskaj trochę lub potrząsaj słoikiem np. z grochem. Ogółem kontroluj całą sytuację.
ulciiaa
2007-10-16, 18:26
Dzięki bardzo.. Ale nawet jeśli będą się gryzły to dalej mają razem biegać??
Rockgirl_Madzik
2007-10-16, 18:35
Póki nie będą się biły do krwi to wszystko jest ok. Musisz tylko to bardzo uważnie kontrolować.

Ale ja bym zostawiła Lalę, żeby się najpierw przyzwyczaiła do Twojego domu. Możesz postawić klatki obok siebie, ale na wybieg puszczać osobno w innym pomieszczeniu niż klatki. Niech Lala sama pozna sobie spokojnie różne "wybiegowe zakamarki".
ulciiaa
2007-10-17, 17:20
Dzisiaj właśnie po raz pierwszy Lala weszła do klatki Szili..
Rockgirl_Madzik
2007-10-18, 09:41
Widać mamy zupełnie inne doświadczenie...   

Ja póki co swojego zdania nie zmienię...
ulciiaa
2007-10-18, 15:44
Wczoraj razem sobie biegały..   

I nie gryzły się...
Ale dzisiaj znowu Szila ganiała Lalę ale już mniej.
Jak puszczam je w dużym pokoju to się nie gryzą. A jak u mnie to tak. Mi się zdaje że dlatego że Szila sama nawet do końca nie zna tego pokoju..
achajka_md
2007-10-18, 15:54
Pewnie Szila uważa Twój pokój za swój teren- puść tam samą Lalę- niech go pozna. i spróbuj znowu razem
janek1815
2007-10-18, 15:55
Jeszcze kilka dni i się oswoją ze sobą nie ma co kombinować. Ja wczoraj oswoiłem 3 samiczki 2 siostry z  obca. Trwało to 1 godzinę moich obserwacji. Był to żywioł włożyłem tę 3 do klatki z tymi 2 . Trochę poskakały powąchały się a dzisiaj rano już śpią w siebie wtulone. Założyłem że jeśli przez noc wyrwią sobie futerko to je rozłączę i będę próbował inaczej ale to nie było potrzebne. W klatce nie ma ani jednego kłaczka. Jednak nie zawsze jest to tak skomplikowane     Może to nie było tak skomplikowane bo mają ten sam zapach? Urodziły się wszystkie u mnie? Mają około 5 miesięcy.
ulciiaa
2007-10-18, 18:04
A no.. ale dzisiaj znowu Szila ganiała Lalę... ehh


A teraz rolę się odwróciły..
Szila boi się Lali.. nawet chyba stawały do walki bo tak na tylnych łapkach były i kto wyżej..
Taka sama sytuacja jak u Rockgirl_Madzik


Podobne tematy: