Kiedy zacząć oswajanie/branie na ręce?

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



olinka86
2007-01-22, 10:28
mam szyla od miesiąca, co prawda już sie troszkę rozbrykał, ale chciałabym sie dowiedzieć ile czasu upłynie zanim zacznie mi wchodzić na ręcę i się ze mna bawił. Czytałam jak wielu z Was bawi się ze swoimi zwierzakami i zazdroszcze    Maniuś je mi już z ręki da się pogłaskać pod bródką, ale to wszystko jeśli chodzi o nasz bezpośredni kontakt    Czy powinnam cierpliwie czekać aż sie oswoi i sam zacznie przychodzić? a może znacie jakieś zabawy "integrujące"?  i jescze jedno.. czy puszczacie waszych pupili po całym pokoju? bo ja puszczam go po przedpokoju i kuchni, bo tam jest najmniej zakamrków
imagedumonde
2007-01-22, 13:57
co do wybiegu ja puszczam szyle na caly pokoj, aczkolwiek nie jest to jakas ogromna przestrzen, ale..no wlasnie. ma sporo zakamarkow, bo szyle to uwielbiaja. wybieg sluzy szylem nie tyle [a wlasciwie nie tylko] do rozprostowania nozek, ale jest wazny ze wzgledu na ich potrzeby psychiczne. myszki musza sobie troche poeksplorowac, bo w przeciwnym razie wystarczyloby dac im kolowrotek i duzo polek i juz - ruchu mialyby dosc. jesli moge cos doradzic [a po to chyba piszesz] to polecalabym jednak wybieg w bardziej urozmaiconym miejscu, z katem, gdzie myszak bedzie mogl sobie pokimac.


co do zaprzyjazniania, to trudno mi dac jakas bardzo szczegolowa rade, bo szylki to dzikuski i dziwaki:) ja polecam wypuszczenie klopsa na wybieg i zejscie samemu do parteru - polozenie sie na podlodze, albo usiascie [jest takie slowo?:)]. myszak bedzie Cie traktowal jak kolejna przeszkode czy mebel a z czasem zacznie jako czlonka rodziny podskubie tu i owdzie, wejdzie na kolana itd.
Anulcia
2007-01-23, 08:45
Hm... Moja Szynka nie jest typem pieszczocha i nie lubi być brana na ręce, a już dwie minuty miętoszenia przed końcem wybiegu to dla niej kara. Staramy się, aby wychodziła "na dwór" codziennie na minimum dwie godziny, pilnując ją przy tym bardzo wnikliwie. I też jesteśmy za metodą parteru i "usiąścia"    , bo to fajne uczucie, jak szylka po nas skacze. Bardzo lubi brykać po moim chłopaku, bo on jest dość długi i pozwala gryźć stopy oraz wchodzić na głowę. Często sama nas zaczepia, jak któreś z nas siedzi przy kompie, skacze po klawiaturze, podgryza palce, wciska się międzi nogi i wskakuje na oparcie, a potem na plecy. Ucieka jednak przy najmniejszym ruchu, właśnie z obawy przed złapaniem. Tak więc szylki są bardzo różne i to od ich indywidualnego charakteru zależy, w jakim stopniu pozwoli na pieszczoty.
Jodus
2007-01-23, 09:53
olinka moja rada jest taka ... Magicznego sposobu na oswojenie nie ma ... wszystko zalezy od szyla i jego właściciela ... 

najlepszym sposobem na przyzwyczajenie myszki do siebie (moim zdaniem) jest spedzanie z nim czasu podczas wybiegu ale uwaga ... nie chodzimy za szylką ...najlepiej usiąść sobie w miejscu które go najbardziej interesuje ( w moim przypadku drzwi) lub sie połozyć na podłodze szylki są tak ciekawskim zwierzatkąmi że prędzej czy później przyjda zobaczyc CZYM my jestesmy (staraj sie nie robić gwałtownych ruchów) ... mysza wtedy włazi na nas, skacze po nas a czasem podgryza w ten sposób przyzwyczai sie do twojego zapachu i bedzie traktować cie jak świetne COŚ do wspinaczki (mje po tygodniu oswajania tym sposobem właziły mi na głowe lub ramie i sobie obserwowały )
Kolejny sposób na smakołyk czyli podobnie jak wczesniej podczas wybiegu siedzisz sobie na podłodze w ręce trzymaj jakis ulubiony ich smakołyk jak szylka przyjdzie otwórz ręke i pozwól sie poczęstowac tak szylka bedzie kojarzyć cię ze SMAKOŁYKIEM i czesto będzie przychodzic by zobaczyć czy czegoś dla niej nie masz ...
P.S. tylko nie przesadzaj ze smakołykami podawaj je z umierem , w małych ilościach
WERA0510
2007-01-23, 09:55
Ja mam swojego od ponad tygodnia, metode "żywej przeszkody" zastosowałam od początku bo tak mi go lepiej nawet pilnować. Chodził po mnie od poczatku ale jęsli chodzi o głaskanie to nie ma mowy. Woli bawić się w berka;) Poza tym mam świnkę morską i jak tryzmam ją na ramieniu to szyl tez mi potem wskakuje na ramię i siedzi. zazdrośni są o siebie;) Wydaję mi się że zwierzak powinien poczuc że głaskanie to coś przykemnego a nie coś co mu zajmuje niepotrzebnie czas;) Ja probuje go głaskać jak biega, ale nie łapać żeby nie skojarzył głaskania z łapaniem bo będzie uciekał. Co prawda mało wiem o szynszylach a to tylko moję obserwacje i wnioski:)
imagedumonde
2007-01-23, 10:13
..bardzo sluszne obserwacje i wnioski. tak samo kiedy chcemy zlapac lapac szylke, nie mozemy jej kusic smakolykiem, bo ona zapamieta zdrade i mamy przechlapane:)
andzia79
2007-01-23, 15:45
Zuźka też nie daje się złapac a ręce i bardzo tego nie lubi. Daje się głaskać i skacze po mnie. Zakamarków do wlażenia to ma bardzo dużo bo biega po wszystkich pokojach a najbardziej lubi pokój mojego męża gdzie trzyma swoje drukarki. Znalazła świetną skrytkę w starej obudowie od komputera, jak jest na spacerku to śpi w kanapie na podusi. Jej ulubionym zajęciem jest obwąchiwanie nowych przedmiotów także zawsze staram się coś przekładać żeby jej się nie znudziło
olinka86
2007-01-23, 16:57
bardzo dziekuję za wszystkie porady :*  imagedumonde  zawsze gdy puszczam Manika po przedpokoju kłąde mu jakieś deski przy scianach ( taka bezpieczna szczelina, żeby się przeciskał dowoli ) kartony czy buty żeby mógł sobie poskakać. Zauważyłam, że zamiast biegać to on schowa się za drzwiami, gdzie jest i najciemniej lub pod kaloryfer w kuchni ( tylko z kuchnią to różnie bywa bo raz pod lodówke chciał wejść, ale naszczeście udało mi sie go w porę wyciągnąć:D ) Dobrze wiedzieć, że chowanie się po kątach to u nich normalne   

Jodus często siadam pod drzwiami i patrze co szylek porabia, obwącha mnie ale nie wchodzi na mnie może to kwestia czasu, warto spróbować ze sposobem na smakołyk
z "naturalną przeszkodą" to też bardzo ciekawy pomysł. No i trzeba się przełamąc i zacząć mu dawać cały pokój do oblatania, tylko musze zatkać dziury za szafami
Kika9210324
2007-01-23, 18:24
Moja szylki też raczej nie są wielkimi pieszczochami. O wiele bardziej wolą pobiegać po pokoju niż siedzieć u mnie na rękach. Jednak Szymuś czasami daje się popieścić i przytulić ale to rzadkość   . Wydaje mi się, że to od kiedy Twoja szyla zacznie Ci wchodzić na ręcę zależy tylko od niej. Każda jest inna i trudno jest to przewidzieć. Jeśli będziesz jej poświęcać dość dużo czasu to wkrótce się polubicie
Agina
2007-08-08, 17:25
od kiedy mogę zacząć oswajanie szynszyli
Anulcia
2007-08-08, 20:55
Jak najszybciej... Ale nie gwałtownie i nie na "hura", bo to dość płochliwe dzidzie. Poczytaj sobie na naszym forum o oswajaniu.
Agina
2007-08-17, 17:37
A czy mogę go brać na ręce jak ma np 2 tygodnie?/
Dorothy
2007-08-17, 19:04
Myślę,że to zależy od szynszyli. Czy to lubi etc. Ale lepiej brać na ręcę już oswojoną szynszylę.
Agina
2007-08-17, 19:08
a w jaki sposób wy oswajacie szynszyle ??
Kiwi
2007-08-17, 19:23
Agina, skorzystaj z opcji szukaj. Jest wiele tematów o oswajaniu, dodatkowo masz do dyspozycji artykuły - tam też znajdziesz informacje dotyczące oswajania.
werka
2007-09-02, 12:59
ja swoją oswajam tak : dużo z nią przebywam i dbam o nią , nosze ją na rękach
marcin
2007-09-07, 17:59
karmię ją, gadam do niej trzymam na rekach..
siwa
2007-10-31, 23:50
moja szynszylk oswajam tak zeby duzo czasu z nia spedzac ona mnie zaczepia np gdy biega sobie po pokoju...    http://szynszyla.org/imag...con_biggrin.gif
ulciiaa
2007-11-01, 08:35
Ja także dużo przebywam z szylkami aż one w końcu podejdą do mnie powąchają mnie i zaczną chodzić po mnie..
Chincil
2007-11-02, 00:56
Przede wszystkim spędzaj z nią dużo czasu-musi sie przyzwyczaić do Ciebie, twojego zapachu itd. Nie rób przy niej gwałtownych ruchów,oszczędzisz jej stresu i nie będziesz się jej źle  kojarzyła. Podawanie smakołyków też działa(przynajmniej u mnie). Tylko nie ganiaj za nią z rodzynką tylko poczekaj aż sama po nią podejdzie.


Życzę cierpliwości....Powodzenia
Nelly
2008-02-17, 20:53
Moja szynszyla nie chce do mnie iść na ręce. Kiedy wyciągam do niej ręce, wogóle nie reaguje, a kiedy chcę ją chwycić wydaje "dziwne odgłosy". Choćby nie wiem co, nic jej nie rusza. Co mam robić? 


[ Dodano: 2008-02-17, 20:54 ]
Bobowita_MW
2008-02-17, 20:55
Jak długo masz szylę? Ona się po prostu Ciebie boi.    Musisz ją oswoić (poczytaj dział o oswajaniu), dawać smakołyki z ręki itp. Powodzenia!
Nelly
2008-02-17, 21:01
To troche cię zdziwi Bobowita_MW, ale mam ją około 5 lat. Boję się, że teraz już nie zdobęde jej zaufania. Tyle razy ją próbowałam oswoić i nic z tego. a a'propos tych smakołyków to bierze je z ręki i nic więcej. Co prawda czytałam książki, w internecie też długo grzebałam, ale naprawde nie wiem...
Bobowita_MW
2008-02-17, 21:04
Ojoj, to zmienia postać rzeczy... Hmmm... Niestety obawiam się, że moja wiedza i pomysły się wyczerpują. Może ktoś bardziej doświadczony (ja nie mam problemu z łapaniem, dlatego jestem średnio "naumiana" w tej dziedzinie    ) coś Ci doradzi.
Anulcia
2008-02-17, 22:28
Szynszyle to małe indywidualistki. To nie pieski, które przychodzą na zawołanie. Moje też pieszczot nie lubią, na ręce dają się brać tylko dwie i to od święta, na dodatek podstępem, ale to nie jest dla mnie jakimś poważnym problemem. Wystarczy mi, że je kocham i są u mnie szczęśliwe.
imagedumonde
2008-02-17, 23:02
i przede wszystkim nie mozna szyli zmuszac do kontaktu fizycznego, bo traca przez to zaufanie do wlasciciela.
Nelly
2008-02-18, 15:33
To w takim razie co mogę zrobić na dzień dzisiejszy? Od czego mam wogóle zacząć?
julitka_82
2008-02-18, 15:34
Zastosuj metodę kocową
Nielogiczny
2008-02-19, 01:51
Mój szynszyl też nie daje się brać na ręce, ale widzę że nie chce to nawet nie próbuję. Podsuwam mu jedynie rękę, ale nie wskakuje na nią (nie to nie hehe). Za to gdy sobie biega poza klatką to wskuje na mnie (na dłonie też), ale z głaskaniem to już różnie bywa (raz się daje głaskać, a innym razem ucieka). W każdym razie myślę, że szynszyla jak każdy może coś lubieć, a czegoś nie - i do niczego nie powinniśmy jej zmuszać.   

A poza tym z obserwacji wywnioskowałem, że to trochę kapryśne gryzonie.
julitka_82
2008-02-19, 07:49
Kapryśne to mało powiedziane    Kulki są potwornie humorzaste    Przynajmniej moje nie dają sobie w kaszę dmuchać, jednego dnia są jak aniołki, kochane,cudownie grzeczne, dają się całować, same przychodzą noskiem pomiziać, a innego  dnia, sikają gryzą i warczą    Ale chyba dlatego są tak przesłodkie i wyjatkowe
Nelly
2008-02-19, 10:19
A co to jest ta metoda kocowa??
julitka_82
2008-02-19, 10:46
Bierzesz kocyk, kładziesz się w miejscu po którym najchetniej buszuje kulka i czekasz, aż mysza wejdzie pod kocyk i zacznie po tobie chodzić, wąchać, oswajać się z twoim zapachem i ciałem
Nelly
2008-02-25, 16:02
cóż... troche dziwna metoda, i nierozumiem, bo jak szylcia mnie zobaczy, to od razu zwieje...
achajka_md
2008-02-25, 16:18
nie zwieje, moje mysze tez zawsze wchodzą pod kocyk jak ja pod nim leżę, tylko trzeba im dać możliwść wejścia pod ten koc- a szylka na pewno wejdzie- przecież one chętni chowają się w różne kąty i ciemne miejsca
Monita1995
2008-02-25, 16:34
Nelly,  mam szynszyle od jakiś 4-5 miesięcy , i mam  taki sposób jednak nie zawsze skuteczny , mój sposób polega jagby na wabieniu , ale nie smakołykami   .

a więc tak :
jak puścisz szylke to powoli wysuń do niej rękę , jeśli nie wskoczy do leciutko podrapaj ją pod pyszczkiem , ale bardzo delikatnie [ moja mała bardzo to lubi , i odrazu wskakuje]
jednak gdy szynszyla zasznie fuczeć albo poprostu ucieknie to spórubuj jeszcze ze 2 razy , jeśli reakcje będą takie same to więcej nie prubuj ponieważ świadczy to o tym że ona poprostu tego nie lubi.

A mam jeszcze jeden sposób ,wpuść ją do łazienki [łazienki są często małe i lepsze do opcowania z szylką] gdy ona na coś ,,wlezie'' np. na pralkę i będzie chciała zejść to podawaj jej rękę aby mogła sobie po niej zejść , a wtedy będzie wiedziała że ręka to nic złego

ALE PAMIĘTAJ ŻADNYCH GWAŁTOWNYCH RUCHÓW !
Pozdrawiam i mam nadzieję że moja rada jakoś pomoże , chociarz nie jestem specjalitą ale coś troszkę wiem
Tyna
2008-03-02, 12:09
Co mam  robic mój szynszyl ma stres...???http://szynszyla.org/images/smiles/icon_cry.gif

http://szynszyla.org/imag...on_question.gif
http://szynszyla.org/imag...con_exclaim.gif
http://szynszyla.org/imag...laim.gifon.giff
Chincil
2008-03-02, 12:39
Mogłabyś opisać co się dzieje? Niestety żaden z linków który podałaś się nie otwiera....
imagedumonde
2008-03-02, 13:34
i skad wieswz, ze zwierze jest zestresowane?
Brutus
2008-07-09, 11:30
ja Podobnie jak koleżanka u góry, tylko że daje smakołyk i powoli zaczynam drapać pod pyszczkiem lub pod uszkiem , i wtedy szylka wskakuję na ręke i wypuszczam z klatki pożniej jak gdzieś wejdze wysoko pomagam ręką.
smiledream
2008-07-09, 18:36
Właśnie do przyzwyczajenia szylek do dłoni sa najlepsze smakołyki i... zabawy. Ja, gdy Stef bryka po pokoju na środku ustawiam krzesło i podaję mu rękę jako "most". 

Jednak u mnie zawsze jest łatwiej - Stefek już przywykł do mojej ręki. Ostatnio nawet uwielbia obgryzać mi paznokcie... - te u nóg tez próbuje. Nie daję sie jednak...bo szkoda mi lakieru, a przede wszystkim boję się ewentualnego zatrucia u Paszteta.
Ale zabawy jak najbardziej polecam

A inny mój sposób na to by maluch przybiegł do ręki - ciche stukanie lub drapanie w drewno/materiał/kafelki - Stefek jest baaardzo ciekawski. Zawsze przyleci sprawdzić co sie dzieje.
MuZzO
2009-08-16, 13:40
Ja mam taki sposób:biore szynszylka pod kołdre i ja wchodze razem z nim.On szuka,węszy,a ja go głaszcze (NIEWYKONYWAC GWAŁTOWNYC RUCHÓW!)ON mnie obwachuje i sam do mnie przychodzi bo mam małą przestrzen,a jak sie robi duszno to wychodzimy i bawimy sie na zewnatrz
smiledream
2009-08-16, 16:35
 	  			  
biore szynszylka pod kołdre i ja wchodze razem z nim.On szuka,węszy,a ja go głaszcze




Nie rób tak, tobie może się wydawać, ze zwierzak się cieszy, ale tak nie jest. Jest zdenerwowany i przestraszony. To bardzo zła praktyka! Szynszyle nie są psami....
Pod kołdrą szylek czuje się inaczej niż ty i pojęcie "duszno" dla szynszyli to zupełnie co innego!!!! One inaczej odczuwają temperaturę....
Kaxper
2010-04-05, 21:26
mam szynszyle 8 miesięczną i kiedy chce ją wziąść na ręce ona to przewiduje i staje w kącie klatki i furczy na mnie co mam zrobić aby się dawała wziąść proszę o poradę na stronie lub GG 970700
Minerwa
2010-04-05, 21:37
Szynszyle są z natury niedotykalskie i branie na ręce na siłę nic nie da. Trochę cierpliwości. Dawaj jej niewielkie ilości smakołyków z ręki, drap za uszkiem jak pozwoli. Po jakimś czasie może będzie bardziej tolerancyjna.


Podobne tematy: