Czy się rozpoznają po rozłące?

Kategoria: Łączenie i oswajanie szynszyli



Szylaman
2008-06-08, 11:15
Witam. Mam pytanko-w sklepie są dwie szynszylki (mieszkają razem są to standard i czarny aksamit) i chcę kupić jedną, potem zaoszczędzę na nową klatke większą, i kupię tę drugą. i tu nasuwa się pytanie-czy się rozpoznają i nie będą się gryzły?
imagedumonde
2008-06-08, 11:35
istnieje duza szansa, ze niestety nie.
achajka_md
2008-06-09, 15:05
a poza tym ktoś może kupić tę drugą szylkę...może by się dało jakoś zakombinować żeby od razu kupić dwie...a przede wszystkim- pytanie: czy szylki są tej samej płci?
Nikita
2008-09-15, 18:56
Mam takie pytanie, mianowicie 9września wykastrowałam samczyka, wiec po zabiegu włożyłam go do innej klatki niż pozostale szylki, gdzie był na ręcznikach i poszewkach, żeby nie doszło do zakażenia rany. Był tam sam trzy dni, po trzech dniach postanowiłam wypuścić go trochę na wybieg z pozostałymi szylkami i doznałam szoku      Jak je wszystkie puściłam to "żona" partnerka Rambusia zaczęła go gonić i wyrywać futerko, tak jakby o nim zapomniała i nie tolerowala go, goniła go z taką złością, że on przed nią uciakał, bał się jej. Czy to możliwe że o nim już zapomniała ??? Klatki stały obok siebie.

Potem jakoś przestała, ale bna początku wyglądało to groźnie. Później już się przytulały i mieszkały w jednej klatce. Ale do czego zmierzam: Więc Rambusiowi krwawi łapka, bo jak sie okazało to był odcisk łapki, krwawi mu cały czas, więc dopóki się nie wyleczy znów przełożyłam go do osobnej klatki, gdzie siedzi na ręczniku, żeby nie wdało się zakażenie. Znów siedzi sam i boję się, że jak już się wyleczy to Bonny go nie zaakceptuje i będę miała problem. Czy bywa tak, że jeśli szylki nie są razem tylko w klatkach obok siebie to o sobie zapominają i może być tak, że potem sie nie zaakceptują ??? Czy ktos miał podobny przypadek ???
Daniek
2008-09-15, 19:00
Hmm... Ja zawsze przekładam takie coś na ludzi. Jak się kiedyś z kupelą poznałyście, a potem np. poszłyście do innego gimnazjum, ale w liceum byłyście w tej samej klasie. Zapewne też lubiłyście się. Ale nie tak od razu, tylko po paru dniach. Tak samo z Rambem i Bonny. Jak się nie zaakceptują, to trzeba jeszcze raz oswajać.
smiledream
2008-09-15, 21:18
Daniek, przepraszam, ale twoja teoria z przekładaniem na ludzi jest niedorzeczna... naprawdę.


Nikito - w związku z tym, że Rambo był sam przez kilka dni możliwe jest, że samica próbuje na nowo ustalić hierarchię. W wyniku rozłączenia stada po prostu umocniły się inne więzi i samiec na nowo musi ustalić swoją pozycję w grupie.
W przypadku tylko dwóch szylek zwykle nie ma takiej reakcji.
Czy szyszki widziały się przez kratki?
Nikita
2008-09-15, 21:48
tak, szylki mają klatki obok siebie, nawet stykają się noskami    ale w starej klatce są cztery szylki - mama z młodymi.
smiledream
2008-09-15, 21:53
No więc niestety podejrzewam, że musisz zacząć proces łączenia z całym stadem...
Nikita
2008-09-15, 22:06
To straszne, może za dwa-trzy dni łapka już będzie lepiej wyglądać to wsadzę go do klatki z resztą szylków to może przez te dwa dni o nim nie zapomną
smiledream
2008-09-15, 22:07
No ja bym uważała Nikito z tym "wkładaniem do klatki"...

Proponuję mimo wszystko poobserwowac zwierzaki na wybiegu.
Nikita
2008-09-15, 22:13
ale chyba przez dwa dni to tak o nim nie zapomną - ostatnio po trzech dniach i wspólnym wybiegu nie było żadnych problemów (tylko na wybiegu samica pogoniła samca z trzy razy a potem już była sielanka i nawet się przytulały)
smiledream
2008-09-15, 22:20
Jesli potem wszystko było w porządku i  jesteś pewna, że dzieci tez pamiętają ojca to nie powinno byc problemów.
Nikita
2008-09-15, 22:25
wtedy pamiętaqły a jak będzie teraz to zobaczę za pare dni, mam nadzieję, że obejdzie się bez procesu łączenia


Podobne tematy: