Dwa samczyki(wykastrowane) i dwie samiczki w jednej klatce??

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Nikita
2008-09-30, 23:32
Mam takie pytanie, czy możliwe jest żeby zamieszkały ze sobą dwa samczymi i dwie samiczki w jednej klatce ??? Chodzi mi o to że miałam parkę i urodziły się trzy maluchy, najpierw myślałam, że to dwie samiczki i samczyk. Samczyka już sprzedałam Dorci i nastawiłam się, że będę miała cztery szylki, ale okazało się że jednak miałam dwa samczyki i jedną samiczkę    I stąd moje pytanie: czy istnieje możliwośc, że będą życ w zgodzie dwa samce i dwie samiczki w jedenj klatce (rodzice i dzieci), samce po kastracji, bo nie chciałabym go oddawac. Ma ktoś taki przypadek ??? Albo zna takie połączenie szylków ??? 


[ Dodano: 2008-09-30, 23:33 ]
Rózia
2008-09-30, 23:37
Ja to ekspertem nie jestem ale wg mnie powinny żyć w zgodzie skoro są razem od urodzenia.
Nikita
2008-09-30, 23:41
Ale jak bdzie z samczykami, bo ja słyszałam, że dwa samce nigdy się nie pogodzą jeśli będzie z nimi samica w jednej klatce ??????????????????????????????
Rózia
2008-09-30, 23:47
Jeśli teraz mieszkają wszyscy razem to może tak zostanie. Trudno mi powiedzieć bo może jak maluch dorośnie to rzeczywiście zaczną się walki o samice... U mnie samicy nie ma a Maniek jak dorósł to przestał lubić Kubę...
Nikita
2008-10-01, 00:13
I tego właśnie się boję, że za kilka miesięcy okaże się, że się nie tolerują ... Czy ktoś trzyma w jedej klatce dwa samce i samice lub dwie samice ????
smiledream
2008-10-01, 11:59
Halo, halo - dziewczyny - zapomniałyście o rui. Nawet wykastrowane samce mogą przypomniec sobie o instynkcie i zacząć walczyć o samicę/samice.
Kiwi
2008-10-01, 16:33
Jeden chłopak sprzedawał kiedyś na allegro dwa wykastrowane samce i samiczkę, miałam nawet wziąć je na przechowanie do siebie, ale nie wypaliło. W każdym razie - jeśli samce będą wykastrowane, to połączenie 2+2 jest możliwe.
smiledream
2008-10-01, 16:46
Jest, ale jednak ja bym się bała. No chyba, że faktycznie, tak jak u Nikity - zwierzaki znały się już wczesniej...

Ale to, że wynikną walki i kłótnie jest mozliwe zawsze, nawet jeśli mamy dwie szyszki jednej płci. Po prostu mogą przestać w pewnym momencie dalej się przyjaźnić
Rzadko się to zdarza, ale się zdarza.
Kiwi
2008-10-01, 16:55
To prawda. Nie ma żadnej reguły na to, że jeśli dwa samce żyją w zgodzie z samicą, to w drugim takim stadzie nie wynikną kłótnie. Nie można tego porównywać, każdy przypadek jest odrębny
Nikita
2008-10-01, 20:54
Sama teraz już nie wiem co mam robić, a w jakim wieku najwcześniej można wykastrować malucha ??? Bo tatuś już jest wykastrowany ale malec jeszcze nie, bo nadal zastanawiam się czy go sprzedać czy zostawić i wykastrować. W sumie to i tak jak narazie nie mam chetnego na malca
KrzyH
2008-10-04, 12:09
kastrowanie szynszyli jest bardzo niebezpieczne - zastanow sie najpierw 1000 razy czy warto narazac ich zycie, a jesli stwierdzisz ze tak, to idz do kuchnii, zrob sobie herbate, wypij ja i zastanow sie jeszcze 1001...
smiledream
2008-10-04, 12:22
Nie przesadzajmy KrzyH. Równoznaczne ze śmiercią to kastrowanie nie jest. Jeśli mamy sprawdzonego weta i zwierzę, które nam ufa to zarówno w  trakcie zabiegu (kastrowanie jest poważnym zabiegiem, sterylka - operacją) jak i opieka nad szyszką po nim powinna przebiegać spokojnie.

Nie róbmy aż takiej tragedii z kastracji. O ile można jej uniknąć bez stresu dla zwierzaka to wspaniale, ale pamiętajmy, że dla części szyszek większym stresem jest podróż i nowy dom, niz sama kastracja.
Nikita
2008-10-04, 18:09
Mój samczyk (tatuś maluchów) został wykastrowny niedawno i bardzo szybciutko doszedł do siebie, praktycznie wrócił do formy po dwóch dniach, tyle że chwilkę potem pojawił się problem z łapką, ale to już inna bajka    Był na tyle grzeczny, że nawet szwów sobie sam nie wydłubał, a wet myślał, że tak zrobi, bo gryzonie zazwyczaj same sobie szwy zdejmują, a tu mały grzeczniuch poczekał aż zrobi to wet   


Ale powrócę do pytania, czy to możliwe, żeby trzymać dwa samce i dwie samice w jednaj klatce i żeby się nie zagryzły ??? Czy ktoś ma takie zestawienie kulek u siebie ???
smiledream
2008-10-04, 18:12
Teoretycznie jest to możliwe, zwłaszcza w przzypadku rodziny Nikito. Ale każdy przypadek jest indywidualny. Każda szyszka ma inny charakter... 

Nikt nie obieca ci i nie zagwarantuje, że nie wybuchną walki, nawet po pozornym, dłuższym spokoju.


Co do szwów - Stefina po sterylce miała założone samorozpuszczalne - nic przy nich nie majstrowała, a ranka już się wygoiła, miejsce zarosło futerkiem
Nikita
2008-10-04, 18:13
Mój miał szwy które trzeba było zdjąć, ale wet już dwa tygodnie temu to zrobił, a śladu po zabiegu nie ma
smiledream
2008-10-04, 18:14
Cieszę się ale troszkę OT się zrobił, więc temat kończymy, bo to nie miejsce


Podobne tematy: